Klimatyzacja a niemowlę

Są dni, że ciężko wytrzymać  bez ochłodzenia, zwłaszcza w samochodzie. Czy tosujecie klimatyzację lub nawiewy przy maluszkach? A jeśli tak to w jaki sposób, aby to im nie zaszkodziło?

Czasami nie wiem już co lepsze dla dziecka.

Oj chyba już ktoś niedawno stworzył taki wątek :) 

Ja stosuje, ale w cyklach, włączam na  trochę żeby schłodzić i wtedy wyłączam. 

Tak był taki wątek ostatnio i nawet nadal toczy się na bieżąco tam dyskusja :) Więc może warto tam się przenieść ;) 

https://canpolbabies.com/pl_PL/forum/CB-5/klimatyzacja-a-dziecko

To musiało mi umknąć.  Dziękuję dziewczyny, już będę szukać  :)

To w sumie ciekawy wątek.. Szukałam i nie znalazłam. W jakiej kategorii szukać? Może ktoś wie i ułatwi szukanie, bo lupka nie działa 

Aaaaa, jest podany link. Nie zauważyłam 

Wątek bardzo na czasie, może dlatego zdublowany ;)

My teraz ze względu na wirusa nie jeździmy samochodem zbyt dużo, w zasadzie tylko do rodziców i mąż na zakupy.

Jak jeździmy z córką 19 miesięczną mąż włącza klimatyzację w aucie. 

My jedziemy z klimatyzacją

My mamy zepsuta teraz, ale jak tylko naprawi mąż to pewnie bd chłodzić i wyłączać bo mi koszmarnie na zatoki wchodzi klimatyzacja a dzieci od razu kataru dostaja

PattMaz no niestety klimatyzacja ma to do siebie że często szkodzi nam 

U mnie ostatnio właśnie chyba klima zaszkodziła mi i dziecku. Nie w samochodzie, ale na imprezie, ale właśnie to jest super wygodne, ale i może się źle skończyć czasami.

Rena na imprezach przeważnie jest na full klima..bo jak tańczą to gorąco więc tak to się kończy że człowiek nie czuje a na drugi dzień odczuwa 

Ja dziś autem jechałam i otworzyć okno nie bo przewieje a na trasie cały czas byłam i już ta klime włączyć musiałam i tak ja włączałam i wyłączałam co chwilę. Mam nadzieję że jej nie zepsułam xd 

Ja w aucie włączam klimatyzacje inaczej to bym nie wytrzymała , wiadomo że delikatnie mimo wszystko chodzi. Tak samo jak są upały to w mieszkaniu chodzi klimatyzacja 

Przy upałach bez klimatyzacji nigdzie nie dojedziemy. Ale wszystko z głową.

My też włączamy ale tak że u nie było zimno zbytnio