Laureatki majowej edycji programu testowego 2023

Paulina widzę, ze już jesteś gotowa ;) ja czekam aż się pojawi i wtedy będę myśleć ;)

Chyba nie na bo chciałam poczytać opinie. Ale gdzieś czytałam, że na @ można wysyłać i redakcja doda chyba. 

MamiAG teraz mój świat wygląda trochę inaczej i jak mała ma drzemkę to kombinuje co robić i jak, bo niektóre rzeczy mogę zrobić z nią, a nie

Paulina doskonale rozumiem ;) ja pamietam jak syn się urodził to na nic czasu nie miałam.. jeszcze byl nieodkladalny , dopiero przy chuście się poprawiło, bo mogłam cokolwiek zrobić ;) teraz korzystam , póki młody siedzi w brzuchu, a starszy w miarę potrafi się sam bawić ;) 

Hahhaha tak pierwsze dziecko wywraca cały świat do góry nogami :) . 
 

kurcze ja z niecierpliwościa już czekam na wyniki te zabawki są takie genialne ze alurat na tym etapie jesteśmy :)

Ja doceniam bardzo , że nie musiałam nosić za czesto dzieci ;) 

Też czekam na wyniki ;) 

Oj ja też na początku nie mogłam się odnaleźć w rzeczywistości z małym dzieckiem:D

Oj ja też na początku nie mogłam się odnaleźć w rzeczywistości z małym dzieckiem:D

Ja po moim pierwszym dziecku, to powiedziałam , ze kończę produkcje i ze trudno będzie jedynakiem , tak mi dał popalić ;) ale w końcu się zdecydowałam na drugie i mam nadzieje , ze będzie ciut lepiej :D 

 

tez już się wyników nie moge doczekać ;)

Początki zwykle są trudne wszystkiego ale jako przyszła mama nie mogę się już doczekać tego wywrócenia świata do góry nogami i choć trochę się stresuje i obawiam to już chce poczuć mała w ramionach. 

Najgorszy dla mnie był pierwszy miesiąc, wszystko było takie nowe, a synuś był taką galaretką ;). Na szczęście z czasem mama i dziecko uczą się siebie nawzajem i jest trochę lżej :D

Zawsze pierwsze chwile są najtrudniejsze, tym bardziej jak to pierwsze dziecko;)

 

ALE NA SZCZĘŚCIE Z KAŻDYM DNIEM JESTT JUŻ ŁATWIEJ 

No wiadomo, że się nabywa tę wprawę i wiesz już co robić z dnia na dzień:)

 

U mnie mimo , ze ogarniam wszystko, to syn był tak wymagający, ze miałam dość ;) 

Oj tak początki są najtrudniejsze:) A potem już coraz to lepiej :) U mnie pierwsza córka grzeczna jako noworodek i nie było z nią większych problemów ,a jednak chodziliśmy jak zoombie ;D A druga dała nam nieźle popalić ,a jednak jakoś już nam było łatwiej :D 

u mnie była spokojna, za to teraz nadrabia, jest wulkanem energii, nie usiedzi w miejscu i czasami mam już wieczorem dość;/

może z drugim dzieckiem to już wiadomo trochę co i jak 

Haha za to mój 1.5roku dał popalić, a teraz jest grzeczny ;) 

MamaEm u mnie tak właśnie z młodszym synem... Spokojny był swoje pierwsze 3 miesiące życia a teraz to taki łobuz. Starszy niby bardziej spokojny, rozumny  ale czasem też na jakiś genialny pomysł wpadnie że aż strach się bać. Ciekawe jaka mała będzie bo póki co to tak bardziej do pierwszego syna podobna z charakteru.