A najgorsze jest to, że jak komuś zależy na pracy to przyniesie takie zaświadczenie bo boi się odezwać ![]()
U teściowej w pracy to ludzie sobie grupy załatwiają żeby krócej pracować, to takie zaświadczenie to przy tym pikuś
Wiecie czasami w kp nie ma obowiązku ale prywatna firma na własny regulamin w którym jest napisane że potrzebują takiego zaświadczenia…
Wiadomo, że jak przyjdzie szef i powie ci, że ma być zaświadczenie to nie będziesz z nim dyskutować
To wszystko zalezy od sytuacji. Bo wg KP pracodawca nie moze tego zadac i regulamin moze sobie wsadzic w pewna czesc ciala. Ale zycie jest zyciem, i jesli komus bardzo zalezy na pracy: bo male miasto, benefity czy jakies inne rzeczy to pojdzie do lekarza i to zalatwi.
Wystarczy więc iść do ginekologa i powiedzieć że chcesz takie zaświadczenie, bo jak Ci ktokolwiek udowodni że nie karmisz piersią? ![]()
No, w sumie tak, ale to dokument, więc lepiej być przygotowanym, gdyby lekarz coś chciał dopytać.
Ale regulamin nie jest ponad kodeksem pracy. A według kodeksu pracy pracodawca nie może tego wymagać.
Nie dziwię się jednak pracodawcom, że próbują to uzyskać, bo ile jest historii, że ktoś nie karki, a mimo wszystko to wykorzystuje?
Pracodawcy kombinują, żeby się zabezpieczyć, a pracownicy przez to czują się ograniczeni. A przecież wystarczyłoby trochę wzajemnego zaufania.
Ja mam spojrzenie, że pracodawcy się zabezpieczają przed kombinatorami
podejrzewam, że gdyby kobiety podczas przerwy na karmienie wracały do domu karmić, a nie chodziły po sklepach itp, to nie byłyby takie zaświadczenia potrzebne
Coś w tym jest, niestety… zawsze znajdą się osoby, które wykorzystują przywileje niezgodnie z ich przeznaczeniem, a potem cierpią na tym wszyscy
Mam znajomą, która nigdy nie była mamą kp, po powrocie do pracy korzysta z przerwy, zakłada biustonosze push up żeby nie wzbudzać podejrzeń, że coś mała ta mleczarnia
Zaświadczenie do pracy oczywiście załatwione, bo jak udowodni że nie karmi, z dzieckiem do lekarza nie pójdzie, a jeśli masz znajomego lekarza albo pójdzie się prywatnie to i tak jest ogromne prawdopodobieństwo że da Zaświadczenie
No to kiepski pomysł.
Ja bym się na pewno wygadała że nie karmię haha
Pracodawca nie może odmówić Ci przerw jeśli o nie zawnioskujesz i oświadczysz, że karmisz. Jednak kwestie czy to są dwie przerwy po pół godziny czy możliwość przyjścia później wyjścia z częściej to już decyzja pracodawcy.
No dlatego też pracodawcy mniej chętnie zatrudniają kobiety, które mogą mieć dzieci. Część albo ucieka na L4 od razu po teście ciążowym i nie ma jej następne kilka lat, część kombinuje z tymi przerwami, a te które pracują uczciwie mają później problemy ![]()
Haha noo ja znam takie przypadki, ze kobiety karmiły rok, ale przez kolejne 3,5 roku wychodziły szybciej na karmienie bo jak udowodnisz że już nie karmi?![]()
![]()
I dlatego kobiety które mają np 26-35 lat i chcą iść do pracy, a nie mają dzieci to nie chcą takich kobiet przyjmować albo dawać umów
No tak, bo jest trach, że ucieknie na L4, czy właśnie skorzysta z innych przywileji, które niekoniecznie musi wykorzystać
Chociaż więcej czasu spędzi się z dziećmi ![]()