ja też nie wiedziałąm że coś takiego instnieje
Wyrazy współczucia dla rodziców - ja bym też wszystko zrobiła, by tylko pomóc dziecku.
dlatego dobrze me dobrego pediatre
o tym że u noworodka często można wyczuć guzki (wielkości pestki od śliwki) na linii piersiowej zarówno u chłopców jak i dziewczynek uczulała położna by się nie martwić, nie wiedziałam jednak że jeśli to nie zaniknie może oznaczać tą chorobę
nie wiedziałam że coś takiego może być…
pierwsze słysze o czymś takim
Słyszałam, ale nie wiedziałam że tak się to nazywa. Dobrze, ze dzieciaczek szybko z tego wyszedł.
nigdy wcześniej o tym nie słyszałam. Dobrze że dziecko szybko wyszło z tego
ciesze sie ze obylo sie bez antybiotykoterapii. zle ona wplywa na maluszka i moze np. uszkodzic sluch
ojej , nigdy czegoś takiego nie słyszałam dobrze że Twój maluch ma się dobrze
nie wiedziałam ze tak się to nazywa, tez to mieliśmy, tylko nie tak nasilone, odkryła to położna i kazała ogłady z riwanolu przykładać i przeszło.
Tez wspolczuje nie ma nic gordszego niz gdy dziecko cierpi
ojej :(, u nas nie byó tego, ale pierwszą miesiaczke corka ma za soba
zaraz po powrocie do domu ze szpitala zauwazylam na pieluszce
nie spotkałam sie z tym i nawet bym nie pomyśała o czymś takim
pewnie wielu rodzicow mysli ze to fałdki tłuszczu a nie kryza
na czescie moj syenk nie miał nic powiekszonego
Artan, cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze ![]()
aż mnie ciarki przeszły, jak czytałam, no widać jak niekorzystnie hormony mamy mogą wpłynąć na maleństwo
ja bym nie wiedziała, że ma to nawet swoją nazwę
trzeba dobrze obserwowac dziecko