ja też się pytam po kilka razy czy na pewno dobrze zrozumiałam:D
Nie no kartka to musi być:) nawet jak chodzę do ginekologa mam zawsze taką kartkę ;) w sensie teraz w ciąży bo wizyta jest rozmawia się o jednym akurat mma ginekologa który posiweca na wszytko czas i na koncu z rozmowy do rozmowy zapoomina się o co chciało się dopytać
Kochane ja ostatnio jak poszłam z kalendarzem i dr popatrzyła.na moje zapiski to stwierdziła że w szkole pracuje ;) odnośnie małej wszystkie pomiary waga karmienia pytania o leki ;)
To ja jestem karteczkowa również. :) Do lekarza, jeśli gdzieś dzwonię to wszystko spisane aby nie przegapić jakiegoś pytania. Do ginekologa - chociażby hasłowo że zwolnienie się kończy, że luteina itd. Pamięć pamięcią ale wolę niczego nie zapomnieć.
Ze mnie dr się smieje ale komentuje Pani zawsze przygotowana;) w piatek mam wizyte i tez w czwartek wieczorem siadam do karteczki:)
Peqjie ze lepiej mieć spisane j potem sie zastanawiać skąd recepte wziasc chociażby
Ja zazwyczaj zabieram się właśnie zeby spisać pytania ale zawsze wypadnie z głowy i na wizycie o połowie rzeczy zapomnę.
Agatka zawsze warto taka kartkę miec z seria pytań;) u mnie się to mega sprawdza ;)
No włąsnie dzisiaj miałam USG i 3 pytania nie zapisałam.. i 2 nie zapytałam, dobrze ze w piątek wizyta
Ja też mam zawsze karteczkę z hasłami o co mam dokładnie zapytać. To pomaga i dzięki temu się też mniej stresuje ze o czymś zapomnę.
to wiem! tylko człowiek taki zabiegany, że zapomina, ale teraz postaram się ogarnąć i być przygotowaną dużo wcześniej, bo później człowiek się martwi, że czegoś nie wie,
a zapytam, na końcowce ciązy kiedy miałyscie ostatnie wizyty/. mija kolezanka na tym samym etapie co ja 37 tydzien i byla dzisiaj na ostatniej wizycie ma tylko odebrac badania wirusologiczne i wymaz GBS i czekac na poród w dniu terminów ma się tylko zgłosic na KTG i wtedy ocena czy do szpitala czy czekac w domu
Ja pod koniec miałam 2 razy w tygodniu ktg
Ja w 36 tygodniu bylam ostatni raz a 3 dni potem już bylam w szpitalu w pierwszej ciąży to już ostatnie wizyty były pod koniec czesto co 2 tygodnie i tak się ułożyło ze jak bylam w 39tc ostatni raz to tez 2 czy 3 dni potem pojechalam na ktg I już zostalam w szpitalu rodzilam w środę a na sobotę mialam jechać do szpitala gdzie mialam rodzic z prowadzacym ciaze;)
Mamarózy ja miałam wizytę ostatnią w 38 tygodniu w środę, a w poniedziałek już mi kazał iść na indukcję. Z córką szłam w 39 tygodniu i też za parę dni urodziłam
Mazia a ty w końcu rodziłaś ze swoim lekarzem? bo nie pamiętam?
ja miałam w 37 tyg wizytę i póżniej ktg dwa razy w tyg, i wstawić się do szpitala w dniu porodu.
mazia ale ty chyba pisałas ze miałas cukrzycę ciążową? pewnie dlatego nie czekali do terminu?
Mamaróża z Mazią to chyba tak było:P
Ja byłam w 38 tygodniu w poniedziałek i dostałam od razu skierowanie do szpitala a w środę byłam już na izbie przyjęć. Ale w moim przypadku chodziło o cukrzycę ciążową. Musiałam się zgłosić 2 tygodnie wcześniej do szpitala na wywoływanie porodu.
MamaRóżaMiki tak Mazia tak miała ze względu właśnie na tą cukrzycę :)