Jogurt dla niemowlaka

Dziewczyny powiedzcie jakie jogurty podajecie swoim dzieciom. Moja córka zaraz skończy rok, kupuję jej jogurty Nestle Jogolino, na podwieczorek spokojnie zjada dwa. Tak się zastanawiam, czy mogę jej już zacząć podawać jogurty , maślanki, kefiry, a nie tylko jogurty specjalnego przeznaczenia dla niemowląt.
Jak to u Was jest, było?
A co z twarogiem?
W internecie jest tyle sprzecznych informacji, że co artykuł to inaczej piszą.
Wiem, że mogę jej dawać jogurt naturalny np z owocami.

Ja akurat bardzo sceptycznie podchodzę do jogurtów smakowych z uwagi na ich składy i częściej robimy je sami poprzez dodawanie dodatków do jogurtów naturalnych.
Pamiętam, że mojej chrześnicy jak miała około roku zaczęliśmy dawać kefiry i twaróg.

Jestem technologiem żywności z wykształcenia, więc mogę powiedzieć, że możesz roczniakowi spokojnie podawać jogurty. Nie napiszę nic nowego i odkrywczego - najlepiej jogurt naturalny miksowany z owocami. Oczywiście jak podasz dziecku gotowy jogurt owocowy to nic się nie stanie, ale zwracaj uwagę na jego skład. Na początku podawane są składniki, których jest najwięcej, wiec dobrze jeżeli cukier znajdzie się gdzieś na końcu składu :slight_smile:
Jednak polecam jogury naturalne z owocami, albo nawet z dodatkiem domowego dżemu - zawsze wyedy jest w nich mniej cukru. I dziecko przyzwyczai się do takiego smaku

Jogurt możesz podawać, jak najbardziej. Tu masz link do obowiązującego schematu żywienia niemowląt Strona Główna. W pozycji 9-12 miesiąc masz też sery, więc twaróg też możesz :slight_smile: wyjątek - mleko które dopiero po 12 miesiącu. Przy wyborze jogurtów warto zwrócić uwagę na skład. Najlepiej kupować jogurt naturalny i po prostu dodać owoców w postaci surowej czy przetworzonej. Przy wyborze jogurtu naturalnego też trzeba uważać, żeby w składzie znajdowało się tylko mleko i bakterii fermentacji mlekowej (żeby nie było dodatkowych białek mleka, cukru, stabilizatorów). Kupując gotowe jogurty owocowe tym bardziej trzeba patrzeć na skład, bo w nich zazwyczaj znajduje się dodatkowy cukier i/lub syrop glukozowo-fruktozowy, aromaty, barwniki, emulgatory, stabilizatory czy substancje zagęszczające. Oczywiście są to substancje dopuszczone do stosowania w takich produktach i nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia ale po co faszerować tym dziecko skoro można tego uniknąć :slight_smile:

Maggda właściwie całkiem niedawno znalazłam taki - dla mnie bardzo ważny - wpis nieocenionej Hafiji…
Właśnie poszerzam dietę Pierworodnej i jesteśmy przed wprowadzaniem produktów mlecznych… ale już szukałam informacji kiedy i w jakiej formie można podawać Dziecku przetwory mleczne - sery, jogurty itp…

Najlepszy jest jogurt naturalny o jak najprostszym składzie (bez dodatku gumy guam i innych substancji E…) i o niskiej zawartości tłuszczy, ale nie całkowicie odtłuszczony. Jogurty 0% tłuszczu nie zwierają witamin A,D,K i wapń w nich zawarty jest słabiej przyswajany przez organizm.

A najlepiej żeby jogurt i owoce były podane oddzielnie… tzn. albo jemy jogurt albo owoce, żołądek lepiej sobie radzi z trawieniem jogurtu naturalnego niż podanego z owocami.

BabaYaga świetny post Hafiji - bardziej przekonujący i obrazujący niż samo mówienie, że w jogurcie dla dzieci jest “dużo cukru”. Wspominałam już gdzieś na forum przy wątku rozszerzania diety, że znam taka “ciocie dobra rada”, która nie podawała dziecku baaaardzo długo (około 10 mies) nic oprócz piersi. Ale jak już zaczęła od wprowadzania czegoś nowego to od razu z grubej rury i właśnie te Jogolino. Nie próbowałam ich i chyba bym tego nie zrobiła, bo przeraża mnie to jak “jogurt” może stać nie w lodówce i mieć tak dłuuuuugi termin przydatności do spożycia. No i cena tych deserkow też powala. Poza tym mnie odrzuca wszędzie cukier, bo sama ogolnie nie lubię słodkiego smaku.

