Tak, faktycznie faktycznie artykuły jak w przedszkolu faktycznie znęcano się nad dziećmi. Ale rodzice widzieli mega zmaine w zachowaniu dzieci i siniaki . Są to wybiórcze ale są niestety . Kilka razy już pisze ten komentarz i za każdym razem mi ucina połowę wiadomości :/
ja też mam taka nadzieję
To może trzeba zabrać dziecko do psychologa żeby z nim porozmawiał jak rodzic nie może wydobyć od dziecka na czym polega problem. Czasami taka wizyta dobrze działa na dziecko i na sytuację :)
Mój syn chodzi do przedszkola z radością wiec mam nadzieję że tam jest dobrze traktowany natomiast słyszy się różne rzeczy tak jak mówicie
Mój synek chętnie chodził do przedszkola nie było problemu z nim wręcz się bardzo uspokoił a łobuziak z niego był niezły. Wszystko się zmieniło jak do grupy doszedł chłopiec, który wszystkim dokuczał, biły, zabierał, popychał inne dzieci mu oddawały a mój nie, mówił że nie odda bo się go boi albo pani pokrzyczy. Wychowawca oczywiście reagował i rozmowa z rodzicami. Po przedszkolu w domu odreagowywał bił młodszego brata, zabierał wszystko, gryzł, w domu też robił różne złe rzeczy, rozsypywał, rozlewał itp i wszystko na złość to nie było niechcący. To taka świeża sprawa, bo trwa to od lutego czy marca, a dopiero teraz po koniec maja zaczął z znowu chętnie chodzić do przedszkola.
My na razie byliśmy 1 dzień złożyć dokumenty, to mała sama poszła do sali i przywitała się z dziećmi. Jednak przeraził mnie fakt, że dzieci siedziały przy stoliku bez niczego, zabawek kartek itp... w samej sali bardzo mało zabawek i mało powierzchni do zabawy :(
ALbo mają wózki 4-5 osobowe i wkładają tam dzieci i jadą na spacer, serio? Pierwszy raz z takim czymś się spotykam.
mama Heli moze akurat mieli posiłek spożywać? a sale zabaw mają tylko jedną?
Często dziecko w ten sposób odreagowuje trudne dla niego emocje. W przedszkolu w ciągu dnia dużo się dzieje. Może wtedy kiedy jest uśmiechnięta warto z nią porozmawiać o tym co dzisiaj przyjemnego doświadczyła w przedszkolu?