Jaka u was temperatura?

To rzeczywiście tylko! :stuck_out_tongue_winking_eye::smiley: Bo u mnie -12, a odczuwalne -21, czyli jakiś kosmos! :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::sweat_smile: A w nocy w prognozie -19, także już się boję ile odczuwalne będzie :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile: :face_with_peeking_eye: :cold_face:

Ooo grubo :see_no_evil: to facet musial miec serce w gardle . Ja rozumiem , ze mogl sie bac , no w koncuduzy psiak , ale z drugiej strony czesciej sie widuje te male psiaki , ktore lapia za kostki niz te duze :see_no_evil: bo te male musza udowadniac swojq odwage i sile a te duze sa jej swiadome :woman_shrugging:i zeby odrazu morderce :rofl:
Kiedys brat zostawil psiaka u nas na podworku i poszlismy ma spacer z wozkami , nie bralismt psow ze soba bo bysmy sobie zwyczajnie nie poradzili z taka iloscia przy wozku , idziemy sobie prosta droga odwracam sie a on biegnie za nami . Sprawdzalam na kamerze to bylam w szoku , ze tak przeskoczyl j sie zmiescil pomiedzy jakby zdopieniami na srodku bramy :see_no_evil: na szczescie nic sie nie stalo i brat go złapał i odprowadzil do domu , juz na podworku sam nie zostawal :see_no_evil:

Nooo mordercą ją nazwał :rofl::rofl::rofl: no właśnie my też do dziś nie wiemy jak ona to zrobiła ze wyszła. Ale posiedziała obok domu i tyle haha

A nie wyskoczyła ;)? No ja się boję miec dalmatyńczyka bo bym się bala ze mi przeskoczy płot :frowning:

@Efektdomi to mam trochę wyrzuty że tak kisze dzieciaka w domu ale naprawdę ciężko wyjść…
Liczyłam na wspólne spacery z ciocią bo mam ją po sąsiedzku ale ona sama odwiedza nas raz w tygodniu bo strach chodzić. Raz wyszliśmy z mężem to prowadził wózek, dodatkowo mnie musiał asekurować :laughing:

Temperatura idzie na jakiś rekord, rano było -17.

No ja troszke tez, ale własie ja mieszkam na wsi i jak wyjde tutaj na droge z tym wózkiem to nie wiem jak sie utrzymac w pionie :rofl: ale wychodzimy czasem na taras posiedziec wiec można to zaliczyc do spaceru :rofl:

1 polubienie

U nas dziś taki mroźny wiatr nie da się po dworze chodzić. Przeszłam się kawalek i za budynkami i tak zmarzłam🙈

1 polubienie

No nie napewno bo jak by raz wyskoczyła to i następnym razem by próbowała. Nie mieliśmy jeszcze wtedy furtki zamykanej na klucz tylko normalnie klamkę więc podejrzewam że ją ktoś wypuścił. Teraz mamy kamery i zamykaną furtkę i nigdzie nie wychodzi

1 polubienie

O matko , nawet nie wiesz jaką mam teraz ulgę ze nie tylko ja kiszę mlodsza w domu… przez lato bylo ok czy jesień bo hop do wozka koc i spała a starsza w basenie czy na zjezdzalni ,.ja z kawą w rece a teraz ciężko mi isc z dwiema , choć ostanio się wybrałam na spacer wozkiem gondola a starsza dreptała na nóżkach , ale pod koniec już marudziła że na rece , nie bylo szans żebym ją wzięła bo wózek by na drogę wymanewrował

1 polubienie

U mnie można wyjść na taras, przez salon, mogłabym zaryzykować i spróbować wyjść ale mogłabym wszystko wymrozic :sweat_smile: dodatkowo mam teściów zmrźluchów więc takie wietrzenie niekoniecznie mogłoby im się spodobać, albo wyjść na taras normalnie przez drzwi wejsciowe ale wtedy trzeba obejść do dookoła, co wiąże się z jazdą na łyżwach :sweat_smile:
@MamaSloneczka no trudno, mam nadzieję, że wielkiej krzywdy mu tym nie zrobię. Jak będzie cieplej będzie siedział do oporu na podwórku

1 polubienie

Ja ostatnio skladalam skarge , bo facet, ktory spisuje liczniki nie zamykal bramki , wychodzil z podworka i nawet nie pociągnąl za nia zeby sie zatrzasnela . I to nie raz czy 2 … za kazdym razem cudem najpierw patrzylam na kamere zanik wypuscilam psy albo wychodzilam na dwor przed nimi bo juz ,by byly pod kolami auta … jak dzwonilam na infolinie to poprosilam pania o kontakt do twgo pana , ale odmowila , wiec opisalam sytuacje i zaznaczyłam , ze to wlasciwie nie skarga a prosba . Od tamtego momentu ładnie furtke za soba gdy wychodzi zamyka :slight_smile:
Ale powiem wam , ze jest mega nie przyjemnie na dworze i nawet ja dzis odczulam , ze jest mrozno .

1 polubienie

Wcale się nie dziwię u nas na szczęście wszystko jest już na radiowych odbiornikach więc nikt mi za ogrodzenie nie wchodzi.

U nas podobnie :frowning: musialam z psem wychodzic az sie nie chcialo, wogole dzisiaj caly dzien spedziłam pod kocem :speak_no_evil::rofl:

Mi się super sprawdzają prześcieradła, ale napięciem ostatnio trafiłam trochę badziewna :rofl::rofl:w sensie generalnie materiał jest naprawdę przyjemny, ale chyba jest jednak zły rozmiar, albo po prostu mi się w niej gdzieś tak kołdrą zawija. Co poprawie, to jedna noc i znowu gdzieś kołdry „brakuje”

Ja wczoraj zmieniałam pościel i ta nowa była dziurawa ;( jak kupiłam to od razu wrzuciłam do pralki , ustawiłam suszenie. Zmieniam pościel a tam dziura ;( szkoda bo taka ładna była :confused: taki plus , że 18 zł a nie 60 kosztowała

A może jakaś łatę naszyj. Zamaskujesz trochę

Byłam tak zła , że już nawet na nią patrzeć nie chciałam :frowning: gdybym to zauważyła przed praniem to bym pojechała zareklamować , ale już było czuć płyn do prania i pewnie by powiedzieli , że ją uszkodziłam. Ale u mnie jest taki plus , że psy będą miały na czym spać :see_no_evil::joy: bo one i tak wszystko zasikają :wink: to muszę mieć pełno legowisk , kocy itp.

3 polubienia

Za 16 zl to w sumie nie ma tragedii jal dla psiakow sie skapnie :grin: ale jak sie czlowiek na cos nakreci a pozniej taki klops to idzie szalu dostac :see_no_evil: ja kiedys tak sie nacielam , bo kupilam w sklepie skarpetki , a tam na nich byl alarm… i kazda jedna dziurawa :see_no_evil::rofl:

O matko współczuję :see_no_evil: no właśnie czasem mało się zapłaci , ale jest po prostu przykro bo liczysz na to , że coś masz a tu klops….

1 polubienie

Malo nie malo a jednak sie zaplacilo i to wkurza najbardziej , ale jak sie mowie , takie zycie . Wiecej juz w tym sklepie nie kupuje jak widze , ze alarm jest bezposrednio na produkcie