Jak nauczyć psa spacerów przy wózku?

Cześć! Przedstawiam swoje doświadczenie w tym temacie :) a za sugestią dziewczyn dodaję jako osobny wątek. Jest to porada, którą wysłałam, ale nie została opublikowana :) 

 

 

Przygotowania do wspólnych spacerów zaczęłam już w trakcie ciąży. Codziennie wychodziłam z naszym psem o stałej porze, w jedną i tą samą zaplanowaną trasę, którą teraz pokonujemy razem z wózkiem. Oprócz tego zabieramy psa na drugi spacer, dłuższy, bardziej dla niego atrakcyjny (pod względem węszenia czy wybiegania). Kolejną zmianą był zakup nowych szelek oraz smyczy taśmowej o długości około 3 m, które używamy tylko na spacery do wózka. Ważne jest również nauczenie psa natychmiastowej reakcji na komendę "stój/czekaj/zostań", potrzebnej gdy musimy się awaryjnie zatrzymać i poprawić coś w wózku (np. smoczek) lub gdy trzeba wziąć dziecko na ręce. Fajne jest też nauczenie psa, tzw. komend kierunkowych, np. "W prawo, w  lewo, na bok". Fajnie, gdy uda się wypracować, żeby pies nas nie ciągnął czy nagle się zatrzymał, bo złapał trop lub zobaczył innego psa. To również należy wypracować wcześniej. Ja zaczynałam od dłuższej luźnej smyczy, którą stopniowo skracałam aż do takiej długości, jaką mam aktualnie przy wózku.  Wiem, że niektórzy dla wygody, przywiązują smycz do wózka, ale ja się na to nie odważyłam :) 
U nas pies od razu zaakceptował wózek, nie było problemu np. ze szczekaniem na koła. Wystarczyło, że kilka dni wózek postał w pokoju, a pies na spokojnie go obwąchał. Jeśli pies będzie się bał wózka, to również trzeba  go do niego przyzwyczaić, np. poprzez spacer w dwie osoby- jedna prowadzi wózek, druga psa i stopniowo zmniejszać odległość, żeby pies czuł się również komfortowo. 
I najważniejsze- duży wpływ mają nasze emocje i nastawienie - przed spacerem trzeba się wyciszyć i pozytywnie myśleć, pomoże to zarówno rodzicowi, niemowlakowi i pieskowi :) 

fajne rady. ja jestem z tych co psa przypinała do wózka i tak szłam :D 

u nas dużo górek ,a moj psiak to szarpacz , więc chociaż był pomocny podczas ciągnięcia wózka pod górkę :d do wózka głębokiego zawsze go przypinałam . Spacerówka była lekka , więc juz idzie obok mnie tzn przede mną bo szarpie 

Nie mam jeszcze psa ale temat bardzo fajny i pomocny myślę dla niektórych ☺️

ekstra temat . Ja jakos nie mogę się przekonac na psa

ja całe życie chciałam psa, ale rodzice się nie zgadzali. Potem mieszkałam z chłopakiem i na psa ja się nie chciałam zgodzić :D pojechałam do rodziców na święta i on w tym czasie do domu sprowadził psa i tym sposobem mamy już 6 lat Tofika w domu :D oczywiście jak go zobaczyłam to zaraz przepadłam

Świetny temat, super rady :)

U nas piesek jest nauczony chodzenia bez smyczy od samego początku, także zapinam go tylko jak jest faktycznie taka potrzeba albo jak wchodzimy typowo do centrum :)

Od początku nie było problemu z chodzeniem na smyczy przy wózku :)

mój też woli bez smyczy, ale to tylko w lasku koło bloków go spuszczam by pobiegał, ale jak psy się pojawiaja w pobliżu to szybko na smycz bo mój szczeka na wielkie psy i się rwie do nich, ale na smyczy jak jest to szarpie do nich, a bez stoi dziwne bo cwany jest na smyczy. 

 

O hahaha No to ciekawie

Ja nie mam pieska ;) ale za to pies sąsiadów towarzyszy nam przy każdej okazji na spacerach ;) 

Ciekawy temat ;)

Haha cwaniaczek :D Nasz całe szczęście omija z daleka te, które wie że nie są dość sympatyczne ; p

Ja jestem team koty więc tego problemu nie mam :D 

gawel.paulina to mój już tak psa sąsiadki omija szerokim łukiem bo ostatnio miała go bez smyczy, a jak zobaczył mojego to się rzucił do windy i mi go pogryzł ;/ 

ogólnie wiem, że on mojego nie trawi, a mój się nigdy go nie pchał , ale zawsze był na smyczy mój bez smyczy nawet do niego nie podejdzie , a tamten miał okazję to się rzucił z zębami 

Mamy Canpolu proszę aby został ten wątek, bo tutaj dziewczyny fajnie wymieniają się doświadczeniami. 

 

Jeśli chodzi o mojego psa to również mocno szarpie a jak nie raz złapie trop to ciężko go utrzymać, lub lubi się nagle zatrzymać, dlatego ja nie zdecydowałam się go przywiązać. Ale właśnie widzę dużo ludzi u nas co spaceruje albo z psem przy wózku albo przywiązanym w pasie. Czy któraś próbowała takiej metody? :) 

Mam koleżankę, która spaceruje lub biega z psem przywiązanym w pasie przez specjalną uprząż. Kilka tygodni zajęło jej przyzwyczajanie psa do tego, ale się udało. Także jest to jakieś rozwiązanie. 

Najlepszym sposobem na nauczenie psa chodzenia przy wózku jest wytrwałość i opanowanie czyli jak pies zaczyna ciągnąć stajemy tłumaczymy że nie wolno jak pies sie uspokoi idziemy dalej znów zaczyna ciągnąć znów robimy to samo nie mówimy psu z nerwami ani nie szarpiemy. Pierwszy spacer to ciągle przystanki ale pies po czasie stwierdzi że nie ma sensu ciągnąć ja tak nauczyłam swojego cane Corso czyli wielki pies po konsultacji z behawiorystą teraz piesek idzie obok wózka nawet raz nie pociągnie kiedyś przez przypadek nie zapielam mu smyczy tylko rzuciłam na plecy i zorientowałam się dopiero po jakimś czasie że on ma tylko smycz na plecach

O, kolejne doświadczenie i cenna rada :) u nas jest dobrze, jestem zadowolona z mojego psiaka (suczka beagle) :) 

Ja miałam 2 rottweilery suczki po 10 lat. Były to bardzo mądre psy. Nauczone były chodzenia przy nodze więc i z wózkiem nie miałam problemu. Grzecznie szły obok. Ja zawsze stosowałam przysmaki do nauki i jak ciągnęły to się zatrzymywałam.

Ooo to super tresura :)

mojego nie szło nauczyć nie ciągnąć , zawsze wózek ciągnął bo ja go do wózka przyczepiałam , ale u nas teraz wyżynny więc pod górki ciągnął mi wózek :D zawsze to była dodatkowa pomoc, ale ja bym z nim jakbym miała stawać to bym nic innego nie robiła jak krok stoimy i tak w kółko 

My latem powiększymy rodzinkę, właśnie o psiaka, więc chętnie czytam wszystkie wasze rady :) super, ze macie takie doświadczenie w tym temacie