Paznokcie u dzieci to cciężki temat. Ja u stóp rzadko obcinam wolno rosną. U rąk raz na tydzień i jest to niezła gimnastyka. Ja staram obcinac paznokcie podcza zabawy. Wolę kiedy nie śpią by wiedziały że jest to normalna czynność. Ale czasami idzie się nagimnastykowac. Zależy jaki dzieci mają dzień w jakim humorze wstaną.
Moje dzieci na spokojnie dają sobie obcinać paznokcie. Od samego początku obcinałam im jak nie spali i są przyzwyczajeni. Obydwoje siadają mi na kolanach i obcinam. U rączek to na początku dwa razy w tygodniu teraz już wystarczy raz a u nóżek na pewno rzadziej.
Kiedy mój maluch był niemowlakiem obcinalam mu paznokcie podczas snu bo inaczej mowy nawet nie bylo. Natomiast teraz żeby zachęcić to do obcinania po prostu staram się to czyms zainteresować albo sam wybiera sobie ktory paznokieć najpierw będziemy obcinac. Zazwyczaj działa;)
Ja robie to przez sen. Też zabiera jak za mocno trzymam… Staram się trzymac delikatnie i od czasu do czasu pomasowac
Ja obcinam normalnie nie podczas snu. Najlepiej jak leży na plecach to daję mu do jednej rączki zabawkę a drugą obcinam, a potem zmiana. Owszem wierci się ale jest to do opanowania z obcięciem. Osobiście przy ruchliwy maluchy polecam nożyczki bo z obcinacze ciężko jak się wierci.
Ja również od poczatku obcinam starszemu i młodszemu synkowi paznokcie nie podczas snu, tylko poprostu tlumacze ze musze obciac paznokcie czasem poprostu zagaduje jakas bajka czy poprostu mowie cos lub śpiewam…trwa to tylko 3minuty takze jestem w stanie tyle zagadac;-) a moja siostra obcinala synkowi na snie…ale ja chyba bym soe bala ze sie obudzi i będzie jakis marudny;)
Ja też obcinam jak nie śpi ale mój syn to różnie reaguje
A ja z kolei lubię te małe obcinaczki nożyczki u nas się nie sprawdzają.
Ja używam obcążek i zazwyczaj ktoś zagaduje mojego szkraba
Te małe obcinarki są świetne. Mi też najbardziej przypadły do użytku. Nożyczki są jakieś takie dziwne miękkie coś w tym stylu.
Ja używam nożyczek i u nas świetnie się sprawdzają . Jeżeli chodzi o obcinanie to obcinam jak nie śpi widzi co robię i zawsze grzecznie trzyma rączki jeżeli chodzi o paznokcie u nóg to rusza nie da się obciąć spokojnie bo już tak często się nie obcina jak u rąk
Ja córce początkowo obcinałam paznokcie podczas snu i się udawało.Przy późniejszych próbach przez sen kończyło się tym, że córka zazwyczaj się budziła i tyle wychodziło z mojego obcinania Dlatego teraz wolę jednak robić to kiedy córka nie śpi, tylko muszę ją czymś zająć, żeby ładnie poobcinać. Musi ja coś zainteresować i wtedy udaje się to bez problemu. U nas takie solidniejsze nożyczki przeznaczone dla młodszych- z bezpiecznymi końcówkami sprawdzają się super i idzie to w miarę sprawnie. Tylko zaznaczam solidniejsze, bo początkowo miałam takie cienkie i mało ostre, którymi ciężko było obcinać. Obcinaczkami przyznam szczerze, że nawet nigdy nie próbowałam. Ale to może dlatego, że wiem sama po sobie, że wygodniej mi jest obcinać paznokcie nożyczkami
Ostatnio ciężko jest obciąć synkowi paznokcie. Macha tymi kończynami na wszystkie strony. Na dodatek próbuje łapać nożyczki. Czasami tata musi pomagać w trzymaniu synka a czasami wystarczy dać mu do ręki jakąś zabawkę. U mnie niestety nie da się podczas snu, bo synek często się przewraca z boku na bok.
Dla mnie też często pomagają przy tym zabawki
U nas nie ma problemu jak już wspominałam ale syn zaczyna się robić coraz bardziej ruchliwy i czasami założenie pampersa jest nie możliwe
Ja swojemu synkowi przy karmieniu obcinam paznokcie
Ja zawsze obcinalam nożyczkami jak córka spała. Gdy miała już tak 2 latka to były cyrki, bo bardzo się bała. U rąk to jakoś jeszcze , ale u nóg to ma takie łaskotki że nawet nie mogłam dotknąć stopy. Zawsze musiałam ją czymś przekupić:-) Teraz ma 3,5 i już bez problemu:-)
Słyszałam że niedrapek się nie poleca ale czasem trzeba założyć, nie cały czas ale zakładałam głównie w nocy lub kiedy łapala się nerwowo za powieke… no i bałam się też że paznokciem zarysuje sobie oko, więc dla psychicznego swojego komfortu czasem niedrapki zakładałam- nie uwaŻam by to w czym kolwiek przeszkodziło i co kolwiek zaburzyło. Wszystko oczywiście z umiarem…
Pazurki opcinałam po kilku tygodniach i zazwyczaj robię to gdy śpi bo tak to moja córcia to prawdziwy żywioł i do tego jest bardzo silna, więc jak śpi mam częściową kontrolę.
Może jesli jest aż tak ruchliwy to warto spróbować na spiocha
Na początku obcinalam na spiocha. Kiedy skończyły się drzemki w dzień zaczęłam tłumaczyć pokazywać i córka teraz sama chcę żeby jej obciąć
Aneczka to fajnie ze nie masz problemu i mała to rozumie ☺