Liczenie ruchów dziecka

Ja osobiście uważam że ruchy powinno się liczyć ale i intuicja jest tu ważna , niby że w ciągu godziny ma być 4-5ruchow ale wiadomo są godziny gdzie dzidzia dużo spi i warto zachować czujność . Z córką po 37 tc trafiłam na oddział bo nie czułam ruchów , pobadsli po 3 dniach wypuścili dokładnie 30 grudnia , 1 stycznia na noc znów ruchy były inne jakieś ale były , 2 stycznia o 10 miałam wizytę położnej na ktg spadek tętna , szpital szybko , tam paperologia przyjęcie i ktg i znów spadki tętna szybko na stół - dodam że od tej 10 rano nie czułam wogole żadnego ruchu , o 15 Ur córka 8/10 pkt obwinieta kilkukrotnie pępowina. Później lekarz mówił że nie wie ile jesXze córka by wytrzymała i moja intuicja mnie nie zawiodła

Mój ginekolog zalecił mi liczenie ruchów dziecka. Wyglądało to tak że miałam zapisywać godzinę od której do której poczuje 10 ruchów dziecka.

Lekarz mi też radził liczyć ruchy dziecka ale mój maluszek pokazywał mi swój charakter już od początku i nigdy nie było standardowo Jak było za spokojnie i zaczynałam się martwić to zjedzenie czegoś słodkiego dawało efekt Maluszek zaczynał swoje tańce :slight_smile:

Liczyć ruchy? od której do której? ale jak to? ja np najbardziej czuje jak leże lub usiąde, podczas stania czy chodzenia tak ich nie odczuwam, więc jak zaczynacie liczyć, to przez ten czas siedzicie lub leżycie??? czy podczas chodzenia też czujecie ruchy?

U mnie było dokładnie tak samo. Czasami bywały dni gdy jego aktywność była mniejsza i wówczas jadłam coś słodkiego i kładłam się żeby sprawdzić czy się rusza, ale tak ogólnie to co wieczór synek pokazywał co potrafi :smiley:

Mama-Ola, również wiele słyszałam o tym, żeby regularnie liczyć ruchy dziecka, mniej więcej o stałych porach. Jestem w drugiej ciąży i powiem szczerze, że w ogóle tego nie robiłam i nie robię, tzn. nie siadam/nie kładę się specjalnie na łóżku i nie liczę, ile razy młody mnie kopnie np. w ciągu godziny. Jednak oczywiście kontroluję fakt samej aktywności dziecka, obserwuję poruszający się brzuch. Młody jest bardzo ruchliwy, o różnych porach, najczęściej wtedy gdy leżę bądź siedzę, więc moim zdaniem nie ma konieczności liczenia ruchów z zegarkiem w ręku :slight_smile:

Kornelka brawo za czujność podziwiam
Mój synek był dość spokojny w brzuszku ciężko było wyczuć taką konkretną nieaktywność

Na początku to raczej przyjemność niż jakieś skupienie się na liczeniu. Pierwsza ciąża przyznam,że byłam trochę nieświadoma. Potem jak poczytałam o tym więcej, to już liczyłam i pilnowałam tych ruchów. Zawsze jak wracałam z pracy i jechałam autobusem to córa bardziej się uaktywniała, było to strasznie miłe :slight_smile:

Ja w pierwszej ciąży nie liczyłam ruchów. Młodu był tak aktywny, że nawet nie było takiej porzeby. Teraz bardziej tego pilnuje ponieważ są chwile że się na nich nie skupiam jak np jestem bardzo zajęta młodym. Jednak są sprawdzone metody na rozrusznie malucha począwszy od zjedzeniu czegoś słodkiego, napicie się czegoś gazowanego, zimnego, gorącego, zjedzenie czegoś kwaśnego. Ja zawsze korzystam z tych metod i są niezawodne.

No teraz Kasiu na pewno Szymonek bardziej zajmuje Twoją głowę. Ja już nie mogę się doczekać tych pierwszych ruchów. Podobno w kolejnej ciąży kobiety szybciej je odczuwają, tudzież są świadome tych ruchów, więc niecierpliwie czekam :slight_smile:

Mój mam wrażenie, że w ogóle nie śpi :)) nawet rano czuje go dość wyraźnie :slight_smile:

ja właśnie relaksuje się kopniaczkami córeczki :slight_smile: jest chyba bardziej aktywna niż był synek :slight_smile: budzę się czasem w nocy uśmiecham i głaszcze brzuszek czuje jak malutka sobie fika nóżkami raz i dwa :slight_smile: uwielbiam to uczucie… w ciągu dnia jak nie ma dłuższej aktywności to kładę się na plecach i zaraz czuje jak daje o sobie znać :slight_smile: najbardziej spośród ciążowych doznań lubię kopniaczki :slight_smile:

Cudowne uczucie, nie do opisania :))

Madzia to prawda w drugiej ciąży szybciej czujesz ruchy u już wiesz, że jest to poruszenie się Malucha. W pierwszej nie wiesz czego się spodziewać a w drugiej masz świadomość, że to był właśnie pierwszy ruch.

Ja nie slyszalam o tym zeby liczyć ruchy dziecka i tego nie robiłam. Byko dla mnie ważne jak czulam ruchy synka bo wiedzialam ze jest wszystko dobrze , ze najważniejsze ze sie rusza i ogolnie to jest to cudowne uczucie…czuc ruchy wlasnego dziecka w wlasnym ciele…chociasz czasem syenk byl leniuszkiem u czasem musialam dlugo czekac zanim sie poruszy u nieraz sie balam, byl taki spioch;-) za to jak sie urodził to nadrabial az do teraz a juz ma prawie 4latka;-)

Warto monitorować ruchy dziecka. Jednak ja nigdy nie liczyłam, ale jak poczułam raz na jakiś czas byłam spokojniejsza. Moja córka nie była bardzo aktywna w brzuchu. Dawała o sobie znać nad ranem albo wieczorami gdy leżałam. Jednak wiem, że sa dzieci bardziej aktywne w brzuszku.

W pierwszej ciąży 5 lat temu, kiedy byłam już po terminie, lekarz prowadzący moją ciążę kazał liczyć ruchy i że kilka razy w ciągu godziny dziecko powinno się ruszyć. Jeśli nie, to od razu jechać do szpitala. Ale to może przez to, że byłam już po terminie.

Ruchy powinno się liczyć od 32 tygodnia. W ciągu godziny powinno być przynajmniej 10. Gdy nie ddoliczymy się to warto zjeść coś słodkiego i drugi raz spróbować. Zaniepokoić nas powinno mniej niż 4 ruchy na godzinę. Nagły wzrost aktywności też wymaga konsultacji z lekarzem.

Ja nie liczyłam ruchów. Jak coś mnie nie pokoiki to szłam albo do ginekologa i robił KTG

rena_cz a dlaczego nagły wzrost aktywności powinien być skonsultowany z lekarzem? Pytam z ciekawości.