Gdy urodziła się Ania, miała strasznie długie paznokcie u rąk, obcięłam je podczas snu ze dwa dni po powrocie ze szpitala. Robiłam to bardzo delikatnie i uważnie. Dziś znów próbowałam jej obciąć, ale wybrałam zły moment. Myślę, że najlepiej zaczekać, gdy dziecko już twardo śpi, czyli oddech jest nieco spokojniejszy i nie wierci się tak.
Uznałam, że obcięcie paznokci jest dużo lepszym rozwiązaniem niż zakładanie niedrapek, a nie mogłam tego tak zostawić, bo strasznie drapała sobie buźkę.
U nas się sprawdza zaraz po odlozeniu malucha do łóżeczka tzn jeśli maluch zaśnie na piersi np i się go przekłada ja tak zwykle ostatnio obcinam i dajemy radę.
Ja wolę w czasie snu nocnego, córka jest wtedy spokojniejsza. W dzień czasem śpi jak zająć pod miedzą więc mogłaby się obudzić przy dźwięku otwierania szuflady
U nas na drzemce wolę nie próbować on niby śpi ale jak się rusza go to w końcu może się obudzić dźwięki mu nie przeszkadzają w spaniu ale ja zwykle jak już idzie spać na noc obcinam wtedy u nas najlepiej się sprawdza i tak jak napisałam po odlozeniu do łóżeczka zaraz obcinam bo później pomimo twardego snu budzi się jak się go za bardzo rusza.
Zależy to właśnie od tego w jakiej fazie snu jest dziecko.
Ja dlugo synkwoi obcinalam paznokcie tylko na snie0p, dop jak juz więcej rozumiał na ok. 2-3latka to duzo mu tłumaczyłam, mowilam do niego zeby go czyms zajac i szlo dobrze bez wiercenia sie;-)
U nas teraz to sadzam go sobie na kolanach i tlumacze że musimy to zrobić, ewentualnie daję zabawkę
Niedrapki do mnie nie przemawiaja, przy corce kupilismy dwie pary, zalozylam raz i stwierdzilam ze to bez sensu Dziecko przeciez musi poznawac swiat dookola siebie a nie byc odciete od wszelkich bodzcow przez warstwe materialu. Klara tez miala dosc dlugie paznokietki jak sie urodzila i drapala sie po buzce, wiec dosc szybko jej je obcielismy - a wlasciwie zrobil to maz, bo mialam wieksze zaufanie do jego precyzji
I zwykle robilismy to gdy nie spala, choc zdarzylo mi sie pare razy obcinac gdy byla taka lekko “otepiala”, przyczepiona do piersi i rozluzniona. Jakos obcinanie “na spiocha” sie u nas nie sprawdzalo. Ale wydaje mi sie, ze to jest tez kwestia indywidualna i kazda para rodzic-dziecko musi sobie wypracowac swoj system. Cora ma teraz 2.5 roku i nadal zajmowaniem paznokci zajmuje sie tata, to jest taki ich czas, on jej cos tam opowiada, czasem zaspiewa, zagaduje, rozsmiesza…
Michu, warto aby było kilka czynności, No dobrze, choć jedna, która należy tylko do taty i dziecka. Tak aby mieli chwilę dla siebie. Wydaje mi się, że ten czas jest magiczny. Ja początkowo nie używałam typowych niedrapen a te przy pajacach zakładane na dłonie. Na początku maluch tylko śpi a jego ruchy nie są świadome wiec dla bezpieczeństwa można mu założyć niedrapki
O tak, jak najbardziej, Tate trzeba koniecznie zaangazowac w opieke nad maluchem, chce tego czy nie, chocbysmy my mialy zagryzac zeby. Mam to doswiadczenie z 1. corka, ze popelnilam czesty blad - moj maz zawsze robil cos nie tak, poprawialam go, strofowalam… Zniechecilam go tym samym do opieki nad jego wlasnym dzieckiem. A czasem po prostu trzeba przymknac oko na jakies niedoskonalosci i dac tatusiowi doskonalic swoje umiejetnosci. W koncu my matki tez nie od razu umialysmy wszystko tak doskonale, tez musialysmy wypracowac system, a na to potrzeba czasu. Od kiedy przestalam meza tak kontrolowac, zwracac mu uwage, mowic “ale uwazaj na nia”, “nie baw sie z nia tak bo…” itd., widze ze ich kontakt wiele na tym zyskal. Przy drugim dziecku bede madrzejsza i dam Tacie byc Tata. Po prostu
