Krótkie wędzidełko, a karmienie piersią

Słyszałam o tym ale my nie mieliśmy tego problemu

też nie wiedziałam że to może mieć jakiś wpływ na ssanie

Hmmm,może dlatego synek miał problem ze ssaniem na początku. W sumie nikt mu wędzidełka nie sprawdzał.

corcia miala krotkie wedzidelko

synek ze ssaniem problemów zadnych nie ma, ale tez nie przypominam sobie by w szpitalu sprawdzane było wędzidełko…

nasz maluszek wszystko ma w normie.

u mnie syn tez mial w normie i mam nadzieje , ze teraz przy drugim dziecku tez tak bedzie

córeczka miała nacinane wiązadełko, zobaczymy jakie będzie miała druga

w sumie…matka nie jest świadoma takich rzeczy. Choć dla koleżanki duży podziw i uznanie, że się nie zraziła i dalej przystawiała małą do piersi :slight_smile:

zgadzam sie

Nasz nie mial. Wszystko w normie.

Słyszałam o tym przed porodem, ale na szczęście nasz synek nie ma tego problemu.

słyszałam o tym ale nas to nie spodkało

słyszałam o tym, czytałam ale nie mialam stycznosci bezposrednio z tym probleme

okazuje się, że takie krótki wędzidełko może być mocno problematyczne dla mamy, która tak mocno chce dać swojemu maleństwu to co najlepsze.

ojj własnie napisałam porade w tym samym temacie :frowning: no ja z moim maluchem przezyłam straszne katorgi w szpitalu i spotkałam sie z pełnym niezrozumieniem…dopiero gdy nadeszła inna zmiana to dostałam odpowiednią pomoc…bo juz czułam ze mi cycki odpadają…a z bólu przechodziłam na ten drugi świat…

u nas pediatra sprawdzał wędzidełko

nasza miała podcinane, ale ja nie miałam żadnych problemów przy karmieniu, tylko jak byłyśmy u chirurga, to zauważył że jak mała płacze to źle języczek ma

moje dzieci nie mialy podcinanego wedzidelka

Nie każdy lekarz sprawdza wedzidelko