Oj tak dzieci to małe małpeczki i chętnie naśladują nas dorosłych ale tak jak zauważyliście ja również wychodzę z założenia że dziecko powinno najpierw poznać nowy gadżet a później dopiero nauczyć się jego obsługi. I nie ma sensu zmuszać dziecka do czegoś bo się zrazi i przyniesie to odwrotny skutek.
Mama gratki o tak dzieci chętnie naśladują szczególnie rodziców na początku mój syn np też tetaz chce z mojej butelki pić bo podpatrzyl jak pije z gwinta z butelki wodę i teraz ma radoche jak może też w taki sam sposób się napić.
Mama_Gratki no pewnie, że jest to świetny pomysł:) Maluchy często nas naśladują, często tak się uczą rożnych nowych umiejętności. Na pewno u was szybko się sprawdzi i malutka zacznie pić z kubka:)
Silver na pewno wszystko w swoim czasie bo też nie ma co na siłę dziecka uczyć bo można tylko dziecko zniechęcić więc pokazywać dawać do zabawy nawet niech się oswaja dziecko i dac czas w końcu maluch złapie:)
A to na pewno, że nic na siłę:) Warto po prostu zachęcać i mieć trochę cierpliwości:)
Silver najlepiej to uzbroić się w cierpliwość bo dzieci coz sprawdzają granice i próbują wyprowadzić niekiedy z równowagi ![]()
Na wszystkich butelkach niekaokach jest wskazanie, że odpowiednie dla dziecka od 6 miesiąca. U nas pierwsze próby były ok 5 m-ca, ale to była tylko zabawa
Mój syn miał 6 miesięcy gdy zaproponowałam mu picie z kubeczka. Nie było takiej opcji bo mały kategorycznie go odrzucał. Kilkanaście prób, oczywiście wszystko na spokojnie, poprzez zabawe. Jednak bez efektu. Syn wolał pić z butelki. W późniejszym czasie pił z bidonu ze słomką lub 'dziubkiem'.
Najlepiej dać dziecku butelkę najpierw do zabawy, żeby się bawiło, poznawało ją a później dopiero nalać wodę i pokazać do czego tak na prawdę ta butelka służy. Co do wieku to dużo zależy od dziecka. Jedno dziecko załapie wcześniej inne później ale na pewno trzeba próbować i zaufać dziecku i nie bać się.
Według zaleceń od 6miesiaca. Ale są dostępne też niekapki 3+ . Najlepszym momentem na niekapek jest rozszerzenie diety. Ważne aby pierwszy niekapek miał silikonową końcówkę. Warto próbować uczyć dziecko a ono samo da znać kiedy jest gotowe
A ja nawet powiem więcej dzieci które jedzą mleko nie muszą być dopajane więc możemy dać dziecku niekapek po skończonym 6 miesiącu bo wtedy tak na prawdę zaczynamy rozszerzamy dietę.
jeśli jest potrzeba to do 6-go miesiąca można poić z butelki, a po 6 przejść na kubek niekapek oraz bidon
Moja ma 7 i póki co niekapka nie chce. Jutro znów probuje dac jej z niego mleczko może akurat tym razem będzie ok.
Patrycjo, moja córa po około dwóch miesiącach wypiła samodzielnie chętnie kilka łyków, ale ja w w kubku podaję wodę - być może stąd ta trudność. Podawaj codziennie kilka razy i nie zrażaj się - z czasem maluch się nauczy i obezna. Ja jutro podam pierwszy raz córce kubek ze słomką ![]()
Mama gratki ja też podaje wodę pod nos w kubku i mały chętnie pije od początku tylko na wodzie w sensie jeśli chodzi o dopajanie przy rozszerzeniu diety to dostawał wodę.
Patrycja i mnie było tak że po 6 miesiącu jak zaczęłam rozszerzać dietę syna dałam mu niekapek, mąż się bał i dawał butelkę. Syn szybciej załapał picie z niekapka.
Córka od początku na kubeczku. Polecam Doidy. ![]()
Moja droga ja mojej córce dałam po 4 miesiącu kubek niekwpek z Canpol twardy dziubek bo inne gryzła dziąsłami
Ja mojemu synkowi kupiłam kubeczek doidy. Ale na razie czekam z nauką picia z niego, bo jak na razie krztusi się podczas jedzenia. Zarówno jak podałam marchewkę jak i ziemniaka, skończyło się na tym, że musiałam go szybko odwracać i klepać bo tracił oddech. O dziwo kaszkę je ładnie łyżeczką. Dlatego na razie wodę dostaje w butelce.
Qazz a jak rozszerzasz dietę? W sensie czy stosujesz metodę BLW?
Jeśli chodzi o Doidy to spokojnie możesz już próbować dać maluszkowi z niego pić. Nalej dosłownie naparstek na początek i kontroluj, żeby maluszek nie przechylił kubeczka za szybko. Musisz pilnować a na pewno nic się nie stanie. Jeśli się obawiasz że się zakrztusi to w czasie posiłków dawaj wodę z butelce a tak w ciągu dnia ucz pić z Doidy.
Synek przez butelkę dostaje moje ściągnięte mleko. I jakoś od ponad tygodnia zaczęłam rozszerzać mu dietę.Ale rozgniatam mu warzywka. Na razie próbował marchewki i ziemniaka, próbowałam też, dodać mojego mleka, by była lepsza konsystencja, ale nic nie pomogło. On to jest dziwny przypadek. Najbardziej lubi bić na płasko jak leży, a jeszcze lepiej jak może sobie odchylić głowę do tyłu. Długo go uczyłam, by zaczął pić normalnie, a i tak nie zawsze chce w podniesionej pozycji bo też się krztusił. Lekarka stwierdziła, że jak tak lubi, to może tak pić, tylko trzeba go mocno pilnować. Na następnej wizycie zapytam się co z tym dławieniem się podczas jedzenia warzyw.