Wlasciwie masz racje co do tych ruchow i tego ze sa nieswiadome, ale nieswiadomie takze odbieramy bodzce, i pomyslalam sobie ze nie chce dziecka ich pozbawiac. Gdy tylko pazurki byly regularnie obcinane problemow z drapaniem nie bylo, wiec u nas sie to sprawdzilo. A to akurat taka kwestia ze kazdy zrobi jak uwaza i i tak bedzie dobrze
Mama gratki może i dziecko nie jest ruchliwe ale niedrapki nie dają doznań dotykowych dziecku odgradzaja od świata A jednak dzidziuś nawet w czasie snu dotyka coś dłonią. Mój syn nie miał niedrapkow myślę że dla dziecka jest ważne czuć skórę mamy dotyk kiedy rączkę kładzie na piersi czy dotyka twarzyczki bo na początku dzidziuś często rączkę przy główce trzyma
Przy mojej pierwszej córce nie miałam właśnie takiej świadomości o złym wpływie zakładania niedrapek, przypadkiem dowiedziałam się jak już córka była większa. Dla mnie też są tylko ograniczeniem w poznawaniu świata czy nawet własnego ciała. Taki maluszek jednak potrzebuje dotyku a zakładanie niedrapek mu to uniemożliwia. A już całkiem nie wyobrażam sobie ich zakładania w upalne lato.
Masz racje, o tym nawet nie pomyslalam, moje dzieci zimowe Wydaje mi sie ze po prostu najnaturalniejsza opcja bedzie obiecie paznokietkow i zagrozenie ze maluch sie zadrapie spada niemal do zera, a jednak nie ograniczamy maluchowi odkrywania swiata ani nie przegrzewamy go w lecie. (Choc to w ogole osobny temat bo ostatnio nawet w czasie rekordowych upalow widzialam w wozkach maluchy w czapeczkach i poprzykrywane kocykami…
)
Na obcięcie paznokci można wykorzystać albo fazę głębokiego snu, albo chwilę, gdy dziecko jest zajęte jakąś zabawką i bardzo na niej skupione, może też jeden rodzic zajmować dziecko, zabawiać je, pokazywać np. książeczkę, a drugi w tym czasie może obcinać paznokcie dziecku. Współpraca to podstawa.
U nas był podobny problem… Hania nawet przez sen nie chciała dać sobie obciąć. Teraz jest znacznie lepiej. Opowiadam jej co będziemy robić, moja mała lubi jak się do niej mówi. Zaciekawiona patrzy jak obcinam jej pazurki. Jak mieszkasz na wsi to spróbuj obciąć na dworze. Na podwórku maluch będzie skupiony na innych bodzcach
Miałam ten sam dylemat i najlepszą chwilą jest sen. Nie ma opcji zajęcia czymś dziecka, bo ciągle macha rączkami. A nóżki, to już w ogóle “chodzą”, tym bardziej dotknięte.
Moja Mała od początku miała lekki sen i do tego mało spała, więc najlepszym sposobem okazało się, żeby tata trzymał Córcię na kolanach coś tam jej tłumaczył do uszka, podczas gdy ja obcinałam paznokietki.
Wolę obcinać kiedy nie śpi. Nie ma z tym większych problemów wystarczy coś opowiadać i przytrzymać rączkę/nóżkę
Ja od urodzenia obcinam dzieciom paznokci jak nie śpią. Syn ma ponad dwa lata i jak mówię że obcinamy pazurki to on od razu siada mi na kolanach i grzecznie siedzi. Nie muszę go ani zabawić nic mówić jest do tego przyzwyczajony więc nie się boi. Córka ma 8 miesięcy i jest dokładnie jak do tej pory przynajmniej tak samo.
U raczek i nóżek obcinam podczas snu. Z tym ze u stołek rzadko obcinam bo wolniej rosną a do tego moja mała i tak nimi wierzga