Najlepsze pozycje karmienia piersią

Ja najczęściej karmię na siedząco to dla mnie pozycja wygodna jedynie w nocy na leżąco.

Ja moje malenstwo karmilam spod pachy ,bo mialam problem z brodawkami ,poniewaz gdy zaczynalam karmic brodawki sie chowaly.

Ja również najczęsciej karmię na siedzaco. Przez kilka pierwszych miesięcy była to pozycja jaka stoswałam nawet w nocy…bałam się, że jeśli położę dziecko przy sobie to zaraz z nim zasnę…i nie daj Boże je przyduszę.
Dopiero jak syn skończył pół roku odważyłam się karmić w nocy na leżąco.
Oczywiście czasem zaypialismy oboje…dzięki czemu dziecko miał kilka godzin snu w łóżku rodziców;) ku radości obojga stron :slight_smile:

Ja ze względu na nacięte krocze- przez co na początku nie mogłam siedzieć karmiłam malą na leżąco, i tak się do tego przyzwyczaiłam ze w dalszym ciągu np w nocy właśnie tak karmię. Jest jeszcze jedna zaleta takiego karmienia- oprócz wygody- moja Maja na początku nie radziła sobie ze zbyt dużym strumieniem z mojej piersi -często sie krztusiła, a pozycja na leżaco temu zapobiegała dzieki czemu nasze karmienia przebiegały dużo spokojniej…

Ja prawą piersią karmię na siedząco, a lewą na leżąco.Tak mi wygodnie

Ja w dzień karmię na siedząco,w nocy na leżąco

Mi najlepiej karmić na siedząco. Czasem nad ranem jak biorę Synka do naszego łóżka to karmie na leżąco.

Kiedy miałam nawał - bardzo pomocna okazała się pozycja “spod pachy”. Synek mógł opróżnić zalegające mleko i ulżyć mi w cierpieniu. Na początku przy karmieniu korzystałam ze specjalnej poduszki - rogalika. Kładłam na nim maluszka co odciążało mój kręgosłup.

Ja karmiłam w dzień na siedząco a w nocy na leżąco bo wtedy byłam bardziej wypoczęta.

Słyszałam o karmieniu z bok pachy, ale mi nie wychodziło i dałam sobie spokój.mam za ruchlwe dziecko

Ja karmiłam na leżąco prawie zawsze.

na początku na siedząco tylko bo rana bolała, ale później już kombinowałam, troszkę na leżąco zwłaszcza w nocy troszke z pod pachy, ale maluch najbardziej lubi jak kładę go na moim brzuszku i on sobie je :wink:

JA na początku na leząco a pozniej na kolanach trzymajac mala.

ja karmiłam i na siedziąco i na lerząco zalerzy czy szef po cesarce bardzo dokuczał

a ja właśnie na leżąco nie mogłam, bo jak kładłam się na któryś z boków to szew ciągnął

Mi na poczatku fajnie sie karmiło na leżąco , ale problem byl jak musiałam odbic dziecko . Tak mnie rana po CC bolała , ze cieżko było wstać wiec z dwojga zlego wolałam na siedząco .

ja karmilam tydzien i to na lezaco… malec nie najadal sie moim mleczkiem… i noce byly koszmarne

U mnie niestety na początku przyzwyczaiłam Małego do ciszy. Bo jak siedziałam sama w domu to cichutko było. Az zaczelismy chodzić nawet w dzień na paluszkach jak spał . Powiedziałam dość . Teraz włączam radio jak jestem sama w domu. Kładę go w pokoju, w którym jestem i normalnie myje naczynia, sprzątam . Teraz juz możemy oddychać jak Mały spi :slight_smile:

Dla mnie na początku najlepsza była leżąca pozycja, ale potem wygodniej mi było na siedząco, gdy mała była już większa

Dla mnie najlepsza jest pozycja siedząca do karmienia małego synka, ponieważ jest mi tak najwygodniej :slight_smile: