Już za kilka tygodni wracam do pracy i mam wiele obaw, czy odnajdę się wśród ludzi po 2 latach przerwy, jak synek zniesie rozstanie i pobyt w żłobku. Nie wiem też czy znajdę czas dla syna, posprzątanie mieszkania, ugotowanie obiadu itd. jak sobie z tym radzicie? Pomożecie? ![]()
Karolina, zacznij od tego żeby tłumaczyć dziecku i pokazywać gdzie idzie, co będzie tam robiło i przy dziecku nie okazuj z mężem żadnych obaw bo nawet taki mały szkrab dużo rozumie. Jeśli wyczuje, że Ty nie jesteś przekonana to on też nie będzie miał lepszych odczuć.
Co do gotowania, tak dobra rada już padła - gotuj na dwa dni. Możesz na początku wybierać łatwe i szybkie dania, niekoniecznie faszerowane roladki albo tym podobne. Wybieraj też takie potrawy, które zjecie wszyscy żebyś nie musiała oddzielnie przygotowywać posiłki dla dziecka i oddzielnie dla Was.
Staraj się utrzymywać dom jako tako w czystości czyli zabawki sprzątamy przed kąpielą, wszystkie rzeczy od razu odkładamy na ich miejsce. Odkurzanie itd zostaw na konkretny dzień np na sobitę choć ja lubię mieć już posprzątane w piątek. Może mąż odkurzy i umyje podłogi?
Jeśli chodzi o Twoją adaptację i odnalezienie się - zależy jaki masz rodzaj pracy. Może odwiedzisz swoje koleżanki na kawę wcześniej albo spotkacie się po południu pogadać? Jeśli to niemożliwe to umów się z innymi znajomymi na spotkanie, możesz nawet zorganizować coś u siebie. Jeśli pracujesz z dokumentami/ustawami to poczytaj je - odswiezysz wiedzę i zaznajomisz się ze zmianami.
Dlatego uważam, że jeśli mamy możliwość to fajnie jest pracować choć na kilka godzin aby „nie wypaść” i być stałe na bieżąco. Warto też spotkać się ze znajomymi z pracy, zawsze się czegoś dowiemy.
Karolino oj temat, który powraca jak bumerang!!!ten urlop macierzyński tak szybko mija, w sumie ciągle prawie to samo:karmienie, przewijanie, kąpiele, spacerki, zabawa, itp.
Dokładnie po pierwsze uwierz w siebie, dasz radę!!!
Obiady na dwa dni to super pomysł-ja teraz nawet tak robię, aby mieć więcej czasu dla synka, na zabawę z nim, spacery.
Sprzątanie codziennie ogarniamy bieżące rzeczy-generalne porządki raz w tygodniu…wtedy mąż, albo babcia może wezmą dziecko na spacer, a Ty spokojnie to zrobisz.
A żłobek z reguły to my mamy gorzej znosimy niż nasze dzieci-mówi to nauczyciel przedszkola:)
Powodzenia!!!
Ciężki temat… kochana to zależy jak Ty do tego podejdziesz. Porozmawiaj z partnerem, w takiej sytuacji bardzo ważne jest żebyście wspólnie zajmowali się domem. Ciężko jest samemu ogarnąć pracę, dom i dzieci, a razem już jest dużo łatwiej. Obiad na dwa dni to dobry pomysł, systematyczne sprzątanie też na pewno ułatwi wam życie. Ja na szczęście mogłam zostać z Hanią w domu… nie wyobrażam sobie oddać jej do żłobka tym bardziej że ona boi się obcych i wiem iż bardzo by to przeżyła.
Na pewno nie będzie lekko , tak jak mówią dziewczyny pogadaj z mężem ustalcie wszystko i będzie dobrze. Powroty są ciężkie podobne do nowej pracy ja sobie tak to tłumaczę, że powrót to tak jakbym szła po raz pierwszy do pracy. Na pewno trochę stresu jest ale jak pójdziesz pierwszy dzień to później już będzie tylko lepiej ![]()
Jestem z tematem na czasie
jak na razie wrocilam tylko na czesc etatu wiec i tak nie jest zle
moje patenty na “ogarniecie” wszystkuego to:
- gotuje wieczorem na kilka dni, glownie dania jednogarnkowe, zapiekanki
- sporo gotowych rzeczy mroze, nawet marchewke krojona w kostke zeby szybciej do obiadu bylo
puerogi, kopytka tez mroze - wekuje co sie da, np gotuje gar bigosu w sobote, fasolki po bretonsku czy zupy i wekuje to, trzymam w lodowce i wyciagamy w tygodniu
- sprzatam na bierzaco co sie da, wieksze sprzatanie w weekend, wtedy wyganiam meza z dzieckiem na spacer

Jakos dajemy rade ![]()
Iza powiem Ci że dobrze to sobie zaplanowałaś
Grunt to dobrze zorganizowany czas. Ja pamiętam jak wracałam po 18 z pracy i gotowałam na następny dzień zawsze byłam zmęczona bo siadałam po 20 a gdzie jeszcze jakieś sprzątanie.
To wszystko też zależy id rodzaju pracy. Bo jak się ma biurową czyli 8 godzin siedzenia to z przyjemnością można pobiegać
natomiast jeśli praca jest męcząca fizycznie to czasem marzymy o odpoczynku. Ale najważniejsze to organizacja jak u Izy i zakaz marudzenia. Jeśli mamy plan to go realizujemy krok po kroku i już ![]()
Mama_Gratki ja miałam pracę taką że były miesiące że nie miałam co robić i się nudziłam ,a były miesiące gdzie się pracowało po 8h na nogach wysiłek i wtedy byłam mniej zmęczona , bo samym siedzeniem się nudziłam chodziłam i tylko ziewałam i myślałam o spaniu, a tak jak popracowałam i poszłam na fitness to dopiero miałam energii , dom wysprzątany , obiad ugotowany i nawet mniej snu potrzebowałam żeby naładować baterię na kolejny dzień ![]()
pati bo często męczy nas nuda, rutyna, bezczynność i powtarzalność czynności. Dlatego nawet w ciąży urozmaicaj sobie dnie żebyś nie miała poczucia marnowania czasu
Mama mam zamiar jutro jedziemy oglądać łóżeczka , żeby jakoś spędzić ten czas inaczej ,a przy okazji zaliczymy spacer ![]()
Masz jeszcze kilka tygodni to możesz sobie rozplanować dzień, np po śniadaniu smarowanie się, potem spacer, książka, obiad, wizyta u koleżanki/cioci itd ![]()
Mama_Gratki teraz mój ma 2 zmiany i wkręciłam się w serial “opowieść podręcznej” i dzisiaj już myślałam , że tutaj nie zaglądnę obejrzałam cały sezon ![]()
Pati czyli nie tylko mnie ten serial wciągnął, że obejrzało się go dość szybko:)
nie znam, ale już sprawdziłam o czym to jest. Temat na czasie dla nas - obejrzę na pewno.
Pomysł na serial jak dla mnie trochę szokujący. Ciekawa jestem serialu.
No mnie wciągnął zostało mi kilka odcinków z 2 sezonu ![]()
Silver a wiesz coś czy będzie kolejny sezon bo wyczytałam że w 2019 roku będzie 3 prawdopodobnie
Jak ma się dobrą motywację to się da wszystko ogarnąć. Ja z jednym dzieckiem dałam radę to i z dwójką dam radę wszystko zrobić. Wystarczy wszystko sobie dokładnie zaplanować. Ale każdy się boi tego czego jeszcze nie znamy.
Najtrudniejszy jest pierwszy miesiąc organizacyjny, a później już jakoś idzie ;]
Powrót do pracy po wolnym jest ciężki dla mamy i dla dziecka. Często bywa tak że to rodzić gorzej przezywa niż dziecko. Dziecko chwilę poplacze i się zajmie dobrą zabawą, a rodzić w pracy cały czas rozmysla o tym co się stało i zastanawia się czy powrót do pracy to był dobry pomysł. Ale trzeba się przyzwyczaić. Taka sytuacja może potrwać kilka tygodni, a później staje się już normą bo tak jest i tyle.
ja mam taką możliwość że trochę pracuję przez internet, więc się z tego cieszę bo mam takie małe trochę wdrożenie do mojej pracy/ przygotowanie takie emocjonalne jakbym musiała już iść