Oj tak jedzenie marniutkie jak czasem pokazują jakie posiłki w szpitalach za granicą … żal
Sylwencja, ciekawe kiedy do naszych szpitali dotrą takie standardy posiłkowe… Mnie to przeraża, że tak źle dają jeść, szczególnie kobietom w ciąży i po porodzie, kiedy tak na prawdę te posiłki powinny być mega wartościowe. Jak we wrześniu leżałam w szpitalu na ginekologii to np w piątek na śniadanie byly dwie kromki chleba, kosteczka masła, jedno jajko i jakiś dziwny sosik do tego, porażka… Na położniczym wcale lepiej nie karmią, do tych kromek chleba dokładają zupę mleczną i nieraz jakiś owoc…
Dziewczyny ja jestem w 37 tc i torby nie mam spakowanej. A wiem, że już powinnam i jutro planuje to zrobić.
W pierwszej ciąży spakowana byłam około 35 tygodnia.
Z dokumentów miałam kartę ciąży, wyniki ostatnich badań (morfologia, mocz), GBS koniecznie musi być w oryginale, grupa krwi w oryginale. To najważniejsze.
Miałam na porodówkę jedną torbę a później na oddział drugą.
W tej na porodówkę miałam:
- klapki,
- skarpetki,
- butelka wody z dzióbkiem,
- pomadka ochronna bo usta bardzo wysychają,
- ręcznik,
- koszula do karmienia,
- jeden podkład i majtki siateczkowe z Canpol gdybym musiała mieć od razu swoje.
W torbie na oddział:
- Wkładki laktacyjne ale dosłownie kilka sztuk bo w razie czego zawsze mąż może dowieźć,
- podkłady poporodowe (miałam Canpol) też wzięłam jedną paczkę a resztę w razie czego miał przywieźć mąż,
- mi mąż dowoził później zwykłe podpaski bo podkłady były mi już za duże,
- biustonosz do karmienia,
- majtki poporodowe - miałam Canpol
- szlafrok,
- szczotka do włosów,
- żel pod prysznic, szampon do włosów, balsam do ciała, płyn do higieny intymnej (możesz zawsze też kupić takie małe buteleczki w Rossmannie i przelać swoje żele i szampony albo kupić małe próbki też w Rossmannie),
- papier toaletowy - nigdy nie wiadomo kiedy się skończy

- koszula do karmienia najlepiej 2 sztuki żeby zawsze można było wziąć jedną do prania a przywieźć inną,
- ręcznik mały,
- ręcznik papierowy, bo zwykły jest siedliskiem bakterii i ranę czy krocze lepiej powycierać jednorazowym,
- klapki pod prysznic (ja wzięłam z torby na porodówkę),
- kapcie,
- woda najlepiej w niekapku bo najłatwiej pije się z takich butelek,
- szczoteczka do zębów, pasta do zębów,
- ładowarka do telefonu,
- dobrze jest też mieć ze sobą sztućce i szklankę, żeby w razie nie zjedzenia obiadu czy śniadania można było sobie na coś odłożyć i żebyś miała czym zjeść.
Dla dziecka jeśli potrzebujesz to musisz mieć ze sobą ubranka ale z tym też nie ma co przesadzać. ![]()
Ja miałam dodatkowo
- pieluchy,
- chusteczki,
- krem do pupy

Całą resztę miałam naszykowaną w widocznym miejscu i mąż w razie czego miał mi przywieźć. Nie brałam laktatora, butelek, ubranek na wyjście (te miałam naszykowane w kilku wersjach i mąż miał przywieźć jedna konkretną zależną od temperatury na zewnątrz).
U mnie w szpitalu z jedzeniem było tak, że było marne, ale krzywo się patrzyli jak ktoś coś swojego wsuwał… To słabe, tym bardziej, że kobieta po porodzie potrzebuje lekkostrawnej, ale pełnowartościowej diety. Ale ja się nie przejmowałam komentarzami tylko robiłam jak uważałam ![]()
Jak ja lezalam na patologii ciąży to dostałam na śniadanie dwie kromki chleba wedkine tylko na jedna kromke ociupine masła i cwiartke pomidorami i rozlana herbatę w pojemniczku, przyjechalam nagle w mocy bez sztućców i nie mialam nawwt czym rozsmarować tej odrobiny masełka a obiady podawali praktycznie zimne
Ja pakowałam torbę około 30 tygodnia ciąży. Co mi się NIE PRZYDAŁO?
Na pewno laktator - w pierwszych dniach naprawdę rzadko się przydaje, ponieważ dziecko na początku potrzebuje naprawdę niewiele pokarmu (zaledwie łyżeczkę na karmienie, więcej jego żołądek nie jest w stanie pomieścić, ale stopniowo się rozszerza).
Butelki, smoczki - dziecko i tak woli pierś!
Nie przydały mi się też podkłady poporodowe - położne przynosiły ich zapas, ale to kwestia indywidualna każdego szpitala. Pampersy również były zapewnione. Jedynie w chusteczki nawilżane trzeba było się ubezpieczyć, ale to również zależy od szpitala.
O CZYM WARTO PAMIĘTAĆ?
Najważniejsze, to chyba sztućće, koszule (najwygodniejsze rzecz jasna będą te do karmienia). Ciuszki do przebrania malca, pieluchy tetrowe, cienki kocyk dla malca. Wiadomo, kosmetyki higieny osobistej, coś do pielęgnacji krocza (polecam tantum rosa, wlewałam ją do butelki z dziubkiem i tak mogłam wygodnie polewać ranę po pęknięciu krocza). WODA, bardzo ważna!
