Spokojnie dziewczyny może się uda Wam szybciej wybudować niż myślicie :D
Te podwyżki wszytskim popsuły szyki ;(
Aniss no niestety jak Wam wspołczuję bo teraz macie ogromne wydatki
No ja byłam fanką kredytu hipotecznego, ale sądząc po wzroście rat to ani kredyt ani odkładanie kasy nie jest dobre
Mazia co zrobić;/ jak każdy;)
mama rozy nigdy się nie dogoni tego króliczka i nie da razy odłożyc takiej kasy jednak, wiec zostaje kredyt...
My bez kredytu planujemy. Ale chcemy sami robić, więc jak braknie kasy to po prostu będzie przestój. Myślę, że postawić sam dom to pół biedy, gorzej będzie z pracami w środku. Jednak nie chcemy się wiązać na niewiadomo ile lat.
gdybym dzisiaj zaczynała budowę domu to po prostu by mnie nie było stać na to..
Dokładnie odkładanie to i tak tarta bo inflacja rośnie i one nie będą za chwilę warte tyle ile są teraz. Mało kto może sobie pozwolić na budowę domu bez kredytu. My mieliśmy teraz brać na mieszkanie hipotekę,ale widząc co się dzieje z ratami zrezygnowaliśmy bo czasy bardzo nie pewne i tego ryzyka się boimy,a jeszcze damy radę tu parę lat pomieszkać
Teraz to chyba jedyna opcja rozsadna to wziąć z ratą stała kredyt przez 5 lat można mieć spokojną głowę
Ewcia jak czas nie goni to pewnie z tego co pisalas mieszkacie u rodziców wiec tez tak wam się chyba nie pali ?;) zawsze to mniej do spłaty ale pewnie przyjdzie moment ze i tak na kredycie się skończy ale myślę że jie tak wielkim jak byście wzięli wzięli cala budowę;)
Inflacja rosnie ale może w końcu się to wszystko jak ustabilizuje ?
Aniss nic się na to nie zapowiada;/
U nas też środki się kończą, ale chcemy jak najwięcej zrobić...
MamaRózy zgadzam się z tą stałą ratą
Aniss szczerze wątpię ;/ my się tak właśnie patrzyliśmy co się dzieje u nas na świecie to nic dobrego nie wróży
MamaEm a wy tez w trakcie budowy?
Aniss tak tak mamy stan surowy zamknięty i hydraulikę, elektrykę kładziemy niebawem...
Anisss tak, u rodziców a budowa będzie dosłownie 70 metrów dalej, więc wszystko tu na miejscu.
Z tym kredytem mieliśmy zagwozdkę bo chcemy bez ale na pewno będzie w końcu potrzebny no a jak już się większość samemu zrobi to bank nie daje hipotecznego tylko zwykły konsumencki z wiadomo jakim oprocentowaniem... No ale jednak na razie nie chcemy się w to pakować.
Mam znajomą, która najpierw brała kredyt na działkę, później musiała zrobić fundamenty aby był wystarczający wkład własny na kredyt na dom i w końcu kredytu im brakło. Budują już odkąd, no z 7 lat jak nic, a dopiero chyba instalacje robią.
MamaEm ten sam etap co i my;)
Ewcia mysle ze jak masz gdzie mieszkac to nie pchaj sie za szybko w kredyt bo odsetki i procent bedziesz miala juz co miesiac i uwieziona jestes odrazu ;/
A jak macie jakis gross to pomalu i do przodu.
Teraz te raty to jest jakaś masakra. Jak mi koleżanki mówiły o ile wzrosły im raty kredytów to się za głowę łapałam. Ja nie wiem skąd na to brać. Szczęśliwi Ci co podpisali umowy na niezmienne oprocentowanie, chociaż nie wiem czy przy hipotecznym jest taka możliwość. Jak ktoś to podpisywał jak oprocentowanie było niskie i wtedy płacił trochę więcej to teraz ma zaoszczędzone.
Mamaem to sporo już macie no tylko właśnie potem ten środek najgorszy bo na to chyba idzie najwięcej kasy.
ZołzaMała chyba lepiej z tym kredytem poczekać, może akurat uda się odłożyć więcej kasy, jakaś podwyżka w pracy czy coś. Jak macie kasę odłożoną na postawienie domu chociaż to juz dużo. Mój wujek też chciał bez kredytu a koniec końców na wykończenie środka musiał się jednak zapożyczyć.
Madzia no właśnie, żeby się przy tym wykańczaniu nie wykończyć... ale wychodzę z założenia , że najważniejsza kuchnia i łazienki, a resztę mozna pomału dokupywać i działać:D