Negatywne testy owulacyjne

Dziewczyny, czy miałyście taką sytuację, że testy owulacyjne zaczęły się stopniowo przyciemniać, potem doszły do pewnego poziomu i „stanęły” – kreska była widoczna, ale nigdy nie zrównała się z kontrolną? U mnie objawy owulacji (śluz jak białko jaja, ból jajnika) już były, a test nigdy nie był w 100% pozytywny. Jak wyglądały u Was testy po owulacji – druga kreska znikała całkiem czy jeszcze jakiś czas była widoczna?

Cykle ok 34 dniowe. Ostatnia miesiączka 23-27.11

Owulacja według aplikacji 10.12

Byłam u lekarza wszystko okej, a już nie wiem co myśleć o tych testach i chciałabym poczytać czy któraś z was tak miała

W poprzednim cyklu też żaden test nie był w 100% pozytywnych, ale progesteron 7dpo wskazywał na to, że owulacja była. Tylko że te testy ostatnio były coraz bledsze, a w tym cyklu kreska jest cały czas i nie taka blada

Hej Julka! Mozesz aktualizowac watek ktory zakladalas w poprzednim miesiacu.
Pamietaj, ze owulacja moze wystapic +|- do 7dni od terminu kiedy rzeczywiscie sie jej spodziewasz.
Co do testow, robilam je zaden nie wyszedl pozytywny, stwierdzilam ze szkoda mi pieniedzy i nakrecania sie na robienie tych testow. Po zakonczeniu miesiaczki postanowilam starac sie z mezem o bobasa dosc intensywnie :slight_smile: i przynioslo to bardzo dobry rezultat.
Skup sie na tym zeby starania o dzidziusia byly dla Was przyjemnoscia, nie zadreczaj sie testami❤️ trzymam kciuki za Ciebie!

5 polubień

Jula przy staraniach łatwo się nakręcić tymi testami, a one jak widać nawet na Twoim przypadku często bardziej stresują niż pomagają. Skoro lekarz mówi, że wszystko jest ok, to jest ok i może warto trochę odpuścić, zaufać organizmowi i dać na luz? :heart:

Robiłam te testy i jak dla mnie są nic nie warte , z tego co piszesz , znasz swój organizm i wiesz kiedy masz owulację więc odpuściłabym te „ drogeryjne „ testy owulacyjne

Ja również bym je odpuściła , nie ma sensu i staramy się nie powielać wątków @Juliaz20

To prawda, od takiego kontrolowania łatwo ześwirować a moim zdaniem te testy są takie na 2 razy :woman_shrugging:t3:

@Juliaz20 a robiłaś wyniki? Byłaś u lekarza ?

Ja tak z dwa razy kupiłam jak pierwszy raz starałam się o dziecko ale jak dla mnie te testy to jak ściema kiedy bym nie robiła ciągle miałam dni płodne :rofl: i stwierdziłam a nie ma sensu :rofl: mi też lekarz mówił że wszytko jest ok owulacja itp. To poprostu ja żyłam w dużym stresie zwiazanym z sytuacjami rodzinnymi że organizm nie dopuszczał chyba możliwości zapłodnienia przez nerwy…ale myślę że i dobrze bo głównym punktem stresu i nerwów był mój pierwszy mąż…ja wiedziałam że się i tak z nim rozstanę ale nie dopuszczałam myśli o kolejnym małżeństwie w przyszłości a chciałam mieć bardzo dziecko że starałam się o nie dwa lata .

1 polubienie

U wielu kobiet testy owulacyjne przyciemniają się, ale nigdy nie osiągają „idealnie” pozytywnego wyniku, mimo że owulacja występuje (co potwierdzają objawy i progesteron). Po owulacji druga kreska często jeszcze przez kilka dni jest widoczna i dopiero stopniowo blednie, nie zawsze znika od razu. Objawy i wynik progesteronu są bardziej miarodajne niż same testy, więc taka sytuacja jak u Ciebie jest jak najbardziej możliwa :heart:

Codziennie dni płodne brzmi dobrze :rofl::rofl: Takie życie na krawędzi :face_with_peeking_eye:

@Mamamalwi dlatego wolałam obserwować swoje ciało niż sprawdzać testami :blush:
@Efektdomi hahah no jak by tak kobiety miały ciągle dni płodne to by się zalamały chyba bo zadna antykoncepcja nie daje 100% pewności :sweat_smile:

Kochana, staraj się nie powielać wątków.
Może zamiast tak mocno skupiać się na tych testach po prostu daj sobie trochę luzu. Może właśnie tego potrzebujesz, żeby udało się zajść w ciążę?

Dziś po południu i wieczorem testy wychodzą pozytywne. Nie czuję kłucia jajnika, ani nie zauważyłam śluzu, dziwne. Owulacja by się przesunęła o tydzień

Jula a co my Ci mamy poradzić na to wszystko? Dostałaś już od nas sporo informacji i sporo wsparcia, odnoszę wrażenie że zamiast skupić się na tym żeby wrzucić na luz to Ty się troszkę schizujesz tymi testami :frowning: zupełnie niepotrzebnie, owulacja może się przesunąć i to zupełnie normalne, dajcie sobie czas i trochę spokoju :heart:

Czy waszym zdaniem aplikacja prawidlowo wyznaczyła pik ? Wydaje mi się, że ten ostatni test jest najciemniejszy, pytam bo nie wiem kiedy testować


Też bym powiedziała że ostatni jest najmocniejszy. Chociaż proporcjonalnie intensywność to kreski testowej ten z peak wg aplikacji też jest intensywny

Testom nie można ufać w 100% a Twoje objawy są bardziej wiarygodne niż test i wskazują owulacje. Czytałam, że przy długich cyklach (takich jak Twoje ) testy często nie pokazują tego co powinny. Twoje objawy i wyniki badań są ważniejsze niż test owulacyjny i u wielu kobiet test nigdy nie wychodzi idealnie dodatni, a owulacja i tak jest.

@Juliaz20 widziałam że już któryś raz wstawiasz te testy . Sama też byłam zafiksowana na owulację , robiłam testy bo chciałam żeby wsuztsko było tak idealnie ale te testy bardzo się nie zgadzały z rzeczywistością . Pisałaś gdzieś że obserwujesz zmiany w śluzie więc może tym się kieruj . Znasz swoje ciało może mierz temperaturę ( tylko pamiętaj że termometr od razu po przebudzeniu i trzymaj przy łóżku )

Z doświadczenia wiem że jak głowa jest spokojniejsza to wszystko się udaje :crossed_fingers: