Tak pieniądze które masz nie mogą ci przepaść. Dużo o tym czytałam ale jak ktoś nie zna swoich praw to na tym traci.
Najgorsze jest to, że nie da się wiedzieć wszystkiego, i słabo robią firmy, że trzeba samemu się dowiadywać i potem domagać swoich praw
A to jest racja. Ale właśnie na tym żerują. Bo pani z kasy np w ccc powie że nie można inaczej i co jej zrobisz. Chociaż ja raz jak oddawałam buty na ponowna reklamację i powiedziałam żeby napi napisała że żądam odstąpienia od umowy to powiedziała że odstąpić od umowy nie mogę bo mogę założyć odwołanie od reklamacji. Wiec powiedziałam żeby mi szefową zawołała to powiedziała że nie ma nikogo na sklepie i jak chce to może sobie przyjechać jutro. Wobec powiedziałam że nie odejdę od kasy dopuki tego nie napiszę. Jakiś chłop już się zaczął wkurzać w kolejce bo stałam tam dobre pół godziny i mówi do niej w końcu no niech żesz pani pisze bo z tad nigdy ta kobieta nie odejdzie. A ja mówię tak nie odejdę bo znam swoje prawa i nie pozwolę na wciskanie mi kitu że tak się nie da. Reklamacja finał je była uznana na drugi dzień i zwrócili mi pieniądze. Podejrzewam że ta kasjerka napisała tam jakaś notatkę od siebie ale mam to gdzieś ważne że mi kasę oddali. Bo buty za 700 zł rozwaliły się po niecałym miesiącu i chcieli mi wcisnąć kit że je źle używałam
Ta oni z butami zazwyczaj lubią kit wciskać że źle nosisz itp
Tak ale to już była przesada one zaczęły się rozklejać i materiał odchodził. Nie wiem może były zlecane albo cos. Złożyłam reklamacje której nie uznali więc zadzwoniłam do rzecznika praw konsumenta i podał piękna regułkę która brzmiała tak że sama bym jej się bała ![]()
a najlepsze jak podeszłam do kasy i mówię że odwołanie od reklamacji chciałam złożyć a pani do mnie że ok to piszemy to samo co ostatnio a ja ze nieeeee o że jej podyktuje co ma napisać. Jej mina niezastąpiona haha miała do mnie pretensje trochę że blokuje kolejkę itp ale jej wytłumaczyłam że personalnie do niej to ja nic nie mam ale jeżeli pracuje w takim sklepie to go reprezentuje poniekąd więc musi brać odpowiedzialność za produkty które sprzedaje. Owszem ona jest tylko pracownikiem ale nie trudno na kimś musiało się to odbic.
Mąż też tak kiedyś miał że właśnie złożył reklamację ale mi nie uwzględnili bo niby źle używał to takie pismo wysmilismy po konsultacji z rzecznikiem praw konsumenta że po wymianie wielu konrenspondencji wygrał baba oddała kasę.
Ja też kiedyś walczyłam z pumą i po odwołaniach dostałam zwrot kasy.
Nie lubię odpuszczać jak głupoty pisze rzeczoznawca producenta …… tylko mnie nakręca takimi pismami ![]()
![]()
![]()
To ja tak z kurtką miałam na początek że źle prana , ale ostatecznie odesłali mi pieniądze i tak ![]()
Haha to musiała być dobra scena. Sprytnie z tym rzecznikiem. CCC zawsze mówi że się źle użytkuje, że nie zabezpiecza i niewiadomo co. Dobrze, że odzyskałas pieniądze. Brawo!