Ja ostatnio nie miałam już siły i powiedziałam teściowej, że ona miała swoje dzieci i je mogła ubierać i wychować jak chciała a ja mam swoje i robię po swojemu.
Ja naszczescie nie mam takiego problemu
Jedna najlepsza rada moim zdaniem nie sluchac tych rad niby slyszec ale tak naprawde wpuszczac jednym a wypuszczać 2 uchem I robic swoje to co nam podpowiada serce a rad sluchac tylko i wyłącznie wtedy gdy sami o nie prosimy
Masz swój rozum i tego słuchaj