Kolki u miesięcznego chłopca

Dokładnie udowodnione to jest naukowo że dziecko które płacze ciągle ma uraz psychiczny i problemy ogólnie z psychiką. Kiedy dziecko płacze powinno się przytulać aby uspokoić malucha a conajmniej próbować go uspokoić i wyciszyć , dziecko czuję się wtedy bezpiecznie.
@madzia1209 to prawda każde dziecko jest inne i co innego może mu pomagać w danym momencie na kolki. Dlatego trzeba próbować różnych metod coś napewno zadziała :blush:

2 polubienia

Położna jeszcze nam poleciła probiotyk Nan CARE stosował ktoś? Pomogło?

To nie jest zależne od płci, a samego dziecka. Układ pokarmowy u każdego rozwija się inaczej, a płeć nie ma tu nic do rzeczy, to były takie stare przesądy, że chłopiec ma większą tendencję, tak samo że jedna płeć mówi szybciej, chodzi oto.

Nom dokładnie już kilka opinii słyszałam, chłopak to będzie miał kolki, ale u nas córka też miała.
A tak jak piszesz i nie wykluczam, że może to być też niedojrzały układ pokarmowy.

1 polubienie

Ja na szczęście doświadczyłam niewiele kolek ale używaliśmy delicol naprzemiennie z SabSimplex i butelki tylko antykolkowe MAM.:slight_smile:

1 polubienie

U nas SabSimpex się nie sprawdził u córki, a generalnie to ma podobny skład do Espumisanu tylko większe stężenie :stuck_out_tongue: Delicol używamy wlasnie :slight_smile: a jak wyglądają te butelki z mam?

Tak wygląd pierwsza rozmiar 0 potem jest 2+, 4+ i większa buteleczka ale można też same smoczki. Synek ma roczek a my cały czas z nich korzystamy ma też inne ale te lubi najbardziej :slight_smile: polecam smyk online tam bywają na promocji :slight_smile:

No właśnie naczytałam się jaki to sab simplex nie jest super i lepszy od espumisanu i poprosiłam znajomą żeby mi przywiozła z Niemiec, a tak naprawdę różnice są minimalne.
Wg mojego kumpla- chatu gpt jest różnica w składnikach pomocniczych- w sab simplex są prostsze i różnica w smaku. Więc w sumie może części osobom się sprawdzają przez składniki pomocnicze tak jak Wit D, inne dzieci lepiej tolerują dodatki z jednej firmy a z innej mniej

Albo po prostu to też takie placebo :smiley: i rodzice dając to czują, że będzie poprawa są spokojniejsi i to działa :d mi położna teraz poleciła jeszcze Esputiqon, ale na razie nie próbowaliśmy, bo jeszcze Espumisan jest xd

1 polubienie

Mi ani jedno ani drugie nie pomogło i finalnie odstawiłam wszystko. Posłuchałam swojej lekarki, która powiedziała, że dziecko niestety ale musi to przejść, jest małe, tak reaguje no i po co lądować w nią od razu wszystko po kolei. Przetrwaliśmy jakoś na termoforze, kładzeni na brzuszek i noszeniu na leniwca, ale serce pęka na samą myśl, że nie można takiemu maluszkowi pomóc za bardzo

1 polubienie

Oj tak to prawda. Ciężko to przetrwać, jak synek płakał to ja płakałam razem z nim. Pediatra mówiła żeby dawać espumisan i probiotyk i trochę pomogło. Kontynuowaliśmy przez 1,5 miesiąca podawanie espumisanu ale na próbę przestawaliśmy dawać i dużej różnicy nie widzę z gazami. Więc faktycznie ten czas trzeba przetrwać.

1 polubienie

No właśnie najgorsze jak nie można pomóc własnemu dziecku aż czasami to by się kolejny poród przeżyło, gdyby była pewność, że kolek nie będzie.

A od ktorego tygodnia zycia wystąpiły kolki?

Zaczęły się od 2 tygodnia życia, może nawet trochę szybciej. W okolicach 4 tygodnia zaczęłam podawać espumisan i biogaja ale była średnia poprawa. Od kiedy przeszliśmy w 100% na mm to kolki się skończyły. Po świętach na próbę podawaliśmy kilka dni moje mleko i mm i kolki wróciły

Może poprostu brzuszek bolał po zjedzeniu czegoś przez ciebie bo czasem tak jest , ja musiałam zrezygnować z nabiału, przeszłam na mleko roslinne bo jednak kawa bez mleka srednio mi smakuje, co prawda roslinne mleko inaczej smakuje z kawą ale zawsze to nie sama zwykła kawa😀

U nas np kolki były wywołane problemami z trawieniem laktozy. Pediatra mówił, że dużo dzieci do roku , ciężko trawi laktozę. Podawaliśmy coś na rozbijanie laktozy z polecenia lekarza (na pewno nie był to delicol, ani kolzym)
I finalnie dopiero po takich 5 dniach pomogło i zauważalna była lekka poprawa. Później już było coraz lepiej, ale trzeba było pamiętać o podawaniu leku. Teraz mam trzeciego malucha na pokładzie i póki co, temat kolek nie jest nam znany, ale nie przechwalam, bo jeszcze się doigram :joy:

1 polubienie

My ostatnio dostaliśmy Debridat, bo znowu były problemy z brzuszkiem. Ale ten lek jest niedostępny wszędzie i stosujemy jakiś zamiennik, ale na razie mamy hardcore. A ja liczyłam, że jak u córki po 4 miesiącach bd luz, a tu macierzyństwo nadal zaskakuje :confused:

Jej jak ja wam współczuję tych kolek u maluszków , syn miał straszne i nic nie pomagało , a teraz córka przesypia nieraz całą noc . Tak bałam się tego zachodząc w ciążę że będzie znowu ciężko , a z kolkami nie mamy żadnych problemów

1 polubienie

To fajnie, że chociaż z drugim łatwiej :slight_smile: niby u nas też łatwiej, ale nie idealniej

1 polubienie

Za to syn wgl nie ulewał , a drugie to cały czas od urodzenia ciągle ulewa