Od czego w ciaży Was odrzuciło a co możecie pochłaniać tonami

Ja zaczelam calkowicie inaczej jesc, polubilam smietanke, samo mascarpone i zaczelam jesc wiecej rzeczy. Chyba nie bylo czegos co lubilam wczesniej a w ciazy bym od tego stronila :sweat_smile:

Mi po ciąży została ogromna ochota na słodycze. Rzadko kiedy jadłam np czekoladę, a teraz potrafię wieczorem zjeść całą tabliczkę w 20 minut…

Mnie mega odrzucała kawa :see_no_evil:

Mnie odrzuciło od pomidorów suszonych na samą myśl :nauseated_face::nauseated_face::nauseated_face:ale za to lody sorbet gruszkowy mogłam tonami jeść

W pierwszym trymestrze to od wszystkiego mnie odrzucało a teraz już mogę jeść wszystko. Tzn nie wszystko bo mam cukrzycę ciążową ale gdyby nie to to od niczego mnie nie odrzuca

Jestem w 31 tygodniu ciąży i szczerze powiedziawszy przez całą ciążę było to u mnie zmienne. Cały pierwszy trymestr czułam się jak na jednym wielkim kacu - mam wrażenie że przespałam go :smile: . Wchodziły mi najbardziej ogórki szklarniowe i pomidory, potrafiłam jeść tego miseczkami… Później mi się zmieniło i główna zachcianką było ostre lub kwaśne - kapuśniak, jalapeno burger z McDonald albo kanapki ze smalcem i ogórkiem kiszonym. Wchodziło jak złoto w moim jadłospisie. Na ten moment owoce warzywa must have (zawsze lubiłam ale w ciąży jem tego ogromne ilości, mięso mogło by nie istnieć) + kanapki ze smalcem i ogórkiem pozostały :smile: Nigdy nie robiłam dziwnych połączeń smakowych naraz ale np. mam tak że jak zjem coś wytrawnego to chwilę potem muszę jeszcze sobie poprawić czymś słodkim - kawałek ciasta, owoc cokolwiek. Nie wiem ile w tym prawdy ale jeśli na ten moment dzidziuś wywiera na mnie takie różnego typu zachcianki to liczę że nie będzie problemów z jedzeniem różnych produktów jak podrośnie :smile:

Rzodkiewki jadłam na potęgę

Odrzuciło mnie od zasmażanej kapusty kiszonej, nawet sam zapach przyprawiał mnie o mdłości :nauseated_face:
Za to pochłaniałam zielone winogrona na potęgę :star_struck: i lody ze świeżymi borówkami - to było moje guilty pleasure :melting_face:

a mialyscie tak ze nawet woda wam nie smakowała :expressionless:

Ojjj tak i wymioty nawet po łyku wody

Jestem ogromną fanką makaronów wszelakiego rodzaju- od lasagne po carbonare i spaghetti. W ciazy nie moglam nawet czuć zapachu gotującej sie osolonej wody na makaron :sweat_smile: po porodzie wróciłam do moich ulubionych smaków :smile: