Przy 1 dziecku mialam teoxhe rozchwianie emocjonalne. Plakalam5 każdego dnia w szpitalu bez powodu. A z synkiem? Trochę bylam rozczarowana ze wychodzę tal szybko juz sobie dobry obiad na wynos zamówiłam i stwierdzilam ze odpoczne sobie dzien dłużej bo w domu jak tk w domu i córka czekała wiedzialan ze nie da odpocząć stęskniona
Te pierwsze dni są trudne dla nas bo i nowa sytuacja z noworodkiem i właśnie my mamy połóg, który nie raz jest dla nas bardzo ciężki do przejścia
człowiek trochę nie wie co się dzieje :)
Dla mnie w tym całym połogu wlasnie najgorsza była ta bezsilność że czasem już nie wiedziałam w co ręce włożyć i za co się zabrać by było dkrbze
boję się teraz tego porodu.. i tego czasu bez synka, którego zostawię w domu. nie ccę nawet o tym myśleć, ale kiedy zasypiamy razem nachodzą mnie właśnie takie przemyślenia..
Ja teraz byłam tydzień w szpitalu jak wróciłam do domu Laura się okropnie do mnie przytuliła i mamusia i mamusia i w niedzielę była taka sytuacja że źle mi się spało więc polozylam się głową w drugą stronę w sensie w nogach i rano mnie nie widziała a tatę tak i pobiegla.do okna i mamusia i mamusia i mnie szukała
tęskniła za Tobą
Dzieci tak tęsknią ja jak na chwile wyjdę to jak wracam to córka leci i odrazu się przytula
Trzeci też bardzo odczuwają każda rozłąkę z rodzicem a szczególnie mama z którą są 24h. Także nie ma się co dziwić że steskniona
Mama 2123 realia sa takie ze przy standardowym poródzie trafisz na porodówkę nie będziesz o tym myśleć w po 2 dni i wyjdziesz i naprawdę zleci
Ja też też inaczej podchodzę do porodu boję się go, rozłąki z córka, ona też jest taka mamowa, codziennie razem zasypiamy, Wola w nocy żeby się przytulić, obyśmy byli tylko dwie doby w szpitalu i do domu.
2 dni żeby zawsze to tak było ją z Laura leżałam prawie tydzień przez jej crp w ostatniej chwili przestała żółknąć bo by nam się przedłużył pobyt o kolejne dni
no najgorzej jak mama moze wyjśc do domu a dziecku coś wykryją, czy to crp czy żółtaczka albo spadek na wadze.
Wlasnie a teraz taki okres chorobowy, że lepiej aby nic nikomu się nie wydarzyło, żadne choróbsko
No ja miałam wypis wtedy ale mimo to musiałam być w szpitalu a pamiętam że koleżanka miała problem bo dziecku też coś wykryli byli dłuższy czas w szpitalu i ona dojeżdżała do dziecka nie mogła być przy nim non stop bo i tak i tak był w inkubatorze
no takie dojeżdżanie to też jest uciążliwe, bo mleko trzeba odciągać i nie ma sie kontaktu z tym dzieckiem, masakra, współczuje takiej sytuacji.
No jest ale nie zawsze jest możliwość żeby zostać z dzieckiem w szpitalu nie każdy szpital na to pozwala niestety
u nas na szczęście matka zostaje z dzieckiem
U nas też matka zostaje z dzieckiem
U nas są dojazdy gorzej jak ktoś ma naprawdę kawałek drogi do szpitala i trzeba non stop dojeżdżać ale co zrobić