My nawet termoforu nie sprawdzaliśmy. Ale te pierwsze 3 miesiące przy starszym synku były takie najgorsze. Jemu najbardziej pomagało leżenie na brzuszku. Często na klacie u męża spał. W łóżeczku tez na brzuszku zwłaszcza jak go bolało. No i podawaliśmy czasem espumisan. Ale wlasnie tak z biegiem czasu zaczelo to mijac. Chyba czasem nic nie pomaga i trzeba przeczekać. :/
U nas na szczęście kolek też nie było. Mam termofor przygotowany właśnie na to, ale bardziej mi się to przydało w ciąży na bóle pleców.
MiśkaPyśka mogło tak być. Bo synek chudziutki i drobniutki i moze jak go przykładałam to za ciężkie to było dla niego.
ja przy starszej kupiłam termofor to nawet pusty jest cieżki a co dopiero z wodą nawet kiedyś myślałam zeby małą kłaść na nim na brzuszku ale ona w ogóle na brzuchu nie lubi leżęć;(
ale termofor świetnie daje rade przy starszej córce ;) jak jej zimno albo bóle brzuszka;) zawsze termofor;) a teraz sa takie sliczne puchate pokrowce na nie;) nie to co kiedyś sama guma
My mieliśmy ten z pestek wiśni bo zwykły jednak za duży,ale u nas w tych krzykach i prezeniu z nim się nic nie dało zrobić. Tylko noszenie w pionie,a on wtulony nic innego nie dawało rady . Podczas noszenia i tak płakał często i długo
Ja też używałam tego z pestek wiśni. Ale sporadycznie, nas kolki ominęły:D
Ja taki mialam chyba z bebiklub za darmo ale nie używałam.
Ja nie mam i nie miałam termofor, nie mieliśmy kolek, Hela przez pierwsze 3 miesiące wiekszosci spała szczególnie przy wycieczkach nad jezioro
A my mieliśmy mały taki termofor Ale przyznam szczerze że nieraz nie wiedzieliśmy jaka odpowiednia będzie temperatura wody żeby małemu nie zaszkodzić a pomóc gdy dziecko płakało człowiek dodatkowo zdenerwowany ale nawet jak już udało nam się zrobić odpowiednią temperaturę wody to mały jak się do tego stopnia że nie dało mu się tego termoforku w żaden sposób przyłożyć
Mieliśmy też ten taki z pestek wiśni i jego można podgrzać na różne sposoby na kaloryferze jak dobrze pamiętam w piekarniku i w mikrofalówce natomiast ten sposób na grzejniku i w piekarniku u nas się nie sprawdzał bo naprawdę długo długo trzeba było czekać na jakiś efekt az to na bierze temperatury
Maziula u nas też a ciepłą peluszke dawałam miedzy jej brzuszek a mój;) wtedy sie uspokajała
Ogladnij siebie na YT filmik Joanny mróz jak masować brzuszek i mylę że to może pomóc. U nas termoforek był również na bóle brzuszkowe, ciepła kąpiel i masaż podczas kąpieli . Czasami też suszarka szl AW ruch jak już nic nie pomagało. Raczej żadnych herbatek takiemu maluszkowi bym nie podawała.. warto też propootyk dawać ale on nie zacznie działać odrazu jak lekarstwo tylko chwile trzeba go stosować. Ja używałam od urodzenia jakoś do momentu wlasbie kiedy problemy brzuszkowe się skończyły
Zolza ja też dostałam i u nas pomógł kilka razy
Też właśnie mam ten z bebiko i jeden dostałam od cioci w prezencie dla malucha. No nic, może się przydają jak maluch trochę podrośnie chociaż chyba lepiej jak nie będą w ogóle potrzebne.
Xyz do kiedy u was te problemy brzuszków trwały? Ja ostatnio zrobilam próbę z odstawieniem espumisany i musialam wrócić
typowe problemy kolkowe ustąpiły u nas w 4 miesiącu, my mieliśmy problemy kupkowe i unormowało się na 4.5 miesiąca, kupka była raz na 2 dni. podawałam esputicon, nawet debridat, czopki, w ostateczności musieliśmy podawać laktulozę co 2 dzień. na szczęście po miesiącu od podawania zaczęło się wszystko normować.
Wiecie zaczynam się zastanawiać z tymi kupa ma dużo dzieci problem ;( u mas mala tak samo teraz po tym soczku trochę lepiej ale staram się odchodzić od niego niego rzecz wody moze sie uda
Laktulosa z tego co mi mowila pediatra to ma duzo cukru;/
wiecie wydaje mi sie ze powoli wprowadzamy tez za duzo substancji dziecku,wszystkie te specyfiki na bóle na kolki i inne kłopoty i one tez pewnie osłabiają jelitka i takie dziecko potem samo nie radzi sobie bez nich...
XYZ tez mysle ze takie masaze duzo dają pomagają dojrzewac układowi...
Anita u nas chyba te 4 miesiące były cyrki,teraz lżej ,ale nic mu nie daje .
Jeju współczuję Wam ze tak przechodziłyście te kolki:(
mamaem najgorszy czas z mojego macierzyństwa