Z drugiej strony moja lekarka nie ma 20 lat tylko trochę więcej:) więc myślę że doświadczenie w zawodzie też coś znaczy a skoro wszystkie jej pacjentki od lat to stosują i są zadowolone to ja też spróbuję
Proszę sobie poczytać albo zapytać się lekarz o suplementach większość z nich wcale nie działa, a działają na zasadzie nie zaszkodzą i nie koniecznie pomogą. W większości są to pieniądze wywalone w błoto, a Polska jest krajem który na rynku ma dużą ilość suplementów.
Monka jeżeli lekarz zalecił to chyba wie co robi, ja oczywiście przed podaniem leku dziecku czy zażyciem sprawdzam czy dawka zalecona zgadza zie z ulotką, ale tu podobno nie ma takiej możliwości, bo ten produkt podobno jej nie posiada. Nie jestem ani przeciwniczką ani zwolenniczką homeopatii, myślę że nie jest on szkodliwy, a może pomoc.
Droga Kasiu przecież lek zalecił.mi lekarz i koszt to 13 zł więc nawet jeśli nie zadziała wiele nie stracę:)
Monka ale czy lekarz wytłumaczył Ci dlaczego zaleca Ci przyjmowanie tych leków? Czy po prostu wypisał receptę i już?
Bo jeśli on widzi wskazanie to ok ale jeśli wypisał bo tak po prostu ma z tego kasę to niech sam sobie to bierze. Ja tak do końca bym nie ufala…
Bo jeśli faktycznie były by dowody że to działa to Ok, ale tak na prawdę nikt tego nie potwierdził.
Ciężko stwierdzić czy takie \'leki\' pomagają.
Jeżeli chodzi o takie lekarstwa to ja im ufam jeśli mają konkretne badania.
Takie suplementy to często efekt placebo. Widziałam reportaż o suplementach i często nie są niczego warte. Producent miesza np. szałwie, mięte i jakiś składnik i ma super \'lek\' na chorobe zwaną \'zapachnioza\' czyt. choroba objawiająca się nieswiezym oddechem.
Oczywiście pisze pół żartem pół serio.
Jednak często tak to wygląda w przypadku suplementów. Na konretne schorzenie wystarczy zmieszać kilka substancji, które przypisane są do danego schorzenia. I gotowe.
Ja bym porozmawiała z ginekolog i zapytała jak konkretnie ma taki specyfik działać. Jakie badania były przeprowadzone w sprawie jego skuteczności.
A odnośnie leku o którym wspomniałaś: nawet producent nie jest w stanie określić do czego jego produkt służy. Nie jest w stanie określić sposobu dawkowania. No więc do czego to służy (?) skoro sam producent nie jest w stanie wypowiedzieć sie na temat tego co wyprodukował to kto ma wiedzieć do czego ten specyfik działa.
Piszesz, że on Ci nie zaszkodzi…ja bym się bała. Nikt tego nie testował, nikt nie badał. Ja z całą pewnością nie chciałabym być królikiem doświadczalnym. No a zwłaszcza w ciąży
Ja podobnie jak mama Hani i Patrycja nie do końca bym ufala bo coz jest taki A nie inny świat że kapitalizm rządzi i za parę groszy będą wcikac jakiś chlam pomimo że w zasadzie to jest cukier można powiedzieć i efekt placebo.
Monka i tak zrobisz jak będziesz chciała i co uważasz za stosowne. Ja podobnie jak dziewczyny mam sceptyczne podejście do tych leków
Jak niektore z Was wiedza, mam tez niejaka wiedze na temat tego jak to wyglada u naszych zachodnich sasiadow - w Niemczech. I tak jak piszecie, jesli chodzi o suplementy to tu kobiety wlasciwie nie biora zadnych suplementow a i lekarze nic nie polecaja i nie zapisuja. Wyjatkiem jest kwas foliowy w ciazy i niekiedy jod po porodzie. Nikt nie wciska ciezarnym i karmiacym wieloskladnikowych suplementow z dha, witaminami, zelazem itd.
Za to homeopatia ma tam wielu zwolennikow, polozne wspominaja o niej przy okazji roznych ciazowych dolegliwosci a nawet jako jeden ze sposobow radzenia sobie z bolem podczas porodu…
Ja, jak juz wyzej pisalam, raczej do homeopatii zaufania nie mam, ale - jak juz slusznie zauwazylysmy wyzej - dawki zawarte w tych preparatach sa tak znikome, ze naprawde szczerze watpie, zeby mogly kkmukolwiek zaszkodzic. A jesli komus -chocby i na zasadzie placebo - ma pomoc, no to prosze bardzo, czemu nie.
Michuni niby tak Ale te suplementy to niekiedy wgl pić na wodę tak zwanie cukier w tabletce i tyle A niekiedy mogą co chcą tam wkładać bo to nie lek i nie ma nad tym kontroli do końca.
Ja na przykład wiem że w Anglii nie ma czegoś takiego jak homeopatia i tam w szpitalu nie chcą za bardzo nacinać krocza robią to gdy jest to konieczne. A w Polsce jest to nadużywane u nas szpitalu nacinają każdego.
Powiem tak lekarz na tym pieniędzy nie ma bo recepty na to brak. Szukając głębiej znalazłam trochę więcej na internecie, na blogach innych mam czy też położnych i jestem pewna że spróbować warto. A wy skoro wierzycie w liście malin to prosze wybaczyć ale to też roślina tyle co w tabletkach:)
A tu kawałek artykułu Napar z liści malin a poród i połóg
Po napar z liści malin sięgają najczęściej kobiety tuż przed porodem. Choć jego działanie w zakresie rozwiązania nie zostało potwierdzone przez badania kliniczne, to często zalecane jest regularne picie naparu z liści malin, co najmniej miesiąc przed porodem. I jak widzicie też nie ma potwierdzonych badań a część z was w to wierzy
A lek ma za zadanie uelastycznienie przede wszystkim szyjki co ułatwia poród i przyspiesza rozwarcie w chwili gdy akcja cię już zacznie
Monka pisałam gdzieś że homeopatia to dla mnie bardziej placebo i że liście malin też w teorii nim są chociaż są badania że zawierają substancje które też pomagają uelastycznic szyjke wlansie.
Na pewno olej z wiesiolka w ciąży jest zabroniony z racji tego że wywołuje skurcze macicy i może dojść do poronienia jak się bierze go bo ma takie A nie inne działanie i niektórzy też pod koniec ciąży to polecają by wywołać wlansie poród ale sama nie wiem czy bym się zdecydowała wszystko zależy od Ciebie na pewno nie zaszkodzi A czy faktycznie efekt będzie nie wiadomo ![]()
No ja już zaczęłam.pic od dziś czytałam dużo o tym nie jest szkodliwy co najwazniejsze, koszt mały więc wolę spróbować nic nie tracę. Najwyżej ja pierwsza wam opowiem czy warto:) chociaż już spotkałam jedną mamę która stosowała ten lek a miała porównanie bo przy pierwszym nic nie zażywała i uważa że działa rodziła 4 godzin. Więc nawet jak działa na psychikę tylko to mi wystarczy . A z drugiej strony ufam swojej pani ginekolog i było by bez sensu jakbym chodziła do kogoś do kogo nie mam zaufania:) za niedługo wszystko się wyjaśni . A artykułów o tych lekach jest naprawdę dużo wystarczy dobrze poszukac
Monka to prawda jedynie działanie nie jest udowodnione niektórych działa na innych nie itd
Ja powiem Ci tak że rodzilam 4 h pierwsze dziecko a nic nie brałam więc da się i bez ![]()
Tylko u tamtej kobiety pierwszy poród trwał prawie 18 godzin masakra
Długość porodu u tej samej kobiety może bardzo znacznie się różnić i ja uważam, że jak nie ma badań i to klinicznych to przypisywałabym to zbiegowi okoliczności. Czy nie dostałyscie od lekarza ulotek z suplementami jakie zażywač? To też nie recepta i teoretycznie nic lekarz z tego nie ma. Po okresie intensywnej promocji danego preparatu przez przedstawicieli, następuje etap sprawdzania sprzedaży, czy jest wzrost i w jakich rejonach.
Kochana, jesli chcesz i wierzysz, ze moze pomoc - bierz. Niewiele ryzykujesz ![]()
Co do faktu ze jeden porod 18h a drugi 4, coz… na to moze miec wplyw cale mnostwo czynnikow… przykladowo moj pierwszy porod trwal 14h, drugi 5, a nic w kontekscie szyjki macicy nie zmienialam ![]()
Trzymam kciuki by Twoj porod przebiegal bezproblemowo i zebys nam tu niebawem napisala, ze dziala i ze polecasz ![]()