U nas długo było płacone za metraż a później na każdym grzejniku założyli liczniki i płaciliśmy tyle ile potrzeba.
Mazia oczywiście że lepsze bo tak.jak.sasiadka pisała.miala.duzy zwrot za ogrzewanie bo miała.ciagle.zakrecone. mieszka na 4 piętrze i ciepło od sąsiadów ogrzewało jej mieszkanie.
No dokładnie to jest lepsze u nas widzę jak sąsiedzi mają otwarte okna zima. Babcia też tak miała jak jeszcze żyła. Kaloryfer na full okno uchylone. Ja w tamtym roku nic nie grzalam bo było tak ciepło,a zwrotu nie miałam nic
Mazia dlatego ja jak chcieli to zmienić to byłam przeciw ale niestety 7 do 3 podpisów było za .... Bo ci co mieli za liczniki niedoplate to chcieli ściągnąć a ci co nadpłate to nie i ja miałam nadpłate ale zmienili to trudno tak to jest w blokach....
No tak to jest nie każdemu da się dogodzić. U nas nawet nie było chyba takich głosowań bo pewnie każdemu to pasuje . U nas większość to starsze osoby,a ja przy małym dziecku to grzać tak nie mogę
Dokładnie każdemu nie dogodzi się. Jednak liczniki są sprawiedliwym rozwiązaniem..bo jak ktoś mało odkręca to czemu ma płacić tyle samo co ktoś co na full ciągle grzeje
Moim zdaniem licznik dla każdego oddzielnie to sprawiedliwe rozwiązanie a jednocześnie wpływa na przemyślane i rozsądne postępowanie a nie, że grzejnik na max rozkręcony a jednocześnie cały czas otwarte okno.
Jak mieszka się w domu to bardziej do tego człowiek podchodzi przemyślanie bo wiadomo, że ile się zużyje to tyle zapłaci
Żeby każdy tak miał w głowie i tego typu myślenie to byłoby super niestety ludzie często otwierają okna i grzejnik na maxa
O kurcze to bardzo niesprawiedliwie dzielić na lokatorów. Każdy powinien mieć swój licznik i za swoje zużycie płacić..
Nati jak nie ma swojego licznika to niestety myślenie inne bo już ich to nie obchodzi
Figa widzisz tak to jest a najwięcej mają do powiedzenia ci co nie dopłaty po 900 zł mieli i teraz zrobili tak ze wychodzi na to ze to ja będę za nich płacić .....
Nati masakra :/
Nie podoba mi się to rozwiązanie,ale wątpię by moi sąsiedzi chcieli zmian. Im to odpowiada grzeją ile wlezie,a placi cały blok tak naprawdę
Do dobrego ludzie szybko się przyzwyczajają i będą walczyć żeby jak najdłużej tak było
Aneczka no tak tym bardziej,że większość 60+ więc u nich cokolwiek zmienić jest ciężko
Mazia u mnie to samo .... chodzi dużo młodych ale ciężko się z nimi dochodzi do kompromisu.... ja i 2 sąsiadów prawie ze wszystkim mamy odmienne zdanie ale to niestety za mało na 9 rodzin
No najgorzej jak sami starsi sa
Mazią to z takimi coś ugrać to ciężko
No tak to jest decydujac się na mieszkanie w bloku trzeba się liczyć z takimi problemami ☺
Nati no dokładnie dlatego zazdroszczę tym co mają swoje domy :)