Mieszkanie w nieście czy dom na wsi lub pod miastem a dojazdy. Co byście wybrały?

Karolina to ja wlansie chyba tak jak ty. Wychowałam się na wsi i na wieś mnie ciągnie . Tak jak pisałam niżej nie jets to wieś dechami zabita ale raczej taka rozwinięta że wszędzie wszytko blisko i pod dostatkiem :D teraz mieszkam w mieście i mam mały ogródek ale to nie jets to samo . Codziennie prawie jeżdżę do domu rodzinnego bo tam mi jest najlepiej i najlepiej się czuje i mama nadzieję że kiedyś uda się wybudowax swój dom 

Czyli standardowo, ile głów, tyle opinii;). Każdy musi wybrać to co najbardziej mu odpowiada;).

Gosiałek, musisz na spokojnie się zastanowić, wszystko ma swoje plusy i minusy.

U mnie w rodzinnym domu są kury, psy, koty krowy cielaki i moja jest w 7 niebie jak może z tym obcować:D

Moi teściowie mają gospodarkę i blmisko mieszkają to synowie cały czas tam chodziliby ;) dzieciom to atrakcja 

Zdecydowanie ogród, świeże powietrze i wie, niż blok i atrakcje 

Ja bym wybrała dom 

Xyz też nie mieszkam na małej wsi. Ale lubię moc mieć swoją przestrzeń.

tak dokładnie to atrakcja, a jeszcze jak można pogłaskać:P

Karolina16 masz rację. Swoją przestrzeń  jest bardzo  ważna. Mój mąż  marzy o grilu  elektrycznym przed domem i kosiarķą do jeżdżenia.

Ta kosiarka potem się nudzi jak trzeba co chwile. Ale ja lubię zapach koszonej trawy bardzo.

Mieszkałam ponad 20 lat w bloku w mieście powiatowym. Wygodne było to, że wszystko było na miejscu i niepotrzebne było auto. Teraz mieszkam na wsi i zanim zrobiłam prawko to brakowało mi tej dostępności wszystkiego.  Chociaż autobusy mamy 7 dni w tygodniu nawet w nocy, bo mieszkamy na styku z miastem wojewódzkim. 

O dziwo na naszej wsi najbardziej brakuje mi zieleni i miejsca do spacerów, bo wcześniej mieszkałam blisko parku. Jednak większy metraż i własny ogródek to zdecydowanie duże plusy mieszkania na wsi.

Ja wychowałam się i aktualnie mieszkam na wsi, ale nie takiej zabitej dechami, bardziej nazwałabym ją mini miasteczkiem :) dużo domów, sklepy, apteki, szkoły itd. Wszystko w zasięgu. Jako młoda dziewczyna trąbiłam na prawo i lewo, że tu jie będę mieszkać i wyjeżdżam do miasta. Udało się wyjechać na studia na ponad 5 lat i uwierzcie, że po roku zatęskniłam za domem rodzinnym i okolicami. Odliczałam dni do jakiegoś zjazdu do domu i do końca studiów. Owszem, mieszkanie w mieście miało swoje plusy, a jakże, ale na dłuższą metę było dla mnie uciążliwe. To chyba jednak zależy od każdego z nas ;) porównałabym to trochę do wyboru między wanną i prysznicem ;) 

Paulina masz rację, wszystko jest fajne na chwilę, ale później jednak się teskni za tą wolnością;p

Cos za coś. Czy czasmi  macie takie myśli  ze jednak  trzeba było  zostać  w mieście?

 

Ja porównania nie mam. Ale lubię tą moją wieś. Tak po prostu. Za Młodu faktycznie czasem się człowiek wkurzał że nie ma kina czy dyskoteki. Ale teraz doceniam ten ogród i własną przestrzeń.

Gosiałek ja nie:) 

 

 

Mi czasami brakuje tej dostępności, bo wolę załatwiać sprawy chodząc na nogach niż wszędzie jeździć autem. Teraz jak mam dziecko to też muszę pakować wózek i wszystko inne do auta a tak to mogłabym iść na spacer z dzieckiem i przy okazji zrobić jakieś małe zakupy. Teraz mam dostępne tylko ząbki i osiedlowe sklepiki a najbliższą Biedronka godzinę drogi na nogach.

Witam

Chciałabym się poradzić jakie pokrycie dachowe wybrać: dachówka betonowa, ceramiczna czy może blachodachówka?? A może blacha trapezowa? JAK TUTAJ https://pokrycia.pl/blacha-trapezowa

Jak można podać plusy i minusy

Dach jaki posiadam to dwuspadowy, bez kominów, do celowo na jedno stronę dachu będą montowane panele słoneczne.

Szyyke dachówka jest na lata ale trzeba dużo więcej drewna na dach bo jest ciezka. Blacha jest tańsza i dużo mniej drzewa idzie mniej więc cenowo wychodzi taniej. Dachówka betonowa strasznie zachodzi tym mchem zielonym 

My mamy blacha ale zawsze marzyła mi się dachówka w te charakterystyczne klepki.  Pięknie opisałaś wady i zalety Karoliga