Najlepiej podejść do szpitala i zapytać, w każdym szpitalu lista rzeczy zapewnionych i wymaganych jest inna, więc może się okazać, że pół torby w ogóle nie będzie Ci potrzebne, lub wręcz przeciwnie, czegoś może brakować… ![]()
Ja w 40 tc to jak gdzie jechałam to zawsze zabierałam ze sobą torbę na wszelki wypadek, ale i tak poród zaczął się jak byłam w domu.
Kasiu wymieniłaś już chyba wszystko
dodam tylko że miałam ze sobą smoczek dla dziecka ,maszynkę do golenia,zestaw kosmetyków(podkład, tusz) laktator
Warto już mieć gotowa wyprawkę do szpitala. A z pakowaniem to spakoj paczkę pampersow. Chusteczki wilgotne. Kremik jakiś do pupci maleństwa. Laktator i buteleczkę w razie gdyby maleństwo miało problem z jedzeniem piersi . Ja zaloje że nie zabrałam bo dużo się nacierpialysmy z córcia w szpitalu z tego powodu. Rozek.Czapeczki 2 dla maleństwa. A z ciuszkami nie przesadzaj bo ja napakowalam tyle ile pisali na forach a wyszło tak że może z 3 rzeczy córa miała na sobie tylko. Pieluchy tetrowe że 3 weź. Body 2 ,pajace 3 i wystraszy tyle. Ręczniczek dla bobaska . I dla siebie podkłady poporodowe. Ręczniki 2 jeden duży i mały. Przybory do kąpieli ,gąbkę ,żel. 3 koszule do karmienia. . duże ułatwienie będziesz miała i majtki poporodowe kup 2 paczki bo w domu też będziesz potrzebowała bo to duży luz dla ciała po porodzie i ciuchy sobie do wyjścia ze szpitala
Ja spakowałam się do szpitala w 30 tyg ciąży noi zrobiłam sobie liste rzeczy żeby nic nie zapomnieć
To indywidualna sprawa. Ja byłam spakowana jakieś 5 tygodni prędzej. Ale tylko dlatego,że lezalam przed ciążą w szpitalu. Swoje rzeczy możesz spakować prędzej a maluszka rzeczy miej ułożone w jakiejś oddzielnej szufladzie żeby w razie wyjazdu do szpitala mieć wszystko pod ręką. Nie ma co “kisic” ich w torbie ![]()
Najlepiej mieć wszystko przygotowane i gromadzone w jednym miejscu, żeby w razie czego nie biegać po całym domu (a tym bardziej nie tłumaczyć mężowi gdzie co znajdzie), tylko spakować przygotowane rzeczy do torby, do tego kosmetyczka z łazienki i gotowe.
Ja spakowałam się pod koniec 37 tygodnia i zdecydowanie polecam zrobić to wcześniej. Dzień później urodziłam:) Tym razem na pewno zrobię to wcześniej, by być spokojną.
Potrzebne rzeczy na pewno warto sprawdzić w samym szpitalu.
I zdecydowanie naszykować mężowi ubranie dla żony na wyjście ze szpitala ![]()
Warto spakować torbę już miesiąc przed porodem zawsze później można do niej coś dołożyć ale w razie co lepiej mieć przygotowana.
Też uważam, że lepiej spakować torbe wcześniej. Ja swoją torbę z 10 razy rozpakowywałam i pakowałam od nowa, za każdym razem dając wskazówki mężowi gdzie co jest. Koniec końców połowa spakowanych rzeczy się nie przydała, a mąż i tak nie wiedział gdzie co jest ![]()
Ja tym razem miałam spakować się wcześniej a wyszło jak zawsze. Rorbe miałam.spakowana chyba tydzień przed porodem a tak na prawdę porządnie dzień przed jeszcze sprawdzałam i dokładałam bądź wyciągałam rzeczy.
Ubranie na wyjście że szpitala dla nas faktycznie bardzo ważna rzecz bo mężowie nasi nie zawsze wiedzą co mają spakować i o ile jest lato to jeszcze jakoś to pojedzie ale zima jest już problem.
U nas już 34 tydzień i zaczynamy się pakować. Rzeczy dla maluszka już są przygotowane w małej, oddzielnej torbie, a moja torba powoli się zapełnia.
Polecam zrobić listę, co zabrać dla siebie i dla dziecka, oczywiście z uwzględnieniem tego, co zapewnia szpital, a czego nie…
A w domu przyszykuję mężowi nosidełko i kocyk dla synka oraz ubrania dla mnie na wyjście
Resztę będę mieć przy sobie ![]()
Ja też pakowałam się wg listy, tak najlepiej, na spokojnie. Tym razem na pewno spakuję torbę wcześniej, by mieć spokojną głowę. Z ubraniem na wyjście na pewno będzie łatwiej bo będzie środek lata
a jak rodziłam córę w listopadzie, to było już bardzo zimno, pamiętam że w zimowej kurtce wychodziłam.
Ja patrzyłam na stronę mojego szpitala i tam pisali co zabrać
Ale też fajnie jest napisane tutaj: Co spakować w torbę do szpitala | BebiProgram ![]()
ja jestem w 32 t. c. i właśnie spakowałam swoją torbę … przynajmniej tak wstępnie, zawsze mogę dopakować wszystkie aktualne wyniki i gdy coś mi się przypomni
na pewno ważne żeby mieć własne sztućce talerzyk kubek, żeby nawet odłożyć sobie coś do zjedzenia
koszula ręcznik i klapki pod prysznic to również podstawa, na oddziale noworodkowym raczej jest gorąco więc zbędny jest grubszy szlafrok który zajmuje dużo miejsca, warto mieć jakiś mały, cieniutki