Kapucup - Miarka wody do sporządzania mleka modyfikowanego

moniczka polecam Ci podgrzewacz, jest mega ułatwieniem 

Ja sobie nie wyobrażam funkcjonować bez podgrzewacza 

Podgrzewacz to fajna opcja jak się karmi glownie mlekiem modyfikowanym lub  ma się swoje mleko mrożone odciagniete;)

Co do wyparzania ciekawa funkcja  jednak xsesto te podgrzewacze maja miejsce tylko na jedną butelke jak ma sie ich kilka to niestety trochę to trwa;( zwłaszcza ze chcąc dołożyć smoczek  to już miejsca brak ;(

Ja bez podgrzewacza nie wyobrażam sobie funkcjonować. Dla mnie to szybko, wygododnie, komfortowo i ogólnie dla mnie rewelka. Dla pierwszej córki miałam z Canpolbabies taki zwykły podgrzewacz a teraz dla drugiej mam ten co był kiedyś do testowania 3w1 i on jest moim wielkim pomocnikiem i jestem mega zadowolona. Poleciłam go koleżance i również powiedziała, że spełnia jej wszystkie oczekiwania. Także uważam, że jak ktoś nie ma podgrzewacza to może ten 3w1 wziąśc pod uwagę bo na pewno nie pożałuje. 

Podgrzewacz jest bardzo przydatny jak się karmi mm i ma jeszcze malutkie dziecko, co jest ciągle głodne. Wtedy można szybciutko przygotować mleczko :)

Dokładnie tak, a ja mam ten z lovi i przy obiadkach później też mi się przydawał 

Tak czytam a tu okazuje się że chyba tylko ja człowiek średniowiecza Radził sobie bez podgrzewacza. Teraz kupię obowiązkowo

MamaRóża ja też jakoś przy pierwszym dziecku radziłam sobie bez ale nie było w sumie potrzeby niczego podgrzewać. Mleka mu nie odciągałam o nie akceptował żadnych butelek, obiadki gotowe miał raptem kilka razy więc podgrzałam w kąpieli wodnej. 

Przy drugim już odciągam częściej mleko gdy wychodzę i przyzwyczajam do butelki, więc podgrzewacz sprawdza się super.

MamaRóży ja mam teraz, ale przy córce to nie mialam podgrzewacza i nie było problemów żadnych. Teraz jakaś taka wygodniejsza jestem też otrzymałam go do testów. Specjalnie bym nie kupiła bo uważam ,ze bez niego da się żyć.  Najbardziej się jednak przydaje jak już dziecko pije krowie mleko to szybko można podgrzać 

Właśnie podgrzewacz tak ale właśnie sdo Sterylizatora też jakoś przekonać się nie mogę

Mamaróża no wyparzać można oczywiście w garnku mniej miejsca zajmuje. Też nie zawsze jest to potrzebne jak ktoś nie ściąga pokarmu i nie karmi butelką to sterylizator jest zbędny w sumie tak samo podgrzewacz

Bardziej mi chodziło o. To że jak karmilam butelka odciągniętyn mlekiem ty Wyparzalan butelkę może 3 miesiące co karmienie odciaganie potem to już rzadko ale fakt że przy karmieniu butelka pewnie byłoby inaczej

Maamroy a to mój syn ma 7 miesięcy i dalej butelki sterylizuje po każdym posiłku. Z córką chyba do pół roku wyparzalam. U niego się boje przestać bo raz miał kupki z krwią i wylądowaliśmy w szpitalu. On ogólnie problemy z brzuszkiem od urodzenia non stop,więc jeszcze sterylizuję

Mazia to się nie dziwię, też bym wyparzała na Twoim miejscu po każdym karmieniu. Ja nie używam butelek zbyt często, jedynie jak gdzieś wychodzę i odciągam mleko ale wtedy używam sterylizatora i do butelek i do części z laktatora. 

MamaRoz ja też przy pierwszej corce nie miałam podgrzewacza ale sprawdził sie termos ;) 

Teraz tez muszę jakiegoś poszukać na wyjazdy;)

Przy drugiej  corce dostalam się do testow podobnie jak Mazia i teraz widzę jakie to ułatwienie;)

Ja się boję dać butelki nie wyparzone , ale w sumie tak ostatnio myślałam, że przecież misek ,łyżeczek nie wyparzam, a je z nich codziennie, Do tego dostaje miski, z których też korzysta córka bo nie patrzę, którą daje tylko pierwszą lepszą i jest okej. Pewnie za miesiąc dwa będę próbować odstawić sterylizator do szafy

MamaRóży ja na początku radziłam sobie z termosem, dostałam podgrzewacz do testów i jest to na prawdę duże ułatwienie.:P

Nowy podgrzewacz must Have wyprawki, teraz muszę pooglądać filmiki jak działa sterylizator ale to już są chyba o wiele drozsze gadzety widziałam taki z funkcją suszenia to drozsze sprawy niż czajnik z wodą:)

Ja też rzadko używam butelek ale jak już się zdarzy to daję do sterylizatora. Smoczki co jakiś czas teraz w podgrzewaczu wyparzam bo mniejszy.

Mazia to może od razy nie rezygnuj że sterylizacji tylko  stopniowo, zacznij wyparzać co któreś jedzenie, czy np. co drugi dzień i powoli zwiększaj odstępy.

Nigdy nie spojrzałam nawet w stronę podgrzewacza. Radziłam sobie z kąpielami wodnymi. Jednak tak piszecie, że zachęcacie ;)