Karmienie mieszane

No niestety niektórzy faceci nie dorośli do roli taty :frowning:

Moj maz tez za bardzo sie do tego nie wyrywa, ale jak musial to na szczescie nie raz zmienil pampersa :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Ale niestety są takie przypadki , że tatusie tego nie robią

1 polubienie

U nas karmienie mieszane wyszło zupełnie naturalnie. Moja córeczka była wcześniakiem i leżala na neonatologii, przez co nie miałam możliwości karmić jej wyłącznie piersią, więc od początku było to karmienie mieszane :baby_bottle:
Sprawdziło się u nas bardzo dobrze — dawało mi spokój, że malutka się najada, a jednocześnie mogłam podawać jej moje mleko zawsze, kiedy tylko się dało. Myślę, że najważniejsze to znaleźć sposób, który będzie najlepszy dla mamy i dziecka, bez presji :baby_bottle::smiling_face:

My początkowo byliśmy na karmieniu mieszanym, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na karmienie butelką moim odciągniętym pokarmem. Dla mnie jest to bardzo wygodne rozwiązanie, daje dużą niezależność, ale też wymaga systematyczności w ściąganiu pokarmu.

Oj tak KPI to super opcja jeśli chodzi o wygodę z wyjściem gdzieś mnie wkurza ilość rzeczy do mycia, te miliony elementów od laktatora myte kilka razy dziennie. Obecnie jestem na mieszanym karmieniu, karmie piersią i dokarmiamy MM.

U mnie karmienie mieszane było z powodu nie przystawienia się do piersi i to było straszne. Mycie butelek laktatora, sterylizacja, odciąganie i karmienie. Zazdroszczę kobietom, które mogą karmić, ale ja niestety nie jestem do tego stworzona.