Kolki u miesięcznego chłopca

Hej :slight_smile: sprawdzałam tematy kolek były kilka lat temu na forum odświeżałam wątek, ale słaby odzew. Nie znalazłam nowego tematu, a może jednak coś więcej poza masażem, termoforem, ciepłymi kąpielami, noszeniem, zmianą mleka,Espumisanem, niemieckim kroplami (ktore notabene są jedynie we większym stężeniu)?
Ostatnio dużo słyszy się o osteopatach czy może komuś to pomogło czy to po prostu jest teraz modne?
Ps, wiadomo nie zapominamy odbijaniu, ale nie ukrywam, że czasem się nie uda.

1 polubienie

Myślę, że odzew był słaby wręcz zerowy pod odświeżonymi wątkiem bo został on odświeżony dopiero 9h temu więc większość z mamusiek spała/szykowała się do snu :grinning::grinning:

3 polubienia

Czasem trzeba zaczekać na odzew :slight_smile:
U Nas kollki byly krótko. Zmiana mm, espumisan, delicol - czy cos z tego pomoglo, czy czas. Ciężko mi teraz powiedziec. U osteopaty też bylismy 2 razy. Ale on twierdził, że wszystko jest ok.

1 polubienie

Na spokojnie byśmy odpisały , trzeba zaczekać poprostu :slight_smile:
Bo to juz kolejny utworzony o kolkach.

Nie zawsze espumisan pomoze :frowning: duzo nosić trzeba , bliskość pomaga.

U nas problem był do momentu wizyty fizjoterapeuty, którą umówiliśmy do asymetrii. Fizjoterapeutka przy okazji pokazała nam dokładnie jak robić masaż brzuszka , wcześniej mąż robił źle a ja za słabo. Poza tym kwestia odbijania - w jaki sposób odbijasz ? Mąż odbija na ramieniu ale ja się boję tak synka odbijać bo wydaje mi się że mi się wyślizgnie, więc jak mi nie odbija długo pionowo to odbijam na kolanie i wtedy zawsze wychodzi.

Odbijamy na wszelkie sposoby: na leniwca, na ramieniu, na nodze i najgorsze, że i tak czasem się nie uda odbić :frowning: a potem człowiek myśli czy przez to nie ma tych kolek…

My byliśmy z synem u osteopaty jak miał 3 tygodnie, i mówił że ma mega dużo napięć w brzuchu i na pewno mu brzuch dokucza. Porozluznial go, dał ćwiczenia. I na pewno zaczął lepiej jeść i łatwiej odbijać.
2 tygodnie temu byliśmy u neurologopedy i pani stw że syn ma bardzo duże rozejście mięśnia prostego i kazała tehpowac ten brzuch. 3 dni i 1 dzień przerwy. To jak ma plaster to kupa jest codziennie i syn jest zdecydowanie mniej marudny. Nie wiem czy to plaster czy róże przestałam jeść czekoladę, jak sugerowała moja mama :crazy_face:
Ale ja na pewno nie nazwałbym tych dolegliwości kółkami.

U starszej córki też tejpowalismy, bo jej przepuklina wychodziła. No i pomogło. Pępek piękny :blush:

Ja polecam wizyte u osteopaty - nam wiele rzeczy się wyjaśniło i dostaliśmy konkretne wskazówki co do dalszych konsultacji ze specjalistami. Z pewnością udało nam się zwalczyć kolki :slightly_smiling_face:

A karmisz piersią czy z butelki? Jak piersią to może nie odbić, nasz synek po piersi nie odbijał, wiec od razu przestałam go odbijać i od razu kładłam do łóżeczka bo usypiał przy cycu

Właśnie zapisałam, ale dopiero na 13 stycznia. No właśnie wiele dobrego słyszałam o osteopacie. Mam nadzieję, że pomoże no i przy okazji to fizjoterapeuta to nie zaszkodzi spojrzenie na synka.

1 polubienie

Modyfikowane :wink: Hipp bio combiotic a teraz Hipp comfort.

u nas córka jak nie odbiła i przysnęła to zrywała się z płaczem bo jej sie zwracał do buzi, i jak się jej odbiła tak było dobrze

Nom właśnie najgorzej jak się nie odbije, ale my nieraz pół h chodzimy i nic :frowning: mam nadzieję, że osteopata coś na to poradzi też.

Mam nadzieję że się uda znaleźć dla maluszka rozwiązanie

1 polubienie

Trzymam kciuki żeby osteopata pomógł. Nam neurologopeda poleciła klin do łóżeczka z powodu otwierania buzi przez synka, ale mówiła że to pomaga też na kolki. Jak już będziecie u osteopaty to warto zapytać o klin.

1 polubienie

U Nas mam wrazenie że lrzy hipp.comfort bylo gorzej wiele niz przy zwyklym bio combootic. Zalecili Nam comfort ale nie bylo lepiej… a wrecz gorzej bo pojawily się dodatkowo zielone kupki. Żeby nie zmieniac zbyt często chwilę używaliśmy- brak zmian. Przeszlismy na zwykle i jakos bylo lepiej.

1 polubienie

My byliśmy i osteopaty 2 razy i córka była wyraźnie spokojniejsza. Nie mówię, że to minęło całkowicie, ale było widać różnicę, przede wszystkim też czuć, bo byłam mniej zmęczona

1 polubienie

U mnie nie bylo kolek ani przy pierwszym synku, ani teraz przy drugim. Za to kuzynka przy corce miala i wspomina, ze daly jej niezle popalic :sweat_smile: Kazde dziecko inne, ciezko cokolwiek przewidziec.

1 polubienie

No właśnie my jesteśmy na przejściu ze zwykłego na comfort i na razie nam się wydaje, że też jest gorzej, ale dopiero 2 dzień dajemy. Niby u starszej mieliśmy bebilon comfort to też były zielone kupki chyba przy tych specjalnych mlekach tak jest, ale starsza do kolek dodatkowo miała zaparcia…