Jak podchodzicie do stylu ubierania się?

Moja teściowa jak nie raz tak “sprząta”, gdy ktoś ją zaskoczy z odwiedzinami, to później wszystko co wrzuca to tych wszystkich szafek to zawsze to wszystko ginie w bliżej nie znanych okolicznościach :face_with_peeking_eye::joy::joy: później jest wiecznie szukanie czegoś, a bo kiedyś szybko ogarniała, sprzątała i już nie wie gdzie to ma :face_with_peeking_eye::joy::sweat_smile:

1 polubienie

A później się znajduje jak już nie jest potrzebne :wink:
Ja w zeszłym roku zgubiłam dokumenty od samochodu :sweat_smile: wyrobiliśmy z mężem nowe. Po roku znalazły się te stare

1 polubienie

Ej ja to samo ! Jak wrocilam nowe to akurat poszlam rodzic jak byly do odbioru i oczywiscie zanim w ogole odebralam te nowe to znalazlam stare … byly w podlokietniku , ale przysiegam, ze ich tam szukalam i wtedy ich nie bylo :see_no_evil::roll_eyes: w kazdym razie magicznie sie pojawily , i teraz mam 2 komplety :see_no_evil: ale chyba nie mozna uzywac juz starych jak sie zrobilo duplikat :laughing:

O Jezu to jest najgorsze ja tak prawo jazdy schowałam do etui telefonu i pojechałam nowe wyrobić bo myślałam W zgubiłam

1 polubienie

Ja teraz też stawiam na wygodę , może jak wychowam dzieci to mi się zmieni . Zawsze jak gdzieś z nimi wyjdę im bardziej uważam to zawsze mnie ubrudzą :rofl::rofl::rofl:

A no to klasyka, że znajdzie się zawsze kiedy już niepotrzebne :sweat_smile: no a najgorzej właśnie jak mówisz, że dokumenty się wyrobi nowe a te stare w cudownych okolicznościach się pojawią :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

1 polubienie

To u mnie mąż zostawia jakies czesci, śrubki itp. I to tak lezy i jak lezy za długo to to chowam :see_no_evil: i później nie wiem gdzie to jest jak pyta :crazy_face:

Hahaha :joy: to też umiesz dobrze ukryć rzeczy :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Ja miałam to samo, bez makijażu nie wychodziłam z domu, a teraz jak się urodził maluch to od 3 tyg nie widziałam mascary :sweat_smile::sweat_smile::smile: ale jest mi wszystko jedno, wolę wstawić pralkę kiedy maluch ma drzemkę niż się malować czy stroić :sweat_smile:

Oj tak macierzyństwo zmienia wszystko

Haha u mnie tez tak jest , a najlepsze jest to , ze nawet jak pol roku lezy to nie potrzebne , a jak tylko schowam to nagle “gdzie to jest” bo to jest niezbedne do zycia :rofl::see_no_evil:

Kocham beże, biele, krem, czerń, czekoladowy/brąz :slight_smile: i tych kolorów się trzymam - wszystko do siebie pasuje :slight_smile:

Dokładnie , i zaczęłam się też mniej przejmować co inni powiedzą .

1 polubienie

U mnie to totalnie zależy od dnia :sweat_smile:
Najczęściej trzymam się zasady: luźna góra + obcisły dół albo odwrotnie. W takich proporcjach czuję się najlepiej i najwygodniej.
Jak nigdzie nie wychodzę, to potrafię pół dnia działać w piżamie, zwłaszcza jak robię jakieś większe porządki. I tak nie śpię w jednej kilka dni, więc przynajmniej jej nie szkoda, a wygoda 10/10 :joy:
Dresy rezerwuję raczej na siłownię :muscle:
pod spodem legginsy i top sportowy, na to bluza i lecę. Prosto, wygodnie i bez zastanawiania się.

Oj tak jak mam leniucha w sobie , i żaden kurier wiem że nie wparuje za chwilę to i piżamce pół dnia przechodzę :face_holding_back_tears::face_holding_back_tears::sunglasses:

1 polubienie

Ja mysle ze ci kurierzy to juz wszystko widzieli :see_no_evil::rofl::rofl::rofl:

2 polubienia

Kurcze a ja wam powiem że się tak przyzwyczaiłam że w piżamie nie mogę chodzic. Zawsze jak wstaję rano to muszę się przebrać.

Też tak myślę i nic ich już nie zdziwi :rofl:

Mój ma juz dosyc i zostawia pod drzwiami i pisze smska :rofl:

Na szczęście coraz więcej tych kurierów nie chce tego ogląda :crazy_face::face_with_peeking_eye::crazy_face: i zostawiają pod drzwiami :smiley: mam tylko dwóch takich upierdliwych co muszą jeszcze zadzwonić do drzwi i czekają aż zejdę :rofl::rofl:

Bo muszą na razie zaufac!! :joy: bo oni muszą chyba dostarczyc do rąk tą paczke, a jak juz wiedza że dla odbiorcy to nie problem i nie beda dzwonic ze skargą to chyba dopiero wtedy :joy::joy: