Karmienie piersią a odbijanie

Aisa czytałam o tym właśnie, że dzieci nie mają kolek ale przeżywają czwarty trymestr. Polecam też druga część książki najszczęśliwsze dziecko w okolicy.

Ja tak jak napisałam na początku starałam się żeby młodemu się odbiło ale później już nie próbowałam. A jak już miał pół roku to w ogóle jak zjadł i odkładam go na matę on od razu myk na brzuszek więc jak miało się odbić to sam sobie radził.

Zawsze starałam się odbijać córę, również w nocy. Jednak w pewnym momencie, w nocy zupełnie się to nie udawało, aż w końcu odpuściłam. Potem, gdy była już starsza często leżakowała na brzuszku, więc radziła sobie sama. Ale co do zasady pilnowaliśmy tego, żeby się córci odbiło. Zazwyczaj ja karmiłam, a mąż nosił do odbicia :slight_smile:

W nocy dzieci jedzą spokojniej niż w ciągu dnia dlatego często się im nie odbija. :slight_smile:

Czytałam też polecam naprawdę wciągająca książka. Rózne są teorie na temat kolek ale myślę że niektóre dzieci cierpią nie tyle z powodu kolek tylko przez to że mają niedojrzały układ pokarmowy a to wszystko przypisuje się kolkom. Mój młody również radził sobie sam z odbijaniem niekiedy ulalo mu się ale generalnie czy bym go na rękach odbijała czy nie i tak by mu się ulalo zresztą sam się wyrywal by sobie na brzuszku polezec i sam sobie radził by odbić się.
O tym samym miałam pisać że dzieci przeważnie już na noc są spokojniejsze i jedzą bardzo spokojnie nic już nie rozprasza je bo są senne więc często można sobie i godzinę próbować odbić i nici z tego.

Aiisa dokładnie maluszkom w pierwszych miesiącach życia doskwierają różne dolegliwości brzuszkowe ze względu na ich niedojrzały układ pokarmowy. Jeśli chodzi o samo odbijanie dziecka to razem z mężem po karmieniu poklepywaliśmy delikatnie córeczkę. Od kiedy zaczęła leżeć na brzuszku odbijało się jej samo. Tak jak piszecie bez względu na to problem z ulewaniem był nadal.

Silver bo ulewanie to też kwestia dojrzałości układu pokarmowego i zastawek w przewodzie pokarmowym i żołądku. One jeszvze często nie do końca się zamykają jeszvze bo nie dokonca są rozwinięte. Czym starsze dziecko coraz mniej będzie ulewac aż w końcu przestanie gdy zastawki rozwiną się do końca i układ pokarmowy dojrzeje mój syn już praktycznie nie ulewa czasem mu się zdarzy ale to już rzadkość.

właśnie w nocy dziecko jest wyciszone i je bardzo spokojnie, nie tak łapczywie nie trzeba brac do odbicia gdy maluszek.usnke odbijania - ja nie odbijałam w nocy za to w dzień starałam się tego pilnowac, dziecko karmione piersią jest tak samo narażone na kolki jak i karmione mm bez różnicy

Zgadzam się kolki to głównie jeśli nie przede wszystkim zasługa nie dojrzałego układu pokarmowego. Zazwyczaj po upływie 3 miesięcy mijają bo układ pokarmowy zwyczajnie dojrzewa.
A wracając do odbijania nie każde dziecko odbija. Mój Syn jeszcze czasami tak miał, że po karmieniu próbowałam go odbić jeśli się nie udało i zasypiał kładłam go do łóżeczka i po jakimś czasie jeśli powietrze mu przeszkadzało to budził się brałam go na ręce jemu się odbiło i zasypiał dalej.

Aisa ta zastawka jest pomiędzy przełykiem a żołądkiem i tutaj głównie chodzi o to, że ona się nie domyka po jedzeniu. W momencie kiedy zastawka zaczyna się domykać dzieci przestają ulewać.

Kasia kolki nie zawsze trwają do 3 miesięcy zdarza się że do 4 są podzielone zdania na ten temat. No ale tak zgadzam się że przedewszystkim to wina niedojrzałego układu ale też może być tak że poprzez powstające gazy w jelitach robi się ucisk przez co dziecko boli brzuszek i to też jest nazwane kolka.

