Piękna pogoda i słoneczne dni to dla wielu przyszłych mam idealny czas na końcówkę ciąży. Niestety dla niektórych z Was lato kojarzy się jedynie z nieznośnymi upałami i opuchniętymi nogami. Jeśli planujesz powiększyć rodzinę - poznaj zalety i wady ciąży latem.
Uważam, że ciąża latem jest świetna, bo ma się dostęp do wielu świeżych warzyw i owoców Istne bomby witaminowe prosto z ogródka
Ja rodziłam drugiego synka pod koniec lipca, dobrze ciąże znosiłam i ciepłe dni mi nie przeszkadzały :). Pani u góry ma racje duże plusy to dostęp do owoców i warzyw
Termin na początek października i upał od dwóch dni temperatura o 7 rano powyżej 25 stopni i zdecydowanie nie jest łatwo funkcjonować normalnie a co dopiero w ciąż. Osobiście stwierdzam, że to jest kiepski czas i moment na końcówkę ciąży. Oczywiście ma to swoje plusy można zjeść przyszne owoce, które dostarcza witaminy, schłodzić się w basenie jak ktoś ma dostęp, ale po za odpoczynkiem, wysokie temperatury kiepsko wpływają na samopoczucie gdy trzeba coś więcej niż się zrelaksować
jestem obecnie w ciąży i na ostatniej wizycie lekarz prowadząca przestrzegała mnie przed upałami. Zabroniła mi wychodzić bezpośrednio na słońce mówiąc że oddział jest pełny dziewczyn z dziwnymi gorączkami. Także słonko, basen fajne ale wszystko z rozwagą. tak żeby nie zaszkodzić sobie ani dzidziusiowi
Plusem zdecydowanie jest możliwość zakupienia świeżych i naszych polskich owoców i warzyw. Z upałami również można sobie radzić poprzez pozostawanie w domu w najcieplejszym czasie i wychodzenie wieczorami
Oprócz przedstawionych już zalet to jeszcze wliczyłabym koszt ubrań
Zdecydowanie tańsza jest sukienka/bluzeczka itp, niż kurtka, która potem idzie na dno szafy po ciąży
Dla mnie wadą było to, że rodziłam w najgorsze upały
Obie ciąże w zaawansowanym stopniu przechodziłam/przechodzę latem. Cenię sobie możliwość dostępu do świeżych warzyw i owoców, naturalna wit D ale to co utrudnia to rzeczywiście puchnące nogi, zadyszka oraz nadmierna potliwość. Najbardziej jednak uciążliwe były ciepłe wieczory i trudności z oddychaniem. To, co było przydatne to wentylator a na spuchniete nogi-okłady, krążenia kostkami, nogi uniesione do góry
U mnie byłaby obawa o opuchnięte stopy i skoki ciśnienia. Rodziłam wiosną ale już miałam z tym problem, nie wiem co byłoby gdybym rodziła latem. Bałabym się również omdleń w takie upały.
Ja przez całą ciąże nie miałam spuchniętych nóg
Ja też cała ciążę nóg nie miałam spuchnietych jedynie po porodzie
Ja przy pierwszym synku nie miałam spuchniętych stop, ani jakiś problemów zaszłam w ciaze w kwietniu także ciążę w upały naszczescie byłam na początku więc nie było źle i czułam się super i synka urodziłam w styczniu 2 także końcówka ciąży była w sezonie już jesienno-zimowym także było dobrze , a drugiego synka urodziłam 8wrzesnia, także końcówka ciazy była w same upały i w tedy poczułam jak wyglądają spuchnięte stopy, jak ciężko się czasem oddychało, ale naszczescie wszystko było dobrze;-)
Lato przeżyłam w pierwszej i w drugiej ciąży. Synka urodziłam w środku lata, gdzie były upały po 30 stopni Celsjusza wzwyż. Nie było czym oddychać. Choć stopy mi nie puchły i czułam się okej. Teraz przechodziłam całą ciążę i ciężko mi się chodziło. Jak było cieplej to musiałam zwalniać tempo, bo było mega ciężko i w dodatku źle mi się oddychało. Zdecydowanie plusem jest, że nie trzeba zbytnio kupować ubrań ciążowych, a zwłaszcza kurtek i spodni. No i pogoda - śmiało można spacerować przy słoneczku, gdzie zimą ciężej o dłuższy spacer z noworodkiem, gdzie potrafi przymrozić.
Przy letnich zawsze łatwiej coś znaleźć znaleźć z ubrań ktore przed ciążą się nosiło i beda pasowały
Ja rodziłam w środku lata, więc doświadczyłam sporo upałów w ciąży, ale nie zauważyłam na szczęście spuchniętych nóg. Po porodzie też nie miałam z tym problemów.
I to fakt, ja znalazłam w swojej garderobie rzeczy jakie służyły mi aż do rozwiązania.
Rena to ja i zimą znalazłam co nałożyc. Kupiłam tylko leginsy o rozmiar wieksze. Choć pod koniec z kurtka zimowa był problem bo ledwo się zapinala
Ciąża latem, no więc plusy takie że trzeba mniej się ubierać, ale minusy jest gorąco a po porodzie leży się w szpitalu w ukrop. Rodziłam i latem i zimą, ale mimo wszystko latem było łatwiej, mniej się dziecko po porodzie ubierało, spacery pod worze mogły być dłuższe. Zima pamiętam 30min przygotowywania ubran później ubieranie się drugie 30min, później ja 5min typu byle by wyjść. I na koniec spacer 5minut bo płaczę dziecko... No i powrót do domu "a bo jeszcze się przeziębi" także wolę lato!!!
PattMaz o tak zima czas ograniczony bo póki się ubierze a to za.mizno żeby długo chodzić to już karmić trzeba zawsze coś
Aneczka dokładnie, dlatego w lato jak już mam porownanie wolę rodzic.