Łożysko - co warto o nim wiedzieć

z tym łożyskiem rzeczywiście tak jest, niektórzy się zbyt dużo naoglądali zwierząt i wierzą w takie rzeczy, że zjedzenie łożyska daje im jakieś korzyści zdrowotne, w tv nawet było, że suszą i robią z tego jakieś kapsułki do łykania, jak dla mnie to dziwactwo

Koniecznie po porodzie należy sprawdzić czy łożysko zostało urodzone w całości

Ja tam lozyska nie zjadalam, ani nie bralam do domu, ale niech kazdy robi, jak uwaza, nie wiem, po co sie z tego wysmiewac.

Miałąm przodujące w pewnym okresie ale pozniej było juz opowiednio ułożone

Kazdy robi jak uwaza i jak czuje. Moim lozyskiem zajela sie polozna

nie sądziłam, że można zabrać je do domu… moje niech zostanie zutylizowane w szpitalu

Też nie miałam pojęcia że łożysko można zabrać do domu. W sumie nawet nie wiem oo co by mi ono było

Niestety ja po porodzie nie miałam pełnego łożyska musieli mnie wyczyścić

Przez łożysko przechodzi wszystko, więc papierosek tez szkodzi

niektórzy łożysko konsumują w domu, na samą myśl robi mi sie słabo! fu!

Nie mogę patrzeć an matki które piją i palą w ciąży nei przejmując się dzieckiem :confused: a co do łożyska to udało mi się szybko urodzić, ale nie chciałam na nie patrzeć.

okropnie wygląda po wyjęciu- nie rozumiem ich konsumpcji

Ostatnio kuzynce nie wyciągnęli 2 kawałów łożyska , zabieg miała długo po porodzie gdy poszła na wizytę kontrolną , widzicie mamy co teraz się dzieję w szpitalach , co najgorsze ja też w nim rodziłam …

A ja sie bałam tego urodzenia łożyka, bałam się że mi własnie coś tam w srodku zostanie, że mnie nie do końca oczyszcza (czy samo się nie oczyści) i że mnie później będzie bolało, na szcześćie było wszystko dobrze

Łożysko na przedniej ścianie skutecznie tłumiło kopniaki w 18-22 tygodniu, ale po 24 tc czułam malutką bardzo wyraźnie

Jeśli kobieta pali to przy porodzie to od razu widać bo łożysko jest ciemno zielone

Z moim lozyskiem wszystko było ok :smiling_face:

łożysko jest poniekąd odzwierciedleniem naszego sposobu życia podczas ciąży

Pamiętam jak kazali mi rodzic łożysko i położna ciągnęła za pepowiny,masakra jakaś…

Lozysko to dla mnie ochronny balon dla dziecka