Aisa ja o tym wiem dlatego napisałam zazwyczaj co nie oznacza zawsze.:slight_smile:

Mój syn pomimo, że biorę go do odbijania bardzo rzadko to robi :slight_smile:
A co do odbijania przy karmieniu piersią to jedna położna powiedziała, że nie trzeba druga że trzeba :slight_smile: I bądź tu człowieku mądry :wink:
Zgadzam się tutaj z przedmówczyniami. To są nasze dzieci, to my je znamy najlepiej.
Genialnym pomysłem jest odbijanie w trakcie jedzenia, genialny w swej prostocie.
Są dzieci, które nie odbijają w ogóle a są takie, które odbijają za każdym razem. Każde dziecko jest inne.
Ja odbijam syna kołysząc go i śpiewając mu lub kładąc go na sobie prawie pionowo. Tylko tak nie zakłócałam mu snu.

Moja jak byl malutki tez czesto nie odbijał pptem duzo ulewał a potem wszystko samo sie uregulowalo

Po karmieniu w dzień zawsze odbijam i chociaż prawie odrazu mi się odbija to zdarza się że bawiąc się na macie o po godzinie po posiłku znów mu się odbije , ulewac bardzo mało się to zdarza , najczęściej jak po zjedzeniu zrobi kupkę i muszę przebrać to wtedy chociaż się staram delikatnie go przewinąć to on już zjada swoje stopy i uciskajac wtedy brzuszek mu trochę poleci . W nocy po karmieniu czasami lezy tak na boku jak do jedzenia i odbije mu się a jak naprawdę mocno śpi że na nic nie reaguje to wogole to nie ma szans żeby mu się odbiło dlatego odkładam normalnie do łóżeczka.

u nas był po prostu taki okres kiedy synek ulewał ciurkiem aż wszystko miałam mokre i brudne … chlustał dużo i często aż mało się nie zniechęciłam do karmienia ale minęło samo

Sylwencja bo ulewanie mija w momencie kiedy układ pokarmowy dziecka dojrzewa. Klapka pomiędzy przełykiem a żołądkiem się zaczyna domykać i dziecko przestaje ulewać. A dopóki dziecko przybiera na wadze ulewanie nie jest niczym złym. Problem zaczyna się w momencie kiedy dziecko zaczyna tracić na wadze bądź nie przybierać.

Ulewanie jest częstą przypadłością u niemowląt. Jeśli maluszek przybiera na wadze prawidłowo, ulewanie nie jest obfite, nie kaszle w trakcie ulewania, nie ma gorączki, zaparć, zabarwionego ulanego mleka czy nie ulewa na odległość to nie trzeba konsultować się z pediatrą. W razie wystąpienia któregoś z ww objawów warto pójść do specjalisty.

Moj synek Bardzo ulewal miałam wrażenie ze ulewa wszystko czym go zdążyłam nakarmić wcześniej… bylam ciagle mokra ja moje ubrania włosy pieluchy przygnebialo mnie to bardzo ale synek przybierał na wadze wiec o.niego sie nie martwiłam az tak
Na szczęście przetrwalismy ten okres potem bylo juz wszystko w porządku

Ulewanie jest spowodowane niedojrzała zastawka między przelykiem a zoladkiem u niemowląt to bardzo często się zdarza i nie ma co się martwić jeśli ulewa dziecko mlekiem po prostu i przybiera na masie. Martwić można się zacząć jak waga stoi za długo czyli ponad 2 tygodnie bo niektóre dzieci skokowo przybierają oraz kiedy dziecko chudnie oprócz tego gry dziecko ulewa ale z dużą zawartością żółci czy krwią… a ogólnie to zwykle samo przechodzi to ulewanie bo to kwestia fizjologiczna i po prostu gdy dojrzeje zastawka to dziecko z czasem już praktycznie nie ulewa :slight_smile:

Mój synek ulewał na odległość tak chlustająco. Kiedyś tak ulał przy położnej ha się wystraszyłam i pytałam czy mam z nim iść do pediatry ale mówiła że nie bo Syn ładnie przybiera. Więc te chlustanie jeśli dziecko przybiera też nie jest tragedia.

Mój też tak ulał jakby fontanna na odległość po prostu tak się dzieje gdy dziecko za dużo zje niż pomieści żołądek i po prostu to tak wychodzi pod ciśnieniem i to też jest w porządku o ile dziecko przybiera na wadze