opiekę nad członkiem rodziny jeżeli jest uzasadnione możesz brać w ciągu całego roku, wszystko zależy jak będzie po porodzie, nie planujemy że mąż będzie to wykorzystywał, ale jeżeli po porodzie nie będę się czuła ok to najpierw weźmie opiekę, a później ojcowski ![]()
Mój mąż 4 dni w tygodniu pracuje zdalnie, więc jest cały czas. Jednak wolnego jako tako nie może wziąć, wiec codziennie kilka godzin musi pracować
U nas poród dopiero przed nami, ale termin jest dosyć ciekawy ponieważ przypada na przełom roku, więc w zasadzie od świąt trzeba być w gotowości
Zarówno i koniec roku jak i początek nowego będzie bardzo emocjonujący - z jednej strony dobrze, bo przypada ta przerwa świąteczna i mąż już od 20 grudnia do 6 stycznia ma zaplanowany urlop, standardowo jak co roku
Dodatkowo zamierza wykorzystać 2 dni urlopu okolicznościowego i 14 dni opieki, więc prawie miesiąc będzie ze mną/z nami ![]()
Mój mąż był z nami przez miesiąc w domu
Miał na mnie zwolnienie dwa tygodnie i dwa tygodnie urlopu
Jego obecność w domu przez cały czas to było coś, czego naprawdę w tamtym czasie potrzebowałam!
Super że miał taką możliwość, to na pewno wiele daje ![]()
Moj maz wzial 3 tygonie urlopu , niestety po porodzie bylismy 11 dni w szpitalu a przed 2 czyli lacznie 13 szpitalnych dni.niewiele czasu nam zostalo aby nacieszyc sie wspolnym czasem juz w domku . Na szczescie udalo mu sie zalatwic wszytskie formalnosci przez ten czas .
Jednak ten czas w szpitalu , pomimo codziennego martwienia sie o malenstwo byl wspanialy . Bardzo duzo mi pomagal i przedewszystkim podnosil na duchu kiedy ja emocjonalnie nie moglam sobie poradzic sama . Tym bardziej ze 2 pierwsze doby po porodzie corka byla w budce tlenowej . A przez pierwsze 2 godziny kiedy ja nie moglam sie ruszyc byl przy niej i ciagle wysylal mi zdjecia
Z nami był dwa tygodnie na opiekę na mnie, dwa tygodnie tatusiowego, dwa dni z okazji narodzin dziecka + 3 dni urlopu. Ale też czas tak szybko leci, że jak dla mnie mogły być dużo więcej:(
Mój mąż był z nami dwa tygodnie, było to duże ułatwienie szczególnie w nocy, gdzie mi było bardzo ciężko podnosić się z łóżka po cesarce. Nie miałam wyrzutów sumienia, że musi co chwila wstawać w nocy, a z samego rana do pracy. Było mi lżej psychicznie, bo widziałam, że jest obok. Dzień w którym musiał już wrócić do pracy, był dla mnie chyba najcięższym z całego dotychczasowego okresu macierzyństwa.
A to wiedziałam, że tam w ciągu roku można wziąć opiekę, ale myślałam, że po porodzie musi ona pójść od razu ![]()
Jak urodziłam córke to moj partner był w delegacji dopiero zjechał jak wychodzilismy ze szpitala był z nami cały czas dopuki nie skonczył sie moj poług bardzo jestem wdzieczna mu za to pomagał mi przy małej podwał do karmienia i wstawał w nocy zebym odespała
Jakoś 4 tygodnie był w domu na urlopie bardzo sie z tego cieszyłam że miałam wsparcie mimo tego ze nie było go przy porodzie ale wiem ze to nie było zalezne od niego. ![]()
Wiesz co, może tak być, bo to mogłoby być dziwne, że dwa tygodnie po porodzie nagle coś się dzieje, że partner musi brać opiekę nade mną?
wiec to mój błąd i po prostu powinnam to napisać na odwrót
że najpierw 14 dni opieki nade mną (o ile będzie taka potrzeba) a potem 14 dni ojcowskiego ![]()
Teoretycznie, to jakbyś miała CC albo nacięcie to coś może dziać się z blizną, możesz mieć zapalenie piersi, baby bluesa, odchody podłogowe mogą Ci się zatrzymać ![]()
![]()
Ja akurat miałam położną z mojej przychodni to na pierwszej wizycie patronażowej powiedziałam że kilka razy w ciągu dnia robi mi się słabo i ciemno przed oczami, jestem blisko omdlenia to powiedziała że załatwi zwolnienie dla mojego męża
Nie no może i można, nie wiem dokładnie. U mnie od razu przy wypisie lekarz się mnie pytał, czy mąż ma dostać opiekę, ale on też u nas nie patrzy na to, czy potrzeba jest aż tak pilna, tylko mówi, że jeśli jest opcja, to czemu z niej nie skorzystać ![]()
Haha dobra! Może można od razu, może można później - zobaczymy, ale nie szykujemy się że będzie taka potrzeba bo wtedy to tez jest liczone tak jak by mąż był na l4 czyli 80% płatne , więc jak nie będzie potrzeby to wystarczy mi, że mąż będzie pracował zdalnie z domu ![]()
Tak tak, wtedy niestety tylko 80% jest płatne, z tym że weekend też się wlicza, więc u mojego męża jakiejś znacznej różnicy nie było ![]()
Masz rację, że płacone jest jakby to on był na zwolnieniu chorobowym lekarskim, więc jeśli nie ma konieczności to w sumie szkoda tracić,.ale wiadomo to wszystko zależy od sytuacji ![]()
Mój mąż nie wybierał tego, miał zaoszczędzony urlop wypoczynkowy i na kolejne dwa tygodnie dobrał sobie po tym ojcowskim po prostu urlop i byliśmy razem cały miesiąc dzięki temu ![]()
A jeszcze jak Twój mąż ma możliwość pracy zdalnej to myślę że to już będzie bardzo fajna opcja na późniejsze tygodnie ![]()
to na dobrą sprawę duze wsparcie i zawsze to latwiej bedziesz miala chociażby na spokojnie wyskoczyc do toalety:) tym bardziej że i tak ma możliwość byc to szkoda te 20% tracic
Super, że partner był dla Ciebie dużym wsparciem ![]()
Świetnie, że będziecie mogli być w komplecie i wspólnie przeżywać pierwsze chwile
![]()