to pewnie zalezy od wielu czynników patelni rodzai jest dużo a tefala kil;ka lat temu miałam i były bardzo dobre a potem dostałam właśnie chyba to ceramiczne były i u nas sie nie sprawdziły, ale tak jak piszecie zależy też jak sie o patelnie dba ja do naleśników mam kilka lat z biedronki a ok 20zł płaciłam;)
ja do naleśników używam tescową i też do tej pory mamy. i daje radę!
Tescowe prawda miałam wiele lat temu też były dobre;)
Ja do naleśników też mam z biedronki za grosze. I bardzo dobrze się sprawdza
Przyznam sie wam ze nalesnikową posiadam dopiero od roku....i jestem w szoku jak mogłam smazyc na normalnej. kolejna wazna rzecz w kuchni z listy może w przyszłym roku
Ja rzadko smażę naleśniki ale patelnię do nich mam. I owszem jest to wygoda. Też uważam że wszystko jest kwestią dbania. Jedni mogą coś chwalić bo dbają i użytkują zgodnie z zaleceniami a inni będą psioczyć bo nie dbają.
Dokładnie Madzia masz rację
Moja babcia u sibeie to równo widelcem po teflonie jedzie ma taka jajecznicową (teflonu brak) ale gdy jej zwracam uwagę to już sobie nie da wytłumaczyć;)
Jak ja nie na widzę jak ktoś skrobie patelnie, garnki
ja też nie rozumiem jak można skrobać widelcem:D
Mnie duzo podobnyc rzeczy drazni... jak ktoś łyżką miesza jakby chciał do dna się dobić:)
Moja mama tak robi
hehe.. u mnie babcia tak robiła ;) ale za to jakie wspomnienia.
AgataAR dziękuję bardzo za takie wspomnienia
Moze lubi teflon;)
A tak na serio to pewnie nawyk teraz to drewnianymi łyżkami się na patelniach smaży a kiedys pewnie czym wygodniej ;)
Moja babcia robi to samo. To chyba kwestia tego że one za młodu nie miały takich teflonowych patelni i się pewnie przyzwyczaiły do tych zwykłych do których nie normalnych łyżek używało.
Mnie od razu bolą uszy zęby jak ktoś tak robi
No tak jak byłam u babci to wychodziłam z kuchni przy smazeniu. Jest ponoc taka choroba co ludzi draznią takie rózne rzeczy, i ja ją chyba mam w takim razie