Ja już na końcówce kredytu i tak jak piszecie rata się bardzo nie zmieniła bo mniej tych odsetek
fajna jest możliwość skorzystania ze stałego oprocentowania.
My będziemy brać teraz konkretny kredyt i właśnie zastanawiamy się z jakiej oferty najlepiej skorzystać i na co zwrócić uwagę możecie coś podpowiedzieć ?
ja jak bym musiała to bym patrzyła na oprocentowanie
kurcze ja sie kredytów zawsze bałam jeszcze teraz jak sie słyszy jak podskoczyły raty ;( no takie troche ryzyko, ale rozumiem ze czasami to najlepsze wyjście w danej sytuacji zyciowej
Teraz stała stopa już nie jest chyba za korzystna szczęście mają Ci co przeszli dla wiosny
no tak, teraz już nie.. ja wracam pamięcią do czasu rok, pół roku temu..
W maju myślałam o przejściu na stała ale znajoma Pani z banku też powiedziała że jej zdaniem to już niedługo koniec wzrostów i Za 2 lata wroca do normy mam nadzieję że tak będzie
Ja też się boje kredytów. Sama mam stałe ale jak słyszę od znajomych jak im skoczyło to masakra
Ja tez się boje kredytów
Z drugiej strony 5 lat temu miałam świadomość se raty wzrosną wiec też inaczej na to patrzę gdyby nie kredyt mieszkaszkalabyn w bloku a tak to jedno z marzeń odhaczone
Każdy powinien liczyć się z tymi wzrostami gdy brał kredyt...
Nie mam kredytu i bardzo się z tego cieszę. Ale jak pomyślę ile teraz kosztuje tona węgla to mnie ściska. Zawsze na całą zimę kupowaliśmy 3 tony ekogroszku za ok 3000 zł. Teraz 3300 zł jedna tona.
Bardzo drogo teraz jest
Myślę se to grzanie każdego dotknię. Gaz zdrożał prąd zdrożał więc wszyscy odczują
Ja płaciłam za gaz 300zl miesięcznie ogrzalam cały do wodę w lato jeszcxe nad płata była aa teraz 500 zł i ledwo wyzerowalan okres
Teraz wszytko poszło . A place stoją niemalże w miejscu.. a co z cenami paliwa ? To jest jakieś okropieństwo. Mój partner pracuje jako kierowca mega to czujemy.. :/
xyz współczuje paliwo mysle zę niebawem skoczy do 10zł ;( na obecną chwile zastanawiam sie czy nie lepsza komunikacja;)
Xyz paliwo to masakra. Jak ostatnio mąż zatankował samochód to myślałam że z krzesła spadnę. Prawie 500 zł mu do auta weszło. A nie będzie lepiej. Uważam że ceny jeszcze pójdą w górę.
ciężko teraz się utrzymywać i coś odłożyć