Dziewczyny dziękuję za porady:)
Iza jutro daję małej jogurt naturalny z dżemem lub owocami, zobaczymy jak zareaguje. Z czasem przyzwyczai się do nowego smaku:)
BabaYaga świetny post Hafiji - otworzył mi oczy na jogurt, który podaję dziecku.
Pozostaje tylko kwestia specjalnego przeznaczenia dla dzieci, czemu to w ogóle jest dopuszczone do sprzedaży. Ale to już nie temat dla nas. Dobrze, że są ludzie, którzy potrafią szerzej otworzyć oczy innym.
Dzięki dziewczyny:)

Magda, dopuszczony jest bo i cukier jest dopuszczony do stosowania :slight_smile: oczywiscie nie popadajmy w paranoję i troszkę cukru nie zaszkodzi, ciężko go też uniknąć, ale jak się da to ograniczajmy :slight_smile: wiadomo w domowym dzemie troche cukru też się znajdzie, ale to jest domowe i wiesz co do niego dodalas i skąd pochodziły owoce.
Jeżeli malutkiej nie zasmakuje jogurt, nie poddawaj się i powtórz próbę za jakiś czas. Najpierw mozna zrobić tak, że więcej owoców, a mniej jogurtu i z dnia na dzień powoli zmieniać proporcje - coraz mniej owoców czy dżemu, a więcej jogurtu. Może w ten sposób latwiej bedzie się niuni przyzwyczaić do kwaśnego deserku. Poprobujecie i na pewno się przyzwyczaicie :slight_smile:

Zdecydowanie wolę podawać dziecku jogurt naturalny i przyzwyczajać je do takiego smaku (nie od razu słodkiego). Dla urozmaicenia można dodawać różne owoce sezonowe, ale w zupełności nie ma potrzeby dosładzać tych jogurtów, ani tym bardziej kupować gotowych, niby owocowych (w których jest tylko jakiś ułamek procenta owoców w składzie). Zdecydowanie lepiej i zdrowiej kupić jogurt naturalny i samemu dodać owoce.

Swojej córce podaję jogurt naturalny z owocami, ale ich nie miksuję tylko pokroję w kosteczkę lub rozgniotę widelcem.
Twaróg z szczypiorkiem i śmietaną.

Powoli będę córkę przyzwyczajała do jogurtu naturalnego. Czytałam, że najlepszy jest taki który zawiera w swoim składzie tylko mleko i kultury bakterii.
Może być ciężko bo jogurt naturalny zdecydowanie rożni się smakiem od owocowego, ale powoli mała się przyzwyczai.

Jasne, wystarczy rozgnieść widelcem (oczywiście zależy jaki owoc), ale np z bananem jest łatwe, smaczne i naturalnie słodkie.
Maggda, dokładnie. Im wcześniej przyzwyczaisz dziecko do smaku naturalne jogurtu tym lepiej i łatwej. Jak dziecko nauczy się jeść niby owocowe słodkie jogurty ze sklepu, to później zdecydowanie trudniej przestawić je na jogurt naturalny czy domowy.

Magda polecam duży jogurt z Lidla (chociaż to sklep nieprzyjazny dla ciężarnych) zawiera tylko mleko i bakterie jogurtowe.

W sklepach są dostępne jogurty dwuskładnikowe (mleko i bakterie), trzeba tylko przeglądać skład.

Maggda… DZIĘKUJĘ za taką reakcję… Trochę bałam się odpisując na Twój post, że mogę kogoś urazić, ale sama byłam zszokowana czytając słowa Hafiji… bo ja nawet jeszcze nie spotkałam się z deserkami dla Dzieci w praktyce… A jest to przecież produkt renomowanej firmy.
Ja nadal przygotowuję samodzielnie obiadku i musy owocowe dla Córki… jogurt jeszcze przed nami, ale CIESZĘ się niesamowicie, że moja (p)odpowiedź okazała się pomocna i spotkała się z sympatycznym odzewem…
Przerażają mnie czasami “zagrywki” marketingowe producentów artykułów kosmetycznych, farmaceutyków i produktów spożywczych dla Dzieci… “grają” na emocjach, a przecież doskonale wiadomo, że KAŻDA z nas chce dla swojego Skarba NAJLEPIEJ…

Oczywiście, że zwykłe jogurty naturalne są najlepsze ale nic się nie stanie moim zdaniem jak od czasu do czasu damy dziecku taki jogurt naturalny z dodatkiem bądź nawet zwykły jogurt.

Z tym czytaniem etykiet to niestety prawda i obecnie to wszystko byśmy musiały czytać i sprawdzać.

Ja staram się zawsze czytać etykiety ale czasami sama jestem zdziwiona ponieważ raz miałam sytuację, że produkt był tej samej firmy, tak samo zapakowany a jego skład się różnił.

Iza dziękuję za podpowiedź, co do jogurtu - jutro wybiorę się po niego.
BabaYaga każda z nas ma prawo dawać dziecku co chce, ale każda też może napisać to co, myśli. Tak jak pisałam, mi Twój wpis bardzo się przydał, post Hafiji uświadomił mi, czym karmiłam córkę.
Mała jogurtów już ie dostaje, powoli przyzwyczają ja do smaku naturalnego z owocami:)

Dziękuję :slight_smile: <3
Ja wczoraj podałam po raz pierwszy Córce jogurt naturalny (Mała cierpiała na zaparcie i szukałam jakiegoś łagodnego i naturalnego sposobu) - znalazłam Zott bez laktozy (jakoś przypadkiem skierowałam się do półki z produktami bez laktozy, bo nasza Młodzież ma 6,5 miesiąca i to była Jej pierwsza przygoda w przetworami mlecznymi. Wracając do meritum: ma BAAARDZO prosty skład :wink:
Jogurt przełknęła bez entuzjazmu, za to suszone śliwki zrobiły furorę smakową :smiley: A jakie skuteczne! :slight_smile:

BabaYaga gdy dałam mojej córce suszone śliwki na zaparcia, byłam przerażona ich skutecznością:) Mała wylądowała w wannie! Ale dobrze, że pomogły:)

mój ostatnio jadl śliwki i nic go nie uszyło