Karmienie w terenie – co ułatwia życie?

Pojemnik na mleko mm I woda w termosie. To na pewno a jeżeli się karmi piersią to szczerze nie mam pojęcia bo ja nigdy w terenie śnie karmiłam. W ostateczności sciągałam mleko i mały jadł z butelki

my zawsze bierzemy w pojemnikach jakis prowiant starszemu a mlodszy ma pojemnik na mm podgrzewacz i dodatkową butelkę na moje mleczko jeżeli gdzies na dluzej wychodzimy:)

No ja jeszcze zawsze potrzebuje i muszę pamiętać o kolektorze do mleka przy KP :grin: i pojemniku by potem przelać mleka do niego.

Zaczynam się organizować na jutrzejszą komunie i wyjazd całodzienny i tak sobie myślę że zamiast przesypywać porcje mleka to kilku pojemniczków to chyba opłacało by mi się zabrać jakiś jeden duży z miarką :see_no_evil: biorę laktator i będę karmić ich swoim ile się da ale awaryjnie biore tyle mm ile karmień a wychodzi mi ich 10 :sweat_smile: ktoś widział takie małe pudełeczka z miarką ?

Tak sobie myślę, nie lepiej ci kupić to mleko co używasz ale w buteleczkach? O ile jest takie jak uzyskasz w butelkach. Chodzi mi o taki (dla przykładu)

Wtedy nie trzeba mieszać z wodą bo to już gotowe. Ja takie nosiłam na wszelkie w ale karmiłam głównie piersią to było w razie potrzeby.

No właśnie takie rozrobione są super na wyjścia czy okazjonalne podanie. Bo rozrobione można już podać w temperaturze pokojowej więc na wyjścia super. Jak jest się głównie KP to cenowo takie buteleczki nie wychodzą drogo

Ja mam probki mleka w domu na w razie “w” bo wiadomo jak to z laktacja bywa a w sumie dobrze by było kupic taka flaszke awaryjną

Ja zawsze takie nosiłam jak gdzieś szłam bo to było wygodne właśnie i nie wymagały podgrzania ani mieszania

Oj mi się to nie opłaca bo ja karmię tak pół na pół. Odciagam pokarm 120-150 i to starcza dla jednego, drugi dostaje wtedy mm i tak na zmianę. Czasami jak nie zjem to 90ml wtedy muszę dorobić 60 mm. Także muszę mieć porcji tyle co karmień i nawet z zapasem na te gorsze sesje odciągania. Ile ml mają te gotowe?

To akurat co jest na zdjęciu ma 200ml o trzymając w butelce trzeba zużyć w ciągu 24h z tego co pamiętam

Jak to są te same formuły co w szpitalu podają to po otwarciu trzeba zużyć w ciągu 4godzin. W szpitalu fajnie bo smoczki były do tych butelek od razu :smiley:

Nie , w tych w ciągu 24h bo my używaliśmy je na początku o trzeba było właśnie a ciągu doby zużyć albo po dwukrotnym otworzeniu …. Jakoś tak to było

U mnie zdecydowanie na wyjscia must have to otulacz bambusowy ale zabieramy też termos z ciepłą woda i mm jakby jednak nie było jak piersia nakarmić albo mleczka by zabrakło.

Podgrzewacz przenośny butelek albo taka butelka podgrzewająca to byłoby coś i zdecydowanie takiego gadżetu potrzebuje :grin:

Czesto w weekendy tata idzie z synkiem na długi spacer a ja mogę odpocząć wiec taki podgrzewacz bardzo by mu ułatwił :smiling_face:

1 polubienie

Może być otwarte 24h ale w lodówce, doczytałam na etykiecie. No to na wyjścia nie mam lodówki :smiley: ale za 7zl to wolę wodę w termosie i proszek w pudełeczku

Ale to nosiłam zamknięte i po dworze wyrzucałam jak otworzyłam.

A u Ciebie w szpitalu też tak było, że trzeba było wylewać resztę mleka, która została po 1 karmieniu?

kurczę, nie słyszałam o przenośnym podgrzewaczu ale widzę, że to must have dla niektórych dziewczyn :smiley: chyba muszę się rozejrzeć

No ja te szpitalne mleka wywalałam po każdy karmieniu bo mały z nich pił i się ślina dostawała

Dziękujemy za sugestię, zapisujemy :raised_hands: :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Jak się udał wyjazd? Co się przydało, a co niekoniecznie? :smiling_face_with_three_hearts: :sparkling_heart:

1 polubienie