Menstruacja po porodzie

Ja jestem z kolei zdania, że jak boli to obniza się mój nastrój, komfort życia, nic mi się nie chce więc wolę wziąć tabletkę i żyć normalnie niz cierpieć przez 3 dni.. 

Gugus to rzeczywiście w takim przypadku nie ma co brać tabletki 

Figa ja normalnie tez bym wziela, ale karmie , a tabletki mam od neurologa bardzo silne , wiec  nie ma opcji. Na szczęście po porodzie miałam tylko dwa razy migrenę, a minęło 4.5 msc .  Także nie jest źle ;) 

Gugus rozumiem, są rzeczy ważne i ważniejsze. Ja mogłam sobie pozwolić na paracetamol w razie czego bo mi pomagalo to. Jeśli miałabym zaszkodzić dziecku to też oczywiście nic bym nie brała a znosiła ból 

Klaudiamama taki paracetamol to nawet szkoda brać, bo i tak nie pomorze w moim przypadku. Bardzo bym chciała,  żeby dawal rade, no ale niestety 

Gugus jak nie pomaga to racja nie ma sensu się faszerować lekami 

Ja z tych co ostatecznie wezmą apap xd 

Ja migreny na szczęście nie znam. Na mnie działa najlepiej Ibuprofen 400mg i tyle. Nigdy silniejszych nie jadłam. A w ciąży i karmiąc to nawet paracetamolu staram się wystrzegać.

Rena ja w ciąży ani jednej tabletki nie zjadłam, ani apapu,  abi paracetamolu,  a miałam migrenę i rew kulszowa.. teraz karmie , wiec tez nic nie biorę 

Ja w ciąży też zdanej takich tabletki przeciwbólowej nie brałam a zdarzało się że głowa bolala. Ale wtedy wołam zdrzemnąć się niż tabletki brać 

Ja tez ograniczam leki w ciazy i w trakcie karmienia ale czasami po prostu trzeba sobie ulżyć w cierpieniu. Raz mnie bolała głowa i w nocy wzięłam ibuprofen. Okazało się że była to oznaka nadchodzącego zapalenia piersi i dobrze ze wzięłam tabletke bo zadziałała przeciwzapalnie 

Jak silny ból to wiadomo, że lepiej wziąć. U mnie jednak leki to ostateczność, a szczególnie w ciąży czy podczas karmienia. Nawet te dozwolone.

Jak czytam komentarze, to większość z nas traktuje leki jako ostatecznośc i dobrze, bo to za kazdym razem chemiczna ingerencja w organizm. 

Kiedyś była u nas w oddwiedzinach ciocia z Kanady i miala ze sobą zestaw leków dosłownie na wszystko. Coś się działo ?  - od razu garsc tabletek...

Aga a starsi ludzie też ile teraz leków przyjmują. Czasami cała garść 

Ja podobnie traktuje leki jako ostateczność , jak boli mnie lekko głową np to nie biorę leków tylko jak ból jest na prawdę nie do wytrzymania . 

Co do wątku to u mnie można powiedzieć że bez zmian , a nawet powiedziałabym że miesiączka się skróciła z 5 dni zrobiło się tylko 3 dni krwawienia , teraz po łyżeczkowaniu to już w ogóle mi się porobiło niby mam ale jakbym w ogóle nie miała . Zawsze miałam krótko miesiączki jak dostałam pierwsza w wieku 12lat wtedy były dłuższe i obfitsze nawet towarzyszył ból brzucha , teraz często nawet nic nie boli i przychodzi nie spodziewanie przez nieregularne cykle 

Pati 3 dni to bardzo krótko u mnie to 5-6 dni

Aneczka, starsi ludzie czasem ze względu na ilość chorób po prostu muszą przyjmować leki, bo ciśnienie, bo cukrzyca, bo coś tam jeszcze innego. 

 

U mnie co do długości miesiączki i boleści, to się nic nie zmieniło. Zobaczymy, czy po drugiej ciąży będzie tak samo. 

No dokładnie. Starsi tak mają.. Moja babcia ma całą reklamówkę leków i tez garść wyjdzie.. No ale skoro taki mus.. 

Ja np na początku ciąży miała straszne bóle głowy. Takie że nie dało się wytrzymać i musiałam wziąć paracetamol. Tak było dzień w dzień. Jak tylko się budziłam to wstawałam z ogromnym bólem. Na szczęście już przeszło. 

Aga tak wiem ale jak się zobaczy ile tego jest to szok. 

Po pierwszej ciąży tez miałam problemy z okresem, kompletnie nieregularne, to zanikały na dwa mce, to plamienia krwawienia co dwa tygodnie, ale dostałam wtedy leki na unormowanie i po czasie się uspokoiło, stały sie bardziej regularne i mniej bolesne