Wiele z nas stresuje się tym, że w czasie porodu nie obędzie się bez przykrej niespodzianki jednak położne są przygotowane na takie rzeczy i wszystko robią tak, że my ani przez chwile nie będziemy się czuły nie komfortowo. One wiedzą, że takie rzeczy się zdarzają. Wiadomo, że jeśli mamy wybór to lepiej wybrać lewatywę ale jeśli nie mamy możliwości to nie ma co się stresować.
Gdy w ciąży jeszcze dodatkowo dokuczają nam zaparcia, sam organizm się nie oczyszcza to lewatywa na pewno będzie nie tylko bardziej komfortowa co zwyczajnie wygodna. A na pewno psychicznie można poczuć się dużo lepiej, bo widmo niespodzianki jest stresujące na pewno. Nie ukrywam, że dużo moich myśli to zajmowało przed porodem.
Bebusiaa kochana ja miałam indukowany poród i jednak mnie czyściło:)ale może fakt to stres. Także czopek, ani lewatywa nie były potrzebne:)
ja jakoś z nic nie mogę i nie umiem przekonać się do lewatywy ![]()
powiedzcie coś jeszcze w temacie tego planu porodu … ja jestem w 35 t. c. i o żadnym planie porodu nic nie słyszałam jeszcze
hop hop
Rodziłam dwa razy i miałam za każdym razem zrobioną lewatywę i w sumie dobrze bo większy komfort
W szpitalu, w którym miałam 2cc Lewatywa przed cc jest obowiązkowa. Rano około 2 godziny przed cc pielęgniarki robią lewatywy. Jest to nieprzyjemny i niekomfortowy zabieg. Jednak patrząc z perspektywy czasu to jest to zrozumiałe. Po cc jest się 'nieruchoma' przez najbliższe około 9 godzin. Niestety gdyby nie było lewatywy to zaraz po znieczuleniu kobieta by nie czuła, że ma taką potrzebę. Taka sytuacja wydaje mi się być jeszcze bardziej krępująca.
Korzystałam z obydwu opcji i chyba wiele zależy od sytuacji ![]()
Lewatywę miałam robioną przed cc, już po odejściu wód płodowych, to była moja pierwsza lewatywa i pierwszy poród, przeżywałam okropny stres z obydwu powodów.
Z czopków korzystałam przed laparoskopią i z tego co pamiętam to już wieczorem przed zabiegiem musiałam go aplikować.
Gdybym miała wybierać jeszcze raz to chyba wybrałabym lewatywę, bo działa szybciej i przynajmniej jedną rzecz ma się z głowy ![]()
Osobiście twierdzę że lewatywa jest dużo lepsza choć też zależy kto ją robi. Ale generalnie nie boli ano nic szybko idzie A przy czapkach dużo dłużej i czuć jak ciągnie na dwójkę i uczucie moim zdaniem jest dużo gorsze niż lewatywa ![]()
Też uważam że lewatywa jest lepsza na pewno bardziej oczyszcza organizm. Ja przed cesarka miałam zrobiona lewatywę , później po kilku dniach jak nie mogłam się załatwić poprosiłam o czopka też pomogło ale wiadomo że nie tak skutecznie
Dokladnie Patrycja masz rację lewatywa przy CC jest potrzebna znam osobę co miała cięcie a nie zrobili jej lewatywy bo nie było czasu i takie sytuacje też się zdarzają a później cierpiała . Bo wiadomo że jak chcemy się wypróżnić to brzuch pracuje a po cięciu to ciężko zwłaszcza że czasami nawet kichnięcie wprowadza w duży dyskomfort
Nigdy nie używałam czopków, a lewatywa tylko strasznie brzmi, a tak naprawdę wcale zła nie jest…
Osobiście przed cc, nie podano mi ani czopka, ani mi nie robiono lewatywy i żałuję do dzisiaj, bo do pierwszego wypróżnienia czułam sie okropnie…
Zamarancza fakt cc i bez lewatywy to trochę nie fajnie bo po cc wszystko podraznione A jelito grube zaczyna czuć potrzebę A kobieta niekiedy nie jest w stanie pójść i zrobić dwojeczke.
I fakt krążą mity na temat lewatywy i przez to też ludzie się jej boją A to nic strasznego mało tego nawet nie boli ani nic.
Powiem Wam, że po cc i sucharach miałam okropne gazy, a zanim zaczęły jelita sie prostować i wychodzić to brzuch był wzdęty i mega to bolało…
Całe szczęście podawano mi żelazo i preparaty krwiotwórcze, a po żelazie w tabletkach mam biegunkę i wszystko wyszło bez problemu w 4 dobie.
Dziewczyny nie bójcie sie lewatywy!
Nie wiem jak to jest przy cc, bo nie mam takiego doswiadczenia, i obym nie miala; ale rodzilam 2 razy i nigdy nikomu przez mysl nie przeszlo zeby mi proponowac lewatywe. Przy pierwszym porodzie organizm sam sie oczyszczal w dniu przed porodem. Za drugim razem o dziwo nie (a czekalam na to jako na sygnal, ze porod sie zaczyna… zawiodlam sie
), ale urodzilam Flore o 5 nad ranem a tego samego dnia wieczorem juz sie normalnie i bez problemu wyproznilam. Nastepnego dnia na obchodzie lekarz zapytal pro forma, juz trzymal dlugopis tam zeby zaznaczyc ze nie, a ja mowie ze owszem i to juz wczoraj. Byl mocno zdziwiony ![]()
Ja miałam dwa razy robioną lewatywę i szczerze mówiąc może to nic przyjemnego ale też nie ma tragedii.To nic strasznego.Nie boli.Ja polecam, później niea strachu,że nagle przydarzy się niespodzianka.
Do tego momentu nie pomyślałabym nawet ze przed cesarskim cięciem może być robiona lewatywa . Mimo wszystko chociaż jeszcze jej nie miałam na sama myśl już się boje . Widać jeszcze wszystkiego nie wiem co mnie czeka . ![]()
Chociaz mam nadzieje ze tak jak przed operacja podadza mi czopki na wieczor , bo lewatywa mimo wszystko jakos zle mi się kojarzy ![]()
Michuni w zasadzie to zależy od szpitala i czy pacjentka chce niekiedy nawet nie robią ale ja bym się stresowala że przy porodzie wyjdzie też dwojeczka ![]()
Z doswiadczen mojej kolezanki - poloznej powiem, ze to sie owszem zdarza (i nie jest to w ich oczach nic strasznego) ale bardzo rzadko, bo jelita i odbytnica sa tak scisniete przeciskajacym sie dzieckiem, ze to wszystko jest jakby “zablokowane”. Ja wlasnie w czasie porodu Flory mialam pewna obawe no bo wlasnie tym razem organizm nie oczyscil sie samoistnie, ale w trakcie porodu wrecz czulam jak to wszystko sie “cofa”, no i dlatego wieczorem po porodzie musialam juz isc na toalete.
Michuni o widzisz Ale nie zawsze tak jest ja bym się jednak bała no ale cóż:) miałam lewatywe i nie narzekam ![]()