Jak nie zaszkodzić odporności dziecka?

Uważam, że żadnen rodzic nie chce zaszkodzić odpornośći dziecka. Raczej jest to spowodowane niewiedzą bądź po prostu brakiem świadomości, że pewne działania i czynności w następstwie tę odporność pogarszają.

Sezon na chorowanie trwa. Katarki, kaszelki, czerwone gardełka, bolące uszki i brzuszki. Gorączka? To już zdecydowanie za wiele. Nasze biedne skołatane nerwy. Nieprzespane noce. Nic dziwnego, że my rodzice panicznie boimy się tego sezonu. Zachodzimy w głowę i nieustannie szukamy sposobów na wzmocnienie odporności. Załamani rozkładamy ręcę, bo nic nie działa a nasze pociechy po raz kolejny przynoszą ze żłobków, przedszkoli i szkół nowe choroby...

My prowadzimy zdrowy tryb życia. Prawidłowo się odżywiamy oraz uprawiamy sport. Uważam ,że sen jest równie ważny.
A co de podawania leków to bardzo mnie dziwi jeśli mamy podają je lekką ręką. Kochana stosuj NATURALNE SPOSOBY. Swiat jest nimi przepełniony.
W domu musimy utrzymywać stała temperaturę. Mieszkanie należy wietrzyć.
Wydaje mi się, że dla większości mam są to oczywiste sprawy

Porada ma na celu pokazanie naszych nieświadomych błędów.

Według mnie jest wiele sposób na wzmocnienie odporności u naszych dzieciaczkow. Przede wszystkim możemy podawać im probiotyki  ,jeżeli są już na tyle duże ze jedzą różnorodne posiłki powinnismy do ich diety wprowadzić różnego rodzaju kiszonki takie jak ogórki np. w formie zupki ,kiszoną kapustę lub kalafior .Podawajmy pociechom dużą ilosc warzyw i owoców,świeżo wyciskanych soczków i musików.Dbajmy tez o to aby czasem w daniach które przygotowujemy znalazł się ząbek czosnku , kilka kropelek cytryny w herbacie, zwyklego miodu pszczelego lub tez miodu z mniszka lekarskiego . Ja osobiście co rok gdy przychodził na to sezon robie kilka słoiczków  i cała moja rodzina wręcz kłóci się o nie bo mają świetny smak i fajnie wzmacniają odporność. Zrobienie takiego miodziku wymaga kilku godzin stania w kuchni ale koniec końców naprawde warto .By wzmocnić odporność musimy również pamiętać o tym aby nie przegrzewac naszych dzieciaczkow lepiej ubierzmy je troszkę chłodniej czy też  na tak zwana cebulkę aby w każdej chwili można je było troszkę rozebrać niz miały by się upocić a potem mogło by je przewiac.Istotne jest w miaręmożliwości częste wietrzenie pomieszczeń w których przebywamy. Ważne jest też to aby z maluchami duzo spacerować nie tylko w te ciepłe i słonecznie dni czasem tez nie zaszkodzi gdy damy się dziecku troszeczkę dotlenic gdy śnieg i mróz. Istotną rolę odgrywa w tym temacie tez dbanie o odporność przez nas samych dorosłych bo jeśli my będziemy zdrowsi to i dzieciaczki będą. Wszyscy wiemy że chorubska to reakcja łańcuchowa i jeżeli nam cos dolega to i dzieciaczki mimo dobrej odporności przebywając z nami bardzo dużo mogą coś złapać. 

Nikt nie lubi jak dziecko choruje. Wtedy cierpimy cala rodzina. Maluchy zle znoszą nawet katar.

Wzmacniajmy odpornosc caly rok aby uniknac sezonowych problemow

wyrzucić nabiał z diety, a ilość infekcji spadnie o polowe :)

Kosiaszka serio? A czym go niby zastąpić w diecie malucha? 

Kosiaszka nabiał jest ważny w diecie dzieci. Nie odważyłbym się tak zrobić 

a do czego potrzebny jest nabial w diecie dziecka :) ? Temat kontrowersyjny ale nabial jest sluzotworczy i czesto u osob z niezdiagnozowana nietolrancja potrafi zrobic wiecej szkody niz pozytku :) pisze ze warto rozwazyc, zobaczyc czy takie rozwiazanie pomoze ale nie jestem restrykcyjna jak kumus nie szkodzi to jak najbardziej jestem za :)