Kolejna ciąża- czy ja to ogarne :)

Wlasnie tez nad tym mysle, tylko moja mama nie jest juz taka sprawna zeby ogarniac dziecko. Dzisiaj ma operacje reki, niedlugo drugą reke beda jej operowac. Zreszta tata jeszcze pracuje i srednio ogarnia podstawowe obowiazki :smiley: na szczescie teraz jak mama ma niesprawna reke moze liczyc na posilki ktore przywiezienie synowa :smiley:

Mam termin na środek października. Wiec jeszcze sporo czasu zeby obmyslec startegie i mozliwosci

1 polubienie

@Lily mala sugestia, możesz odpisywać nam na komentarze w jednej odpowiedzi używając @ małpki

1 polubienie

Jej to współczuję :roll_eyes: a tesciowa? Nie mogła by na trochę przyjechać ?

Jesli mieszkasz gdzies w poblizu Lodzi zapraszam na kawe, i jak bedziesz potrzebowac to pomoge Ci z opieka :slight_smile:

Dobrze jak ma się takie wsparcie :mending_heart: moja też mi dużo pomagala

No my nie chcieliśmy żeby ktoś nam pomagał w zakresie opieki nad synkiem. Owszem przychodziły babcię odwiedzić czy chwilę się pobawić ale synek ma już rok i nikt oprócz nas go nie przewijał, nie kąpał, nie karmił czy nie przebierał :upside_down_face::blush:

Ja powiem szczerze to jak się nasz synek urodził to przy dzieciaczkach rok po roku jednak taka pomoc nawet samo wykąpanie to już ogromna pomoc a jak tesciowa wpadała jak mąż miał nocki i corka marudziła żeby ją uśpić i maluszek kilkutygodniowy płakał jednocześnie to masakra a przychodziła mi pomóc w nocy i czasami karmiła synka żebym mogła trochę odpocząć i się przespać.

2 polubienia

No przy dwójce to fakt , zwłaszcza jak nie było męża. My zawsze we dwójkę (z wyjątkiem jak mąż w pracy) i mamy jedną pociechę

Ja nadal podziwiam mamy , co mają rok po roku . Wiem że dają Rade, ale ja to wiem że nie dała bym …

1 polubienie

Ja powiem tyle Ja czasami nam problem z organizacją starsza i młodsza zwłaszcza właśnie na noc jak mąż pracuje do 20 a co dopiero maluchy rok po roku. Dla mnie to jest ogromny szacunek dla takich mam

1 polubienie

Napewno byś dała :blush: w brew wszystkiemu naprawdę nie jest aż tak ciężko, jedynie kiedy oboje chcą jeść w jednym momencie, albo uspisz jedno a drugie marudzi i budzi :rofl:

1 polubienie

Ja też podziwiam te mamy, ale też wiem, że gdybym była w takiej sytuacji to też tą radę bym dała, Ty zresztą też :grinning::grinning:

Ja bardzo lubię jak przychodzi weekend bo wtedy z mężem albo jedziemy do kogoś albo ktoś wpada do nas i zawsze wtedy wiem, że wezmą synka i chociaż tą godzinę czy to sie z nim pobawią czy ponoszą :grinning::grinning::face_with_peeking_eye:

Może jak ma się wsparcie u męża to jest lepiej , i można czuć tę pewność . Ja niestety tego nie mam

Bo naprawdę mi się wydaje że każda mama da radę tylko mogę być cięższe chwilę i większe przemęczenie. Ale kto da radę jak nie my mamy💪

2 polubienia

Ja to znow podziwiam mame blizniakow jak to ogarnac na raz​:see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:

1 polubienie

Dokładnie i jeszcze w takiej sytuacji jak jestem ja jak nie mam wsparcia u męża przy dzieciach za dużego . Bo inaczej patrzą też mamy które mają pomoc na codzień od męża

1 polubienie

Ale ty nie mieszkasz z dziadkami którymiś?

Tak z moimi rodzicami mieszkamy jeszcze . Ale moja mama też pracuje i też nie zawsze jest w stanie mi pomóc

Aaa rozumiem. A mąż wyjeżdża i wraca po jakimś czasie czy normalnie pracuje i wraca popołudniami