Ej bo duzo w tym prawdy
mi kiedys tez mowili "jak bedziesz miala swoje dziecko to zrozumiesz " ja sie wkurzalam , bo przeciez myslalam , ze doskonale rozumiem , a okazuje sie , ze ciula rozumialam
zawsze jak gdzies wychodzilam i rodzice sie martwili to myslalam “jezu przesadzaja , przeciez nic sie nie stanie” a teraz ja przewiduje i analizuje w glowie wsyztskie najgorsze scenariusze nawet jak mala robi cos nowego np rozszerzanie diety z wiekszymi kawalkami juz nie mowiac jak ktos by chcial ja zabrac bezemnie na spacer ![]()
Nooo właśnie a jak będziecie mieć starsze dzieci to dopiero zobaczycie co to jest. Chociaż teraz są telefony więc np w zeszłym tygodniu córka była w kinie ze znajomymi 30km dalej. I pisze mi że dojechali, kupują bilety, później że wracają już itp. Więc jestem z nią w zasadzie w stałym kontakcie a jak jadą gdzieś na np burgera to wysyła mi zdjęcia co jedzą więc wiem. A jak kiedyś telefonów nie było i nie wiadomo gdzie dziecko z kim, tylko wiadomo było o której ma wrócić a jak się coś przeciągnęło 10-15 min to dopiero musiał być strach. Choć mówię to z bólem serca i nigdy publicznie się do tego nie przyznam więc nie wydajcie mnie ale ,matka miała rację mówiąc zobaczysz jak twoje dzieci dorosną, ![]()
![]()
![]()
![]()
Jak ja bylam mala to mialam telefon, pamietam jak tata przywiozl mi do domu takiego malutkiego simensa , ale to byl szal , bo bylam pierwsza z rowiesnikow z takim “czaderskim” telefonem . I byl u nas w miejscie koncert Gosi Andrzejewicz , bylam z bratem i jego znajomymi , powiedzialam im , ze ide pod scene no bo przeciez wtedy Gosia to byla bogini . Po koncercie oglosila , ze rozdaje autografy kawalek dalej , no i ja razem z tlumem tam polecialam . Nic nikomu nie mowiac oczywiscie
stalam tam w scisku , ledwo lapiac powietrze bo lazdy sie sciskal i pchał . Jak juz bylam bliziutko , no prawie , ze mialam tą gwiazde na wyciagniecie reki tak nagle czuje jak jakas łapa wyciaga mnie za fraki na sam koniec tlumu . Byl to kolega mojego brata , powiedzial tylko "Aska sprawdz telefon " w ogole zanim zdarzylam na niego nakrzyczec ze jak on mogl mi to zrobic . No i jak tylko wyciagnelam twn telefon to swiat mi sie zawalil 40 polaczen nieodebranych od taty , 30 od mamy , iles tam od brata i jeszcze kilka nieznanych numerow .
Przysiegam , ze balam sie wrocic do domu ![]()
Jak weszlam to zobaczylam najgorsze co moglam , uwierzcie mi , ze mimo ze minelo naprawde sporo lat to dalej mam ten widok przed oczami . Tata i mama w totalnej rozsypce , zaplakani , trzesli sie wrecz z nerwow o mnie . Nigdy nie widzialam ich w takim stanie .podobno cale miasto mnie szukalo
Wtedy nie rozumialam o co “cala afera” dopiero teraz rozumiem .
My mamy leniwca Lulka ! ![]()
syn dostał na Świeta, jest to super rozwiazanie na wyciszenie się ![]()
Chodzi z nim wszedzie i śpi z nim ![]()
Ale super
to mówisz, że trochę działa? ![]()
Widzę, że nawet tata się wycisza xD
Trauma z dzieciństwa. Ale taka jest prawda rodzice się martwią a niestety nastolatkowie tego nie rozumieją.
A jakaś funkcje ma ten leniwiec ,?
Jej ale super yen leniwiec
aż sobie wygoogluje gdzie go dostać można idealny dla mojej córki taki leniwiec , i nazwa taka typowa do mojej córki ![]()
No właśnie ja go mam z ulgago.pl ale podobno ostatnio mają problemy z wysłką itp
nie wiem ile w tym orawdy ale na ig pod postami to ludzie piszą więc uwaga ![]()
@Mama.kacperka jest to pluszak terapeutyczny obiążeniowy ma za zadanie wyciszyć dziecko, dobry w trakcie przebodzcowania, dzieci z autyzmem, adhd itp. Moje dziecko akurat po prostu jest żywe, ruchliwe i ten misiek super się u niego sprawdza ![]()
@ironiczniepateyczna haha, tak! Nawet dziadek powiedział, że chętnie by przygarnął takiego Lulka ![]()
A tak myślę czy dla starszych dzieci też się sprawdzi . Ile twój ma ? Bo myślę dla siedmiolatka czy myślisz że będzie ok ? Czy to bardziej dla maluchów.
Mój syn ma 5 lat
wszedzie go zabiera 🩷
To jeszcze wypróbuję dla syna . Ma tyle energii w sobie , w nocy nieraz ciężko mu się wyciszyć , może mu coś pomoże ![]()
Super , że u Was się sprawdził i pomaga
i jest mega słodki
Witam wszystkich !
Chciałam się podzielić naszym doświadczeniem, ponieważ niedawno wprowadziliśmy z mężem kołderkę obciążeniową oraz misia obciążeniowego u naszego synka (4 lata, zaburzenie sensoryczne). U nas sprawdza się bardzo pozytywnie, ale ważne jest to, żeby nie traktować kołderki jak cudownego rozwiązania samo w sobie. To raczej wspomaganie, które działa najlepiej jako element całego planu terapeutycznego (u nas dodatkowo syn ma zajęcia terapeutyczne, m.in. judo, codzienne ćwiczenia, które wspierają jego rozwój). Misia obciążeniowego używamy podczas codziennych aktywności kiedy syn jest skupiony i zrelaksowany
Kołderka obciążeniowa u nas działa świetnie przy zasypaniu używamy jej zarówno wieczorem podczas czytania książek, jak i w ciągu dnia, kiedy synek sobie leży lub odpoczywa. Dzięki temu łatwiej mu się wyciszyć. Najważniejsze, przed zakupem kołderki dobrze dobrać jej wymiar i wagę do wagi dziecka - standardowo zaleca się ok. 10% masy ciała dziecka. Jet to kluczowe, bo zbyt ciężka kołderka może być dla dziecka niekomfortowa. Pozdrawiam
Poniżej wstawiam linki:
Pierwsze słyszę o czymś takim. Muszę o tym poczytać i też się chętnie dowiem co nieco na ten temat
Coraz ciezej spotykam takie ciezsze misie w marketach , ostatnio byly ciezkie koty w aldiku. I ceny tez sa duzo przyjemniejsze niz na internecie
Dziękuję za informację i to rzeczowe i konkretne ![]()
Właśnie w rodzinie mam dwóch 4, które z tego korzystają.
Ja też o czymś takim nigdy nie slyszlam , ale juz mamy jednego zamówione dla siebie ciekawe jak nam się sprawdzi ![]()


