Jak rozmawiać z partnerem, gdy się nie zgadzacie?

To ja jak coś chce to często tak mam że muszę to mieć już , teraz , zaraz :rofl: tak odwracam sytuację żeby mój mąż „ sam wpadł „ na mój pomysł :sweat_smile: i każdy zadowolony :rofl:

2 polubienia

No dokładnie, dziecku najlepiej w takiej sytuacji wytłumaczyć, że konflikty się czasami zdarzają

Coś ty nie tylko ty tak masz :rofl::rofl::rofl::face_with_peeking_eye:

Staram się właśnie po kłótni tłumaczyć dziecku że mama się zdenerwowała, że czasem każdy się denerwuje

2 polubienia

Nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Grunt to właśnie potrafić to dobrze wyjaśnić, a nie np unikać rozmowy :smiling_face:

1 polubienie

Ja przy moim mężu nauczyłam się dużej cierpliwości nie myślałam że aż taka można mieć , :see_no_evil:

Ja nauczyłam się w ogóle rozmowy. Byłam strasznie uparta i głośna przy kłótniach, jak powiedziałam, tak było i nie przyjmowałam żadnych innych argumentów, mąż nauczył mnie kompromisów

1 polubienie

A z tym to u nas odwrotnie ja uczę męża cichej rozmowy i więcej kompromisu :see_no_evil::rofl:

A to ja jak już rozmawiałam, to słyszało pół wsi :rofl::rofl:

1 polubienie

Dobrze że trafiliście też na przeciwności bo byście się zakrzyczeli :stuck_out_tongue:

1 polubienie

:heart: To ogromnie ważne, żeby dziecko widziało, że emocje są normalne i że dorośli też je mają i potrafią o nich rozmawiać.

Ojezu, ale wiesz ile to było najpierw problemów z moich darciem japy :rofl::rofl::rofl:
Ale fakt, cieszę się, że trafiłam na faceta, który troszkę mnie uspokoił :face_with_hand_over_mouth:

hehehe charaktery muszą się dopasować ;p

1 polubienie

dobrze się się tak dopasowaliście :sweat_smile: :joy: :rofl:

1 polubienie

Gorzej jak darcie japy wychodzi z dwóch stron​:rofl::rofl: u nas czasem tak bywa i w chwilach najgłośniej kłótni któreś z nas mówi cicho bo sąsiadka już na drogę wyszła :rofl::rofl: i zazwyczaj jest już po kłótni bo każdy się śmieje

Hahaha dobre ;p dobrze wtedy ze macie taką sąsiadkę bo byście się zakrzyczeli :rofl::rofl::rofl::rofl:

No u nas też bywały i takie kłótnie, aczkolwiek mąż to zazwyczaj oaza spokoju, więc ja się czasami wydzieram, a on odpowiada spokojnie, to mi zaraz ton też spada :rofl:

Dobrze, że się tak uzupełniliście :smiley: My z mężem też się ciągle uczymy kompromisów :blush:

O to widzisz bo jak ja się drę a mąż odpowiada spokojnie to mnie to jeszcze bardziej irytuje :rofl::rofl::face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Haha, to dobrze mieć kogoś, kto potrafi ochłodzić atmosferę