Meningokoki szczepić czy nie

Mnie każde szczepienie bardzo stresuje.. Nie cierpię tego.. Ale na meningokoki będę szczepić. Starszą córkę zaszczepiłam, młodszą też zamierzam..

Mnie też te szczepienia stosują.

Liana na jedne i drugie szczepiłas?

Mój mąż za to pwoiedzial żeby nie szczepić bo nikt nie szczepi kogo pytał..  Ja do teraz mam wątpliwości czy dobrze zrobiliśmy.

Tak, na jedne i drugie. O ile dobrze pamiętam to były 2 dawki Bexsero - na typu B, i 1 dawka Neisvac-C - na typ C.

Byliśmy na bilansie w piątek i lekarz troszkę rozwiał moje wątpliwości. Ogólnie powiedział, że warto zaszczepić (wspominał właśnie o Boxero czy jak to się tam pisze), ale powiedział, że jeśli nie wysyłam małej teraz do żłobka to możemy się wstrzymać ze szczepieniem jeśli mam jakieś obawy. Wyjaśnił że co prawda można się zarazic w każdej chwili, ale głównie są na to narażone maluchy które przebywają z innymi maluchami, choć to nie reguła. Zasugerował by nie czekać długo, najlepiej w okolicy 2roku życia to wykonać, ale żeby przed przedszkolem na pewno to ogarnąć. Także w piątek był tylko bilans, potem kolejne szczepienia według kalendarza szczepień. W sumie nie zapytałam o ten drugi rodzaj, bo szczerze mówiąc to sama również skupiłam się tylko na tym jednym szczepie meningokoków. 

Przy tym drugim rodzaju ilość szczepien/dawek zależy od tego kiedy się zacznie. Przed 6 miesiącem- wtedy 3. Po 6- dwie dawki. A jeśli po roku to jedna. Tak zrozumialam pediatre. 

My na razie będziemy mieć 2 dawkę bexsero. A z tymi pozostałymi szczepami na pewno sie wstrzymamy do ukończenia 6 miesięcy. A potem się znowu będziemy zastanawiać:p

Mnie szczepienia stresuja ale wolę szczepić niż chorować. Niedawno zaraziłam się rotawiruami dzień po doustnym szczepieniu córki (pewnie gdzieś ja pocałowałam) i nie wyobrażam sobie jakby dziecko miało to przejść. Nigdy w życiu nie miałam takiej biegunki że aż sama krew. Odwodniona potwornie aż nie miałam pokarmu bo jeszcze karmię piersią. Okropieństwo. 

Meningokoki sa straszne. Rzadko  mozna sie zarazić ale przebieg jest  tragiczny. Za szczepienie jest to, że w dzisiejszych czasach dużo  się jeździ, dzieci  w żłobku wiec mozna sie zarazić.

Dokładnie - szczepienia stresują ale możliwość zachorowania jeszcze bardziej.

Ja już szłam za ciosem, jak zaszczepiłam na typ B, to od razu też na C, żeby mieć to z głowy:)..

Mu pewnie też się zdecydujemy. Ale później żeby tych dawek było mniej.

Karolinko dokładnie tak. A powiedz mi jak u Was po tym szczepieniu? Faktycznie taka trudna jest ta szczepionka? W sensie ta gorączka wymioty itd?

 

Anna niby człowiek uważa a jednak gdzieś tam się wydarzy. Współczuję bardzo, to musiało być okropne! A czy w tym czasie karmiłaś czy niw byłaś w stanie?  

Liana a do jakiego wieku można szczepić na te meningokoki? 

 

 

Mama Em, na meningokogi można zaszczepić się zawsze, nie ma górnej granicy. Dorośli też się czasami szczepią, chociaż jest to choroba bardziej żłobkowo-przedszkolna. Im mniejsze dziecko tym bardziej niebezpieczna, bardzo szybko może rozwinąć się sepsa.

Paulinq My podaliśmy po pierwszej dawce pedicetakol profilaktycznie 3 razy (co 6h). Żadnych wymiotów i płaczów. Tylko jedna noc mniej spokojna.

Będę szczepić, świadomy wybór mój i męża. Nie darowalibyśmy sobie, gdyby przez nasze wybory co do nieszczepienia miałoby coś zaatakować nasze dzieciątko

Liana dobrze pisze odnośnie granic wiekowych :) 

Karolinko rozumiem, dziękuję za informację:) najważniejsze, że przeszliście w miarę spokojnie, bo to też kolejne stresujące chwilę dla Ciebie i maluszka. 

Anka fajnie, że podejmujecie wspólnie decyzję:) 

Ja zawsze mam obawę przed każdym szczepieniem jak dziecka organizm zareaguje.. Tak czy inaczej uważam,  że warto szczepić.  Szkoda tylko , że to duży koszt..

Tak koszty niemałe jak się decyduje na skojarzone i te dodatkowe szczepienia.

Obie swoje córeczki szczepiłam na meningokoki. Z tym, że przy Oli to był nie mały wydatek bo jedna szczepionka kosztuje koło 410 zł a było takich 4 powtórzeń. Przy Laurze miałam refundowane przez miasto.  Zaszczepiłam dziewczynki dla swojego spokoju�

Owszem, koszt spory, ale zdrowie najważniejsze;). Ja jestem zdania, że zawsze można przyoszczędzić na ciuszkach czy zabawkach, ale na jedzeniu czy zdrowiu już nie:).