Odchudzanie się a karmienie piersią

No ja we wtorek 51,1 :see_no_evil: wzrostu mam 164cm więc już mniej nie powinno być a pewnie już dziś by było po tych ostatnich dniach

ja mam 170 więc u mnie wg BMI to niedowaga

O matko zdecydowanie niedowaga! Ja jestem jeszcze na granicy :see_no_evil:

a przed ciązą ważyłam 49 mniej wiecej… a ty pisałaś ze teraz jest mniej niż przed ciązą, tak?

Połowa mnie :grin::grin::ok_hand: a ciekawi mnie wiesz co , jak ludzie reagują na to że jesteś szczupła ? Docinają coś nq zasadę " sucha jesteś " czy jak to jest ? :slight_smile: no bardzo mnie to ciekawi , tym bardziej że człowiek to lubi pogadać, nagadać się bez sensu :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

@MamaSloneczka wiesz co raz kolega w pracy powiedział mi że się boi jak się schylam że się złamię :rofl: :rofl: :rofl: :joy: ale to chyba miał być komplement, a znowu inny powiedział że on lubi dziewczyny które mają ciałka trochę jak tak gadalismy o gustach …ale wiesz co nikt jakoś tak obraźliwie… albo jak tego tak nie odebrałam bo ja uważam moją szczupłość za zaletę … chodź był czas że kurcze jak ubierałam kostium kąpielowy to mi żebra było widać i wyglądałam jak z obozu koncetracyjnego

1 polubienie

Woo to na prawdę ! Ja też mam taki wzrost ale :face_with_peeking_eye: nawet nie chcę mówić :laughing:

1 polubienie

No to walnął szczerze przynajmniej :ok_hand:🩵
Mówisz że taka szczuplutka kiedyś byłaś jak szczypiorek i już jest lepiej ?

@MamaSloneczka nieee dalej jest tak samo … może mniej widać żebra ale niewiele się zmieniło … moja babcia jest dobra bo jak mnie widziała w ciązy to mi mówiła ze tak ślicznie wyglądam bo jestem pyzata i okrągła na buzi …a teraz nic mi nie mówi :rofl: :rofl: :rofl: :rofl: :joy:

Tak, przed ciążą ważyłam 57 więc jak dla mnie odrobinę za dużo ale ok. Uważam że 55 jest dla mnie tak akurat, ale pod warunkiem że nic nie wisi :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Moja przyjaciolka tez jest bardzo szczupla i wlasnie ona mi sie zalila , ze grubej osobie nikt nie powie wprost ze jest gruba , a do szczuplych juz nikt nie ma takiej blokady i wielokrotnie slyszala "zacznij jesc " "za chuda " i tak dalej
Ja tam zazdroszcze wam wagi :see_no_evil:

1 polubienie

@asiam1 aaa to takie testy zacznij jesć, zjedz coś bo wylądasz jak strach na chorągwi czy tym podobne … to była norma ale to mnie jakoś specjalnie nie przeszkadzało …ani nie obażało … moja mama to ciągle mi mówił ze musze jsć bo jestem jak wymoczek :crazy_face: :face_with_hand_over_mouth: :rofl:

1 polubienie

Dopoki moja przyjaciolka mi o tym nie pwoedziala to tez przyznam sie szczerze , ze nigdy nie pomyslalam , ze jest to jednak nie wporzadku , nawet jesli mowi sie to w formie “zartu”
Bardzo dobrze , ze Ciebie to nie rusza . Ja przez moja nadwage jestem niesteyy bardzo wrazliwa na rozne komentarze dotyczace mojego ciala i nawet czasem cos niepozornie nieszkodliwego trzymam w sobie baaardzo dlugo
Najsmieszniejsze jest to , ze kiedys bylam swoim idealem a nawet o tym nje wiedzialam :rofl: dowiedzialam sie dopiero jak przytylam

no jasne, każdy to inaczej odbiera… ja swojego czasu jak byłam młodsza to nie lubiłam tego ze mam mały biust i to mnie drażniło jak ktoś ten temat poruszał a teraz już to zaakceptowałam, polubiłam i kompletnie mnie już nie rusza…

Myslę ze to kwestia przepracowania tego i zaakceptowania siebie… sądzę ze kiedyś też to przepracujesz i będziesz się z tego śmiała… bo nie tobie powinno być zle tylko temu to tak mówi i to wytyka

Chyba większość z nas chciałaby być w nieswojej skórze :sweat_smile: Jedna waży za dużo, druga za mało. Ja jestem ponad przeciętnie wysoka i ważę więcej niż niektórzy faceci :see_no_evil: stopę też mam za długą…:sweat_smile: a brzuch to już nie wspomnę
, po CC przydałoby się go wyprasować

2 polubienia

Ja cały czas sobie mówię , że to dopiero półtora miesiąca po porodzie to dojdę do siebie :face_with_peeking_eye: a na początku tak ładnie schodziło i się mega cieszyłam

I to jest piękne podsumowanie :see_no_evil: zawsze trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie płotu :rofl:

Ja tak nie mam… przynajmniej jeśli chodzi o mój wygląd :face_with_peeking_eye:

Ja nie wiem gdzie się u mnie ukryły te kg ale gdzieś są :smiling_face_with_tear:

Ja mam coś takiego że niby siebie akceptuje bo pewność siebie daje mi mąż który mnie dużo komplementuje. Ale są rzeczy których się wstydzę tak jak brzucha po CC. I nie na tyle że on coś z tym zrobiła, ćwiczyła, poszła na zabiegi tylko nie pokażę tego miejsca światu, niby to strefa intymna, ale przed dziećmi jeździliśmy z mężem na saunarium :see_no_evil: