My mieliśmy psa po przejściach tzn. wzięliśmy go ze schroniska. Gdy zaszłam w ciążę postanowiliśmy, że pojedziemy z psiakiem do szkółki, gdzie profesjonaliści szkolą nasze pupile. Wytłumaczono nam na zajęciach kilka zasad:
Pies musi wiedzieć, że jego miejsce w hierarchii jest niżej niż dziecko. Na pierwszym miejscu są ludzie. Trenerzy określają to "na pierwszym miejscu są-karmiciele'.
Powiedziano nam, że gdy wrócimy ze szpitala należy już zaznaczać gdzie jest miejsce czworonoga. Jeśli tylko jest możliwość to idealnie będzie jak ktoś wyjdzie z psem z domu. Noworodek jest wprowadzony do mieszkania a dopiero później wchodzi pies. Nasz pupil pojmuje to jalo właśnie hierarchię.
Bardzo dobrym sposobem jest przyniesienie ze szpitala ciuszka dziecka. Pies oswoi się wtedy z zapachem. Ciuszek należy zostawić w miejscu , w którym pies będzie je czuł. Dzięki temu zapach maluszka jest z czasem czymś normalnym.
Po powrocie do domu możemy pozwolić psu na obwąchanie maluszka. Pies skojarzy zapach, który ostatnio odczuwał z nowym lokatorem.
Gdy dziecko pojawia się w domu to nie odrzucajmy naszego psiaka. Nie powinien czuć się odrzucony bo wtedy będzie chciał na siebie zwrócić uwagę. Właśnie wtedy pies może zacząć wariować. Nadal się z nim bawmy, głaszczmy. Pamiętajmy o pełnej misce.
Też słyszałam te same zasady że najlepiej by psa wyprowadzić noworodek do domu został wniesiony i dopiero żeby ktoś z psem przyszedł do domu i to z tym ciuszkiem też dobry pomysł.
Ja też słyszałam o metodzie z zapachem z ciuszkow . Tak mi też radzą znajomi co prawda odnośnie do kota
Raczej wszystko wyjdzie w trakcie jak się dzidza urodzi ja pokazuje brzuszek piesek lize i wacha aneczka nie wiem czy rozumie jak mu mowie ze mam jest dzidzia
No jasne przekonajcie się jak dziecko się urodzi. Nasz był bardzo zazdrosny
Mazia zazdrosny będzie na pewno ale mam nadzieje ze to się ogarnie jakoś ☺
Nati życzę Ci by u Was było lepiej ! Nasz to był jeszcze szczeniak
Ja chciałalam kupić zanim pojawi się malenstwo ale miałam za dużo obaw i stwierdziłam że malenstwo trochę podrośnie i dopiero będzie piesek. Ale zawsze chciałam by był mały piesek w domu i dzieciątko.
Mazia dzięki ☺ no nasz to 2 lata JUŻ będzie miał jeszcze młody i glupiutki ale już nie trzeba tak kolo niego chodzić jak do roku czasu
nati, nasza psinka dobrze zareagowała na małego. Na początku z rezerwą, a teraz widać, że się do niego przyzwyczaiła i teraz jak słyszy, że zaczyna kwilić albo płakać to pierwsza biegnie sprawdzić, co się dzieje :) Obwąchuje go i macha ogonem. Nie widziałam żadnych oznak zazdrości póki co :)
Misiombrowa oj to dobzre :) mój ma 3 lata, ale zazdrosny do tej pory okropnie o córkę
Misiombrowa to super no moj tez bardzo lubi dzieci ale jak będzie w domu to się okaże co będzie ☺
nati, moja dzieci nie lubi i w ogóle jest bardzo nieufna dla obcych, dorosłych też. Ale bardzo się przywiązuje do domowników, wtedy jest cudownie czuła i opiekuńcza, bo jesteśmy dla niej najważniejsi. A to mi wystarczy :)
Misiombrowa moj się jezy jak jest ktoś nowy ale obwoncha i juz jest ok ☺
Ja lubię psy, ale w domu juz bym nie chciala psa. Jak mieszkalam z rodzicami to mieliśmy przez 13lat psa to juz mi się odechciało. Corka cały czas namawia nas na psa ale ja wiem ze to byłby dodatkowy obowiązek dla mnie bo ona ma tylko 5lat i wiadomo ze chce a po tygodniu albo miesiącu może by jej się znudził.
Darulka zazwyczaj tak jest jak się ma dzieci ze chcą oczami a potem rodzice muszą latac ☺
Nati oj tak jest dlatego moja mama się nie zgodziła nigdy :D juz chomikiem się musiała zajmować hahah
Mazia bo zwierzę to jest obowiązek taka prawda czy to chomik żółw czy pies ☺
u mnie w domu nigdy nie było tylko na podwórku ;p
Moja mama tez się zajmowała naszym psem w domu rodzinnym. Ale mt chodziłyśmy do szkoły to nie było jak..