ja trafiłam na bardzo fajną położną i obyło się bez nacinania
Wg mnie nie da się, chocby się codziennie z pika gimnastykowalo. Jak polozna będzie chciala naciac, bo jej tak latwiej to i tak natnie.
Czasami lepiej jest naciąć niż ma popękać podczas porodu.
Nawet nie chcę sobie przypominać o nacinaniu. Bardzo mnie to bolało a zazwyczaj jestem dosyć odporna na ból.
Też słyszałam że pęknięcie jest gorsze, bo trudniej się właściwie zszywa, dobry lekarz zrobi nacięcie w momencie skurczu tak żeby mama nie czuła
niestety sa jeszcze szpitale ktore rutynowo dokonuja naciecia krocza brz pytania sie o zgode pacjentki
Na pewno dobrze, że o tm piszesz. Ważna jest nasza wiedza na te3n temat bo nie zawsze dowiemy się tego od lekarza lub od położnej.
na sama mysl dreszcze mi przechodza…do dzis mnie krocze boli po nacieciu
snakerka wszytsko ma plusy i minusy pękniecie jest gorsze do zszycia ale pękamy w najbardziej cieńczym miejscu i dzieki temu szybciej dochodzimy do siebie. Gdy jes to naciecie to nie zawsze jest to to najcieńsze i dojście do siebie bywa dłuższe. Ja pękłam poszywali mnie i jest ok. Trafiłam akurat na dobrego lekarza ktory wiedział jak do czego ma sie zabrać.
Ja też nacięcie czułam bardzo długo… Nawet teraz a jestem prawie 3lata po to odczuwam przed okresem
Ja wolałam być nacięta bo jednak rana cięta jest chyba mimo wszystko lepsza w gojeniu się niż szarpana. Samego nacięcia nie czułam wcale, nawet myślałam że go nie było i popękałam, szycie też na znieczuleniu więc bezbolesne. Rewelacyjny na ranę jest octenisept, którego również używa się na pępuszek maleństwa.
Dziewczyny nie bójcie się w szpitalu prosić o coś przeciwbólowego i nie dajcie się spławić paracetamolem, bo to łykanie tabletek bez sensu, a ulga żadna. Świetny jest Diclofenac - działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie, a przy wypisie można poprosić o receptę i też nie powinni robić problemów. Ja jestem tydzień po porodzie i tylko dzięki temu mogę wygodnie siadać:))
boli to miejsce tam gdzie blizna
Też nie czułam gdy mnie nacieto… W tym natłoku zdarzeń , to nie odczuwam nic. Podczas szycia miałam znieczulenie też nic nie czułam.
ja na szczescie nie mialam nacinanego krocza a tak sie balam ze beda mi go nacinac
Dobrze jak kobieta ma wybór, czy chce być nacinana czy nie ale w niektórych przypadkach lekarz musi podjąć tą ważną decyzję.
mysle ze o decyzji naciecie krocza powinna byc wyrazana zgoda przed porodem bo w trakcie kobieta jest zmeczona i moze nie podjac odpowiedniej decyzji
ja staram się ćwiczyć mięśnie Kegla,powinnam też pomyśleć o masażu krocza. Oczywiście chciałabym uniknąć nacinania, ale jeśli zajdzie taka potrzeba to trudno.
Ja calą ciążę zbieralam się do ćwiczen Kegla, aż przyszedł moment porodu, a ja nic nie miałam wyćwiczone…
Myślę że zgodę na nacięcie krocza można uwzględnić w planie porodu.
no ja niestety takiego wyrobu nie mialam… nacinali bez pytania