Masaż krocza pod porodem

@Redax33 oficjalne zalecenia są od 36 tc ale to też zależy jak tam te mięśnie wyglądają, warto udać się do fizjouro i stwierdzsi czy 36tc czy trzeba szybciej zacząć. Ja masowałam od 36tc i brałam wiesiołek, żeby szyjka była miękka ale czy to coś dało nie wiem bo urodziłam CC.

No właśnie wybieram się do uro fizjo i zobaczymy co powie.

Ja od 36 tygodnia, ale byłam w tym średnio regularna :face_with_peeking_eye:fizjo mi powiedziała, że mogę robić codziennie, a ja robiłam max 2 razy w tyg :face_with_peeking_eye: używałam do tego oleju z migdałów

Też mam właśnie ten olejek z migdałów, jestem w 30 tc i póki co oglądam filmiki jak to robić , ale jakoś ciężko mi sobie to wyobrazić, na tych modelach krocza jak pokazują wydaje mi się, to skomplikowane :rofl:

Chciałam, ale jakoś nie mogę wpasc w nawyk i wychodzi mi co drugi dzień, Ciężko też mi trochę tam manewrować.
Na szkole rodzenia chwaliły bardzo napar z liści maliny.

od 37, nie mogłam się jakoś wcześniej zebrać

Mi też ciężko było wpaść w ten nawyk masowania codziennie . Finalnie i tak mi się nie przydało bo miałam cc . A napar z liści malin piłam ale nie pomogło bo miałam indukcję porodu .

A czy to faktycznie pomaga taki masaż krocza?

Tak, ja żałuję że nie byłam regularna :face_with_peeking_eye:

A dlaczego żałujesz? Myślisz, że regularny masaż mógłby coś zmienić ? Słyszałam różne opinie

Tak, myślę, że jakbym była regularna to może udało by się zapobiec pęknięciu krocza :